
Autor: Maciej Czujko
SLD podjęło w końcu rękawicę rzuconą przez Ruch Poparcia Palikota. Walka toczy się o to, kto bardziej przywali Kościołowi. Leszek Miller właśnie przejął inicjatywę - na konferencji prasowej odciął się od Boga.
Dawny premier i jednocześnie świeżutki szef klubu parlamentarnego SLD w taki oto sposób sposób zareagował na porównanie jego partii z parlamentarnym oseskiem. Przypomniał, że Palikot już kiedyś wzywał Boga do pomocy przy realizacji swoich celów, a żaden z działaczy SLD nigdy tego nie zrobił. Sprawa jest jasna, Palikot od Boga odwrócił się niedawno, a najstarsza formacja lewicowa w kraju Stwórcę miała za nic jeszcze przed tym, jak pogrążyła się w bagnie afer.
Nie było więc potrzeby, by tak licznie głosować na Ruch Palikota, bo przecież SLD ma - co wczoraj udowodniło - gotowe ustawy, które zrobią biskupom duże kuku. Pierwsza gwarantuje likwidację Funduszu Kościelnego, a druga usunięcie ze szkolnego świadectwa oceny z religii. - Ewangelia nie może być ważniejsza od Konstytucji - deklaruje nowiusieńki szef klubu SLD.
Czytaj rozmowę z posłem, który porzucił Sojusz
Do SLD wszedł syndyk. Dlatego uciekają do Palikota
Stare ustawy przedstawia leciwy wiarus - tak można by jednak podsumować ten powiew świeżości, który miał towarzyszyć zmianie we władzach Sojuszu. W takim zestawieniu SLD nigdy nie będzie bardziej heretyckie, obrazoburcze i liberalne niż Ruch Palikota. Co oznacza, że nowa partia przejmie tę starą i będziemy mieli w kraju szansę na lewicę taką, jaka powinna być w każdym kraju. Odważną, skrajnie liberalną światopoglądowo i gotową na rozsądne ekonomiczne reformy.
W Ruchu trzeba tylko jednego, by po kilku miesiącach parlamentarnej pracy, wyłoniły się postacie, które będą w stanie taką role udźwignąć. By one też pozbawiły Janusza Palikota hegemonii i przekształciły Ruch jednej osoby w prawdziwą społeczną inicjatywę pod przywództwem kilku liderów. Pewnie się tak nie stanie. Pewnie polityka jednych zepsuje, drugich zmęczy, a trzecich zbałamuci - wszyscy zgłupieją i będzie rządził najcwańszy.
Na razie jednak trzeba się sprawie przyglądać z nadzieją. Robert Biedroń już przebąkuje, że warto się zastanowić nad zmianą nazwy Ruch Poparcia Palikota. Oby tylko nie wyszła taka zmiana, jaką zafundował sobie Sojusz - z Napieralskiego na Millera. Bo możliwość pójścia w tę stronę RPP też ma. Wystarczyłoby wymienić Palikota na Urbana.
| SLD po wyborach w Money.pl | |
|
Nie przeceniajmy Millera. To tylko szef klubu Szef sztabu wyborczego SLD, Stanisław Wziątek komentuje wybór byłego premiera. |
|
Ucieczka do Palikota. "Oszust i karierowicz" Były premier z SLD uważa, że transfery międzypartyjne to objaw karierowiczostwa polityków. |
|
Czas zapalić polityczne znicze. SLD czeka zgon O tym kto ostatecznie pogrzebie Sojusz, pisze Jacek Gratkiewicz. |
Powyższy felieton nie przedstawia stanowiska redakcji Money.pl - jest wyrazem osobistych opinii autora.
Re: Miller wrócił, wróci Urban?
Miller wrócił, wróci Urban?
Urban wróci na półmisku - zamiast świńskiego ryja - jako, nie tyle, nowa twarz a raczej - DU*A - PALIKOCIARNI!
Wystarczy obciąć uszy - i niby TWARZ - a może jednak DU*A?
Do redaktora
Re: Miller wrócił, wróci Urban?
Re: Miller wrócił, wróci Urban?
Re: Miller wrócił, wróci Urban?
Re: Miller wrócił, wróci Urban?
Wasza "skrupulatność w przestrzeganiu regulaminu" bardziej by się przydała w eliminowaniu chamstwa na tym portalu czego jak narazie do kategorii zasług Wam zaliczyć nie mogę. Więc może najwyższy czas zabrać się do roboty i czytać posty ze zrozumieniem. Czego serdecznie Wam życzę.
Ps. Całkiem niegłupi Żyd... Goj... Katolik ... Ateista ...Polak...Kurd...Talib... itd. Żyd czy żyd?...
Re: Miller wrócił, wróci Urban?
Do tego mamy krzyż w Sejmie i instytucjach państwowych. Proboszcz na wszystkich państwowych imprezach. Msze otwierające większe wydarzenia. Polityk deklarujący na starcie czy on jest za Bogiem czy nie za Bogiem jakby się nie orientował kim jest i co ma robić. Co mnie obchodzi czy on wierzy czy nie wierzy. Może niech jeszcze walnie - tak mie dopomóż Bóg, znany gwarancie sukcesu, który jakoś nie może się pojawić. Jest tu jakieś miejsce na myślenie o gospodarce i zarządzanie Państwem?
Co mnie obchodzi czy on wierzy czy nie wierzy.
To po co ten post?
Również wyborców SLD i RPP.
SLD zawsze przed wyborami jeździ na tym, ze księża przeginają. I nic z tym po wyborach nie robią.
Co do RPP to inna kwestia - tu trzeba patrzeć na temat od strony technicznej - żeby wejść do Parlamentu RPP musiało przedstawić na tyle ortodoksyjny program, żeby zniechęceni PO wyborcy nie poszli za SLD. Żeby uwierzyli, że "ci to coś zmienią", "Byle nie PiS" i inne hasełka, które słabymi ludźmi sterują. Ten sam mechanizm wykorzystała wcześniej Samoobrona. A jeszcze wcześniej komuna, po tym, jak ogłupione propagandą społeczeństwo zaczęło identyfikować zły stan portfela bardziej z Solidarnością, niż z klonami PZPR i komuną.
Nic nowego.
A nie ma nic nowego, ponieważ takie status quo pasuje politykom...