Nastroje w jakich kończymy rok odbiegają od tych z lat ubiegłych. Pięcioletnia hossa przyzwyczaiła graczy do tego, że giełdowy rok zamykany był na nowych rekordowych poziomach cenowych lub też blisko szczytów.
To był tydzień dramatycznych zwrotów akcji inspirowanych głównie przez wydarzenia na Wall Street i poczynania najpierw FED-u, później zaś połączonych sił Banków Centralnych USA, Kanady, Anglii, Szwajcarii oraz ECB.
Koniec tygodnia ponownie skłania do spojrzenia na wykresy z dłuższej perspektywy czasowej.