Na skróty
Money.plArchiwumMoim zdaniemGdyby premier siedział cicho, nie byłoby kryzysu
Anna Anagnostopulu
Anna Anagnostopulu, redaktor prowadząca Manager.Money.pl
2011-11-11 06:00
Gdyby premier siedział cicho, nie byłoby kryzysu

Gdyby premier siedział cicho, nie byłoby kryzysu

Autor: Anna Anagnostopulu

Poleć artykuł:

Mój wujek, pół Grek, pół Polak, zwykł mawiać: Kultura wyszła z Grecji i już do niej nie wróciła. Jako osoba mieszkająca nad morzem Śródziemnym od 20 lat, poznał tę prawdę szybciej niż reszta Europy. Unijni komisarze dopiero niedawno zrozumieli, że mottem życiowym współczesnych Greków jest pokrewne hiszpańskiej mańanie wyrażenie: siga-siga.

Grekom się nigdzie nie spieszy. Nie spieszy im się w młodości, bo studia - w tym podręczniki, a nierzadko i akademiki - są darmowe. Nie spieszy im się w pracy, bo jeszcze do niedawna raz zdobyta państwowa posada gwarantowała zatrudnienie do końca życia. Nie spieszy się im się wreszcie z płaceniem podatków, bo kraj zżera korupcja. Przekonanie o zepsuciu władzy jest na tyle powszechne, że zdrobnienie wyrazu koperta oznacza po grecku łapówkę.

Jedyną osobą, której się w Grecji spieszyło, był Jeorios Papandreu, który za swoją nadgorliwość zapłacił wysoką cenę. Dziedzic politycznej dynastii, która wydała na świat trzech premierów Grecji, jako pierwszy mówi o problemach kraju otwarcie i, co gorsza, na forum międzynarodowym.

To Papandreu przyznał, że odziedziczył po swoich poprzednikach zaniżone statystyki długu publicznego oraz niewydolny system socjalny, którą całą swą słabość obnażył, gdy minął boom turystyczny w kraju. Tymczasem wielu Greków jest przekonanych, że gdyby premier siedział cicho i nadal zamiatał problemy pod dywan, kryzysu by nie było, a unijne dotacje płynęłyby do Grecji szerokim strumieniem.

Choćby więc plan ratunkowy dla kraju podpisało nie pięciu, jak chce Unia, ale i stu greckich polityków, nie ma gwarancji powodzenia reform. Żeby uratować strefę euro nie trzeba jednak wyrzucać Grecji z Unii, czy, jak chcieliby niektórzy, wyprzedawać greckich wysp Niemcom a zabytków Szwajcarom, pozostawiając w kraju tylko kozy i oliwki.

Wystarczyłoby, żeby przeciętny mieszkaniec Aten lub Salonik popijając swoją popołudniową frappe przyznał niechętnie: sami jesteśmy sobie winni i zamiast strajkować, wziął się do roboty. Mam nadzieję, że Lukas Papademos wie, jak przekonać do tego rodaków.

Autorka felietonu jest dziennikarzem portalu Money.pl

Więcej o problemach Grecji w Money.pl
Dramatyczny apel. Stawką strefa euro
Jeorjos Prowopulos nazwał utworzenie nowego rządu imperatywem.
Grecy przekazują sprzeczne informacje
Główne partie polityczne są bliskie porozumienia w sprawie nowego rządu.
Bankructwo Grecji jest nieuchronne
Zdaniem ekonomistów takiego kroku nie uda się uniknąć. Spowoduje to wstrząs na rynkach.

Powyższy felieton nie przedstawia stanowiska redakcji Money.pl - jest wyrazem osobistych opinii autora. 




Re: Gdyby premier siedział cicho, nie byłoby kryzysu

sama prawda / 78.8.186.* / 2012-01-09 09:51
czytając wypociny pani Anny Anagnostopulu jestem w 100% przekonany, że ta pani to tuskowy klakier i lizo...up pisze totalne brednie wyświęcając swego jedynego ukochanego wodza powtarzając jego brednie, ale nie mając za grosz rozumu i zdrowego rozsądku o wiedzy i inteligencji nawet nie wspominając.

Re: Gdyby premier siedział cicho, nie byłoby kryzysu

jakub2 / 79.162.123.* / 2011-11-12 14:34
To ci sami ludzie którzy do kryzysu doprowadzają , to bardzo sami o tym lubią mówić , udają że to jest wszystko wina kryzysu , a oni o niczym nie wiedza i nie są niczemu winni, a najdziwniejsze jest to że motłoch wybiera ich kolejny raz , żeby ten kryzys pogłębiali , czyli na kryzysie najlepiej się rządzi , bo motłoch jest przekonany że jest kryzys . Tak wygląda błędne koło.

Re: Gdyby premier siedział cicho, nie byłoby kryzysu

franzu / 79.186.93.* / 2011-11-12 10:04
Mowimy o grekach a popatrzmy na siebie. Zus tonie a mundurowi jak paczki w masle, administracja panstwowa z roku na rok wieksza, nauczyciele chca i nawet dostaja podwyzki chociarz z ich strony nie ma zwiekszenia liczby godzin pracy. Krus kolejny widze jak ubywa gospodarstw a zarejestrowanych na krusie przybywa w zeszlym roku chyba ok 20tys.
Cr / 83.27.122.* / 2011-11-14 13:53
To wszystko prawda, ale w Polsce jest jeszcze grupa ludzi, którzy ciężko pracują na swoje bogactwo, i na ZUS, i na budżet, dzięki czemu to się jakoś jeszcze kręci. W Grecji tej grupy zabrakło.

Re: Gdyby premier siedział cicho, nie byłoby kryzysu

antyNWO / 77.237.3.* / 2011-11-11 19:52
Trzeba wyrzucić, nie ma rady, a pewnie wysp to tam pod panowaniem greckim niewiele już zostało, tylko nikt tego jeszcze nie sprawdzał.

Re: Gdyby premier siedział cicho, nie byłoby kryzysu

rafal1712 / 89.236.5.* / 2011-11-11 16:56
Wlasnie dlatego ze tym z pludnia donikad sie spieszy i maja wszystko gdzies Euro nie ma przyszlosci ,poroniony pomysl od samego poczatku. Lir , peseta i drachma byly do 2000 dewaluowane o iles tam procent i dzieki temu te kraje byly konkuracyjne .

Re: Gdyby premier siedział cicho, nie byłoby kryzysu

sami swoi / 81.219.115.* / 2011-11-11 14:51
No, papcio zawinił,złożył sianokrytykę,teraz można obywateli strzyc.Strzygł będzie ten co pomagał zadłużać.
chichot dona / 46.112.10.* / 2011-11-11 21:26
Wg sami swoi, winien ten kto dawał a nie ten kto brał i korzystał.

Ba ten kto brał nie tylko nie ma zamiaru oddać, ale dalej jeszcze żąda aby mu dawano.
Niedługo takie stawianie sprawy nazywane będzie "grecki sposób".
Kiedyś Polacy poznali już mentalność Greków. Stad powiedzenie "nie udawaj Greka".

Podobne artykuły
Najnowsze w Money.pl