
Autor: Paweł Zawadzki
Donald Tusk szukając sposobów na załatanie dziury budżetowej tnie, gdzie tylko to możliwe. Jeśli decyduje się coś Polakom dać, to najczęściej są to dodatkowe obciążenia (na przykład wyższy VAT lub podwyższona akcyza na paliwo). Czasem jednak obiecuje coś na pozór korzystnego. Na pozór, bowiem te obietnice mogą odbić mu się czkawką.
Można spierać się co do zasadności niektórych działań lub propozycji rządzących. Ktoś może przecież powiedzieć: - jest źle, mamy kryzys i wszyscy powinniśmy zaciskać pasa. Zapewne znajdzie się też ktoś, kto nie zgodzi się z poprzednią tezą i powie: - premier nie tylko zabiera, podczas expose obiecał przecież podwyżki dla żołnierzy i policjantów.
Warto jednak zwrócić uwagę, że te kilkaset milionów złotych, które uszczuplą przyszłoroczny budżet trafią wyłącznie do kieszeni dwóch wymienionych grup zawodowych. Premier zapomniał o innych przedstawicielach mundurówek - strażakach, strażnikach granicznych, a także pracownikach więziennictwa.
Czy w kryzysowych czasach osobom, które zazwyczaj mają zagwarantowane różnego rodzaju dodatki do podstawowego wynagrodzenia (za staż, za stopień, czy mundurówkę) podwyżka faktycznie się należy? Szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że zgodnie z wciąż obowiązującymi przepisami prawa do emerytury nabywają już po 15 latach pracy. To pytanie pozostawiam bez odpowiedzi.
Problem jest jednak inny. Premier obiecując podwyżki jedynie żołnierzom i policjantom zapomniał o podstawowej polskiej regule, forsowanej przez związki zawodowe - wszystkim po równo. Teraz o swoje prawa będzie walczyła reszta mundurówek. Rządzący wciąż mogą obstawać przy swoim zdaniu. Ryzyko jest jednak bardzo duże, szczególnie w kontekście zbliżającego się Euro 2012.
Strażacy już ostrzegają, że kontrole przeciwpożarowe obiektów przygotowywanych na mistrzostwa Europy będą długotrwałe, a przede wszystkim wyjątkowo dokładne. Sami policjanci, w ramach solidaryzowania się z pominiętymi kolegami, straszą, że zamiast pilnować bezpieczeństwa kibiców, pójdą masowo na zwolnienia.
Wygląda na to, że rządzący mogą być znowu zmuszeni do sięgnięcia jeszcze głębiej do nie pękającej z nadmiaru pieniędzy państwowej kasy. Niewykluczone, że zamiast dzielić grupy zawodowe na równych i równiejszych zdecydowanie lepsza byłaby strategia, doskonale znana już rządowi Tuska, czyli tzw. przemilczenie. W końcu czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal.
Autor jest analitykiem Money.pl
| Więcej na ten temat - czytaj w Money.pl | |
|
Te przywileje kosztują nas miliardy. Zobacz, komu mogą zabrać najwięcej Znikną wcześniejsze emerytury, urlopy na poratowanie zdrowia, dodatki za pracę na wsi? |
|
Expose w złotych. Tyle zapłacisz za reformy Tuska Rząd chce, byśmy pracowali dłużej na emerytury. Odbierze też przywileje i ograniczy ulgi podatkowe. |
Powyższy felieton nie przedstawia stanowiska redakcji Money.pl - jest wyrazem osobistych opinii autora.
Re: Podwyżki dla policjantów i żołnierzy uderzą w Euro 2012?
Re: Podwyżki dla policjantów i żołnierzy uderzą w Euro 2012?
Re: Podwyżki dla policjantów i żołnierzy uderzą w Euro 2012?
Opozycja twierdzi że reformowanie kraju nie może się odbyć kosztem rodzin, biednych, dzieci, nauczycieli, wojska , policji, robotnika, emeryta i rencisty
Re: Podwyżki dla policjantów i żołnierzy uderzą w Euro 2012?
Re: Podwyżki dla policjantów i żołnierzy uderzą w Euro 2012?
Ja mam tego dość....nie chcę już być niewolnikiem mundurowych.....
Re: Podwyżki dla policjantów i żołnierzy uderzą w Euro 2012?