
Autor: Bartosz Chochołowski
Dekadę temu, po 11 września, krążył taki mało wybredny dowcip: wokół Pałacu Kultury i Nauki krąży motolotnia. Krąży, krąży i nagle łup - rozbija się o pałac. Obserwuje to dwóch żuli pijacy wino nieopodal. - Jaki kraj, takie zamachy - skomentował jeden z nich.
Tym razem było bez obciachu, całkiem światowo. Zablokowana strona Sejmu, premiera i jeszcze parę innych rządowych. Na szczęście nie skończyło się tylko na ataku na stronę gminy Wąchock.
Swoją drogą, to bardzo ciekawe, że o jakimś ACTA dowiedzieliśmy się dzięki anonimowym hakerom. W sumie to chwała im za to, że rozpoczęli dyskusję na temat, który jest bardzo ważny, a o którym było bardzo cicho.
więcej o ataku:
Nie działają rządowe strony. Zemsta za ACTA Grupa Anonymus przyznała, że zaatakowała strony Sejmu i kilku ministerstw. Jednak - nie wiem, czy to wina mediów, czy samych Anonimowych - polska rewolucja jest sprzedawana jako walka z prawem, które ma ukrócić piractwo a nie walka o wolność słowa w internecie.
A to dwie różne rzeczy i tu następuje zgrzyt. Dlaczego protest przeciwko ściganiu złodziei ma być fajny? Co takiego romantycznego jest w rabowaniu - pomijając Janosika, Robin Hooda i Rumcajsa - aby bronić takiego postępowania?
Przecież wyżej wymienieni okradali bogatych, aby pomagać biednym. Dziś tę rolę przejęły rządy i fachowo nazywa się to redystrybucją dochodów. Anonimowi mieliby silną konkurencję, gdyby o to im chodziło.
Jednak w wymianie plików wcale nie chodzi o pomaganie ubogim. Może poza pewnymi wyjątkami z reguły chodzi o to, żeby zaoszczędzić kosztem innych. Po co kupić, jak można za darmo ściągnąć? Jednak prawo jest prawem. Skoro nie można sobie książki czy płyty zabrać z Emipku, to dlaczego można sobie zabrać mp3 i e-booki z serwera?
Tak ten świat jest urządzony, że wszystko ma swoją cenę i nie istnieją produkty oferowane za darmo - nie ma darmowych lunchy, że powołam się na klasyka. Dlaczego dajmy na to dobry muzyk ma zarabiać na życie pracując w McDonald'sie, zamiast mieć pieniądze ze swojej twórczości? Wolność w internecie może mieć właśnie takie konsekwencje - ktoś za darmo słucha fajnej muzyki, ale żeby tak się działo, muzyk musi smażyć hamburgery.
Anonimowi pokazali swoją siłę. Zapoczątkowali dyskusję. Teraz, w jej ramach trzeba wypracować prawo, które nie jest zbyt restrykcyjne i nie dławi wolności internetu, ale jednocześnie nie pozwala na złodziejstwo.
W offlinie jest to możliwe - istnieją przecież biblioteki. Każdy może sobie legalnie wypożyczyć książkę i ją przeczytać. Może warto analogiczne regulacje wprowadzić w sieci? Nie mam pomysłu na konkretne rozwiązania, ale jakby Anonimowi razem z władzą usiedli przy stole - przepraszam - spotkali się na chacie, to może udało by się wypracować coś praktycznego?
| Więcej o "polskiej rewolucji": |
|
|
Hakerzy szantażują rząd Tuska. Ujawnią tajne dokumenty? Michał Boni: Powinniśmy wrócić do dialogu. Anonymous: Mamy pliki z poufnymi danymi dotyczącymi polskich polityków. |
|
Nie działają rządowe strony. Zemsta za ACTA Grupa Anonymus przyznała, że zaatakowała strony Sejmu i kilku ministerstw. |
|
Bezpieczeństwo Polski zagrożone? Reakcja po ataku hakerów Szef BBN: Chodzi o zagrożenia dla cyberprzestrzeni. Grozi nam stan wojenny? |
Autor jest zastępcą redaktora naczelnego Money.pl
Dowiedz się o nim więcej
Powyższy felieton nie przedstawia stanowiska redakcji Money.pl - jest wyrazem osobistych opinii autora.
Re: Atak Anonimowych. Wreszcie jesteśmy światowi i nowocześni
Re: Atak Anonimowych. Wreszcie jesteśmy światowi i nowocześni
To co tutaj widzę, to stwierdzenie, że piractwo jest złe i krzywdzi autorów. TAK - piractwo jest "złe" i dlatego jest nielegalne. Dlaczego jeśli ktoś się wypowiada przeciwko projektom regulującym ruch w internecie to od razu ma oznaczać, że chce łamać prawo? Te same argumenty były użyte przeciwko osobom protestującym przeciwko SOPA i PIPA (a wcześniej ProIP, COICA itp.).
A gdzie fragment o tym, że ACTA narzucałoby obowiązek monitorowania działania użytkowników w sieci przez dostawców internetowych? Prawo do prywatności i wolność słowa to nie są jakieś tam puste hasła, to są podstawowe prawa obywatela. Nawet pomijając to (chociaż moim zdaniem jest to główna kwestia), dochodzą jeszcze koszty takiego przedsięwzięcia - ktoś musi zaprojektować do tego systemy, ktoś musi je wdrożyć, ktoś musi je nadzorować i wreszcie ktoś musi to egzekwować. To są koszty dla ISP, które tylko największe firmy będą w stanie ponieść (a i to wątpliwe). Mniejsze firmy po prostu wypadną z obiegu.
A co z przekazywaniem danych osobowych _bez udziału sądu_ na wniosek _prywatnej firmy_ która jedynie _podejrzewa_ złamanie praw autorskich? Poważnie - czy to jest "ok"?
Patrzę teraz na tagi pod tym "artykułem" - piractwo, acta, zablokowane strony. Nie brakuje tu czegoś? Wolności słowa na przykład?
Nie lubię teorii spiskowych. Wzbudzają we mnie wstręt ale jeszcze bardziej nie lubię tego typu wypowiedzi, które w jednej linii stawiają osoby, które protestują przeciwko bublowi prawnemu zagrażającemu podstawowym prawom jednostki z ordynarnymi złodziejami.
To zdanie padło już w różnych wariantach tysiące razy w ostatnim miesiącu, ale widać za mało:
Ustanawianie dziurawego prawa, które zagraża podstawowym wolnościom i jednocześnie ma bardzo małą szansę zrobienia faktycznie tego, co niby miałoby zrobić (patrz np.: wypowiedzi ekspertów DNSSEC nt. SOPA) nie jest rozwiązaniem. A właściwie jest jeszcze gorsze niż wstrzymanie rozwiązania do czasu osiągnięcia porozumienia między: stroną ustawodawczą, technologiczną, szeroko pojętym przemysłem i opinią publiczną. WTEDY może uda się osiągnąć cokolwiek, co mialoby sens zadziałać na dłuższą metę, bez wylewania dziecka z kąpielą.
Re: Atak Anonimowych. Wreszcie jesteśmy światowi i nowocześni
Re: Atak Anonimowych. Wreszcie jesteśmy światowi i nowocześni
Brednie autora tekstu powyżej
Po prostu zaczynamy już zapętlać się w uregulowaniach prawnych zmierzających do nikąd ,a powodujących kolejne anomalia naszym prawie .
W końcu, co by zrobił Hołdys gdyby
elektronicy nie wymyśliliby sprzętu.
Ano grałby sobie na fujarce z bambusa ,która sobie sam wystrugał ...
Re: Atak Anonimowych. Wreszcie jesteśmy światowi i nowocześni
Dziś tę rolę przejęły rządy i fachowo nazywa się to redystrybucją dochodów.
Przecież to jawna nieprawda. Jest tak.
Janosik wygrywa zostaje premierem, pojawia się Robin Hood i robi własną redystrybucję - zamienia się w opozycję rządową. Pojawia się Rumcajs robi własną redystrybucję, ale Cypisek już musi iść na studia i zostaje prawnikiem (albo dziennikarzem).
Tak było przez wieki i tak będzie. Rzym się może bronić, ale zawsze wygrają Wandale .... albo chrześcijanie.
Re: Atak Anonimowych. Wreszcie jesteśmy światowi i nowocześni
Re: Atak Anonimowych. Wreszcie jesteśmy światowi i nowocześni
Nie wiesz o czym piszesz
Re: Atak Anonimowych. Wreszcie jesteśmy światowi i nowocześni
ha.
bedzie dym.