W wyniku emigracji w szpitalach brakuje już prawie 20 proc.anestezjologów. Lekarze nie chcą być anestezjologami, mimo zwiększenia miejsc specjalizacyjnych
W przyszłym roku budżet NFZ będzie wynosił 46,4 mld zł. Rząd chce zmienić zasady podziału środków. Dyrektorzy szpitali uważają, że zmiany dyskryminują najbiedniejsze regiony.
Lekarze chcą gwarancji pensji minimalnej w ponadzakładowym układzie pracy, ale eksperci mają wątpliwości prawne, czy jest możliwe takiego porozumienia. Do tego szpitale mogą nie mieć pieniędzy na postulowane w układzie płace.
Wszystkie są złe - zabójcze dla budżetu, niezgodne z konstytucją lub nie do zaakceptowania przez środowiska medyczne.
Ministerstwo Zdrowia przewiduje przekształcanie szpitali w spółki kapitałowe. I choć związki zawodowe pracowników medycznych są przeciwne propozycji resortu zdrowia, to prywatne firmy już inwestują w szpitale należące do samorządów.
Coraz częściej zdarza się, że pacjent leczony w szpitalu zostaje zakażony bądź traci zdrowie na skutek błędu popełnionego przez lekarzy.Średnia wartość odszkodowań za błędy lekarskie wzrosła w 2005 r. do 56,7 tys. zł z 28, 8 tys. zł w 2004 r.
W Polsce jest ograniczony dostęp do specjalistów - uważają międzynarodowi eksperci. Zdaniem NFZ kolejki w szpitalach są krótsze, a dostęp np. do kardiologów jest lepszy niż rok temu. Czas oczekiwania wydłużają pacjenci zapisujący się na ten sam zabieg w kilku szpitalach.
Młodzi lekarze nie chcą pracować w polskich szpitalach i masowo wyjeżdżają za granicę . Średni wiek lekarza w Polsce wynosi 40-45 lat. Dyrektorzy szpitali ostrzegają, że za kilkanaście lat zabraknie dobrych specjalistów.