Wystarczyła poprawa nastrojów na giełdach światowych, a indeksy w Warszawie raźno pomaszerowały w górę, podobnie jak obroty. WIG20 jednak przy poziomie 3900 pkt. nagle jednak stracił cały impet. Czy aby, taka sytuacja już nie miała miejsca?
Jedyne emocje na dzisiejszej sesji wiązały się z otwarciem notowań. Te okazały się zdumiewająco dobre, jak na przebieg porannych notowań w Azji. W efekcie kończymy tydzień dość neutralnie, choć do szczytów, które wydawały się na wyciągnięcie ręki jest teraz zdecydowanie dalej niż jeszcze na początku tygodnia.
Zakończenie sesji w USA przyniosło wyhamowanie spadków, ale również rekord na rynku ropy i historycznie słabego dolara. Armagedon, widmo recesji? A może czas na interwencję EBC by osłabić euro? Dziś może się wiele wyjaśnić.
Dzisiejsza sesja na WIG20 zapewne upłynie na obronie wsparć i próbach wyjścia na pozycje pozwalające zaatakować szczyty hossy.
Służby postraszyły możliwością "wrogiego przejęcia" PKN Orlen przez Rosjan. Czy jest się czego bać?
Dzisiejsza sesja, nie przyniosła większych zmian w obrazie rynku, poza może jedną zmianą, ale jakże istotną. Indeks WIG20 oddalił się od rekordowych poziomów, wystawiając na dużą próbę posiadaczy długich pozycji.
Trwa na GPW wyczekiwanie na nowy rekord indeksu WIG20, tymczasem do przełomu doszło na mniejszych spółkach. Jeśli dojdzie w najbliższych dniach do wzrostów, to motorem mogą być właśnie nieco zapomniane Misie.
Ostatni tydzień przyniósł rekordy na rynku terminowym, najwyższy poziom zamknięcia w historii (WIG20) i rozczarowanie, że nie udało się pokonać szczytów hossy z lipca.
Dzisiejsza sesja może być dowodem na dość odważną teorię giełdową, że istnieje korelacja między giełdowymi indeksami a ciśnieniem atmosferycznym.
Wczorajszy rekord indeksu WIG20 wyglądał niczym bicie rekordu w skoku o tyczce przez Siergieja Bubkę.
Po oczyszczeniu atmosfery na wczorajszej sesji indeks WIG20 ma szansę, by zmierzyć się z poziomem 3919 pkt. Co więcej jest szansa, by ustanowić historyczny rekord na zamknięciu notowań.
Czy można zarobić na giełdzie w jeden dzień ponad 30 procent? Które spółki notują ponadprzeciętne wzrosty - analiza Money.pl.
Paradoksalnie, wczorajsze wydarzenia na rynku akcji mogą na dłuższą metę zaszkodzić, a nie pomóc warszawskim indeksom. Sztuczność wczorajszego wzrostu jest bowiem widoczna nawet z odległego zakątka globu, choć KNF zapewne jak zwykle nic nie zobaczyła.
Dzisiejsza sesja mogła zaskoczyć swoim przebiegiem. Notowania rozpoczęły się od lekkich minusów, by zakończyć się mocnymi wzrostami indeksów.
Dość nieoczekiwany przebieg ma dzisiejsza sesja na GPW. Od samego początku notowań rosną bardzo dynamicznie. Na rynku terminowym kontrakt na indeks WIG20 ustanowił nawet historyczny rekord.
Kolejna sesja (poniedziałkowa) nie przyniosła przełomu na GPW. Czy dzisiejszy dzień ma szansę zmienić ten obraz? Patrząc na kalendarz finansowy trzeba odpowiedzieć, że raczej nie.
Pomimo piątkowego optymizmu na GPW, trudno obecnie wyobrazić sobie zdecydowany atak na szczyty hossy w tym tygodniu. Wszystko wskazuje na to, że nadal będziemy obserwować konsolidację cen.
Dzisiejsza sesja raczej nie przyniesie rozstrzygnięcia do obrazu rynku, skoro nie udało się to ani wczoraj, ani w środę. Nie znaczy to, że nie będzie ciekawie.
Dzisiejsza sesja znów nie przyniosła przełomu, jeśli chodzi o obraz rynku. Małej zmienności notowań towarzyszyły jednak dość wysokie obroty.
Tantiemowi magnaci
Mają wyłączne prawo do Kubusia Puchatka, czy królewny Śnieżki. To im trzeba zapłacić za nagranie Happy Birthday. To oni nie chcą darmowego udostępniania muzyki i filmów w sieci. więcej »