
Autor: Bartłomiej Dwornik
Polityka na najwyższych szczeblach jest nudna, przewidywalna i do bólu poprawna? Jeśli Silvio Berlusconi dotrzyma słowa, będzie jeszcze nudniej i poprawniej.
Włoskiego premiera można nie lubić, ale zaprzeczyć się nie da, że przez swoje błazeństwa, niewybredne żarty i niekonwencjonalne zachowania był wentylem, upuszczającym co jakiś czas nieco powietrza z nadętych kręgów możnych tego świata. A teraz? Co, jeśli faktycznie odejdzie?
Nicolas Sarkozy nie pozwoli sobie przecież na żarcik, że Barack Obama jest przystojny i opalony, a sam Obama nie odważy się na publiczne drwiny z wykształcenia premiera Czech. Nie sposób wyobrazić sobie Angeli Merkel, strofującej sąd że ma czelność wzywać ją przed swoje oblicze w inny dzień, niż poniedziałek, David Cameron nigdy nie porówna się do Caritasu, a Władimirowi Putinowi nie przyjdzie do głowy poprosić, by ci którzy podczas pikiet krzyczą do niego "do domu!" sprecyzowali, który z dwudziestu mają na myśli.
Jaki z polityków pierwszej, światowej ligi będzie w stanie ogłosić, że większość jego rodaków marzy, by być takim jak on? Kto publicznie wytłumaczy, dlaczego odejście z polityki będzie dla kraju tragedią? Który z rozbrajającą szczerością wyzna, że choć jest łobuziakiem, to jednak 33 paniom w dwa miesiące nie da rady, a w prywatnych rozmowach będzie bezkarnie nazywał swój kraj gównianym? Żaden!
I oto ten niepoprawny megaloman, którego od premierowskiego stołka nie zdołały odspawać ani afery korupcyjne, ani obyczajowe, sam decyduje się odejść? Nie do wiary! Chyba, że ma w tym ukryty cel. Mało kto już pamięta, że włoski premier miał chrapkę na... pokojową Nagrodę Nobla 2010. I to całkiem poważnie. Jego kandydaturę wspierał nawet teledysk La Pace Puo, w którym Loriana Lana i Sergio Panajia śpiewali To premier zawsze obecny, który będzie nam towarzyszył. Jesteśmy tu dla ciebie, sercem i duszą, pokojowy Nobel, Silvio jest wielki!
Zobacz teledysk do hymnu na cześć Berlusconiego:
Nikt chyba nie będzie zaskoczony, kiedy Silvio Grande odkurzy pomysł sprzed dwóch lat. Argumenty będzie miał dwa. Odejdzie przecież dopiero wtedy, kiedy uratuje Europę przed finansowym krachem i tym samym uchroni nas wszystkich przed wojną.
| Czytaj w Money.pl | |
|
Berlusconi dzieli pieniądze, a Włochy się śmieją Żona włoskiego ministra grozi mu rozwodem. Chodzi o wielkie pieniądze i władzę nad jego imperium. |
|
Podsłuchany Berlusconi: Ludzie się nie liczą! Wyprowadźmy miliony ludzi na ulice, rozwalmy sąd w Mediolanie - mówi premier. |
|
Berlusconi premierem w wolnym czasie Włoski dziennik La Repubblica wezwał premiera Silvio Berlusconiego, by odpowiedział, dlaczego zadaje się z przestępcami. |
|
"Wynoszę się z tego gównianego kraju" Premier Silvio Berlusconi nazwał Włochy "gównianym krajem", z którego zamierza się wynieść - podała ANSA, powołując się na podsłuch telefoniczny. |
autor felietonu jest dziennikarzem Money.pl
Powyższy felieton nie przedstawia stanowiska redakcji Money.pl - jest wyrazem osobistych opinii autora.
Re: Berlusconi jest tak wielki, że aż dostanie Nobla