Dziś na większości rynków mieliśmy dzień korekty spadkowej. W przypadku naszego parkietu można mówić właściwie o zadyszce. Ani popyt, ani podaż, nie były dziś w stanie zmienić obrazu rynku.
Po wczorajszej sesji trudno oczekiwać dziś zdecydowanego ataku popytu. Inwestorów w Warszawie będzie również onieśmielać rozpoczynające się posiedzenie RPP. Zapewne nie przeszkodzi to jednak w windowaniu kursów małych i średnich spółek.
W tym tygodniu nadal można się spodziewać wzrostów na GPW. Obserwując jednak ostatnie tygodnie na ryku akcji można zakładać, że nie będzie to zdecydowane wybicie w górę, ale raczej wspinaczka przeplatana realizacją zysków.
Czegóż to nie było w tym tygodniu na parkiecie. Mieliśmy i euforię i strach przed spadkami. Najważniejsze jednak, że kończymy zdecydowanymi wzrostami.
Inwestorzy na całym świecie są mocno wystraszeni wydarzeniami w Azji. Odbiło się to już na rynku surowcowym, czy zagrozi GPW?
Przed dzisiejszą sesją radziłbym zapomnieć o emocjach związanych z Euro. Przez najbliższe 2 tygodnie nie powinno mieć to wpływu na rynek akcji.
Optymizm, po decyzji w sprawie przyznania Polsce organizacji Euro nie trwał długo. Pozostał jednak nowy rekord hossy na WIG20 i wzrosty spółek budowlanych.
Wczorajsza sesja niewiele zmieniła w obrazie rynku. Dziś zapewne będziemy nadal pod wrażeniem danych o inflacji z USA, ale jednocześnie będziemy się obawiać tego, co może się wydarzyć jeszcze w Azji. Sektor mniejszych spółek nie zwraca jednak na to uwagi, zaliczając kolejne rekordy.
Dziś na rynek trafią istotne dane o inflacji w USA. Właściwie tylko one mogą zmienić obraz rynku, który z sesji na sesję pokazuje coraz więcej siły. Cały czas jednak inwestorom towarzyszy strach przed korektą.
W tym tygodniu możemy być świadkami nowych rekordów na parkiecie. Zbliża się sezon dywidendowy, więc do zakupów powinny przystąpić fundusze właśnie z taką strategią. W dodatku maleją również zapasy surowców na świecie, co może oznaczać dalsze wzrosty na rynku miedzi i ropy.
Ostatnia sesja tygodnia sprawiła, że dominującym uczuciem wśród inwestorów będzie "niepewność". Z jednej strony rośnie bowiem strach przed korektą, z drugiej jednak paradoksalnie indeks WIG20 miał szansę ustanowić dziś kolejny szczyt hossy.
Na piątkowych sesjach zwykle nie mamy do czynienia z dużymi wahaniami cen. Ten dzień nie sprzyja zmianom trendów na GPW. Zbyt jednak wcześnie, by wieszczyć głęboką korektę.
Dziś na rynek nie trafią żadne istotne dane makroekonomiczne, więc na giełdzie powinniśmy mieć kontynuację trendu wzrostowego. Kluczem do dalszych wzrostów nie będą jednak spółki surowcowe, ale banki.
Mamy nowy rekord na WIG20, pobity przy sporych obrotach. Rekordy (ustanowiły je niemal wszystkie indeksy) przesłoniły jednak obraz sesji. Do wzrostu za którym stoi jedna spółka należy podchodzić bardzo ostrożnie.
Przed nami kolejny skrócony tydzień na parkiecie. W czasie, gdy nad Wisłą oddawaliśmy się tradycyjnemu polewaniu wodą, światowe giełdy śrubowały rekordowe wzrosty. To będzie zapewne determinowało przebieg dzisiejszej sesji.
To był niesamowity tydzień na GPW. Pełen sprzeczności, rekordów i zmian nastrojów na parkiecie. Co jednak najważniejsze, większość inwestorów zaliczy go do udanych.
Dziś ostatnia sesja przed długim, świątecznym weekendem. Zwykle w takie dni inwestorzy wstrzymują się od zakupów, zaś do głosu dochodzi podaż. Nie inaczej zapewne będzie dziś, zwłaszcza, że w piątek spłyną dane z USA dotyczące rynku pracy, na które będzie można zareagować dopiero po świętach.
Hurtownicy prowadzą wojnę z producentem papierosów i nie sprzedają m. in. Pall Malli, Sobieskich, czy Lucky Strike'ów.
Trudno jednoznacznie stwierdzić, jak zachowa się rynek, po wczorajszych wzrostach.Nie podziewałbym się jednak przełomu w ciągu dwóch sesji jakie pozostały do świątecznej przerwy. Nastroje są jednak dobre, więc czekają nas umiarkowane wzrosty.
Rosnąca miedź była dziś najważniejszym wydarzeniem na rynkach światowych, dzięki czemu WIG20 był najmocniejszym warszawskim indeksem, kończąc sesję 1,59 proc. wzrostem.
Szukasz pracownika? Pomożemy Ci !
Ponad 1 400 000 osób poszukujących pracy, ponad 130 000 odbiorców newslettera więcej »