Na skróty
Money.plArchiwumMoim zdaniemSatalecki: To ostatnia część bessy
2008-10-16 11:11
Satalecki: To ostatnia część bessy

Satalecki: To ostatnia część bessy

Autor: Paweł Satalecki

Poleć artykuł:
Aktualne zachowanie się giełd na całym świecie, jest odwzorowaniem obaw inwestorów o światowe spowolnienie gospodarcze. To trzecia (a może i czwarta) odsłona bessy.

Pierwsza była związana przede wszystkim z kredytami subprime i szokiem, jakie doznał świat dowiadując się, że banki będą odliczać setki miliardów strat. Z tygodnia na tydzień, z miesiąca na miesiąc obserwowaliśmy jak spadają ceny domów, ich sprzedaż oraz liczba budowanych nowych nieruchomości.

Potem przyszło szaleństwo na rynku ropy. Cena baryłki dochodząc do 150 dol. sprawiły, że inflacja zaczęła być problemem numer jeden. I znów pojawiły się obawy, że świat spowolni, a inflacja będzie wysoka

Trzecia część, to ostatnie wydarzenia - upadki banków, problemy sektora finansowego i płynności w nim.

Obecne spadki mają podłoże fundamentalne - inwestorzy obawiają się światowego spowolnienia gospodarczego (recesji w niektórych przypadkach). Innymi słowy kumulują się poprzednie problemy, które przełożą się na sferę realną gospodarek i zysków firm.

To ostatnia część bessy, prawdopodobnie najbardziej łagodna w swoim przebiegu, najmniej emocjonalna. I chyba najdłuższa - bo gospodarka to nie jest jeden bank.

Przez ostatnie tygodnie rynek ignorował dane gospodarcze, skupiając się głownie na problemach banków. I słusznie. Lecz teraz, gdy wszystko co jest tylko związane z sektorem finansowym, staje się zagwarantowane, przychodzi czas na głębszą refleksję.

Mniejszego wzrostu PKB (na szczęście tak jest w przypadku Polski) czy kurczenia się gospodarki (chociażby Niemcy) żadne państwo ani ich grupa już nie zabezpieczy.

ZOBACZ TAKŻE:


Powyższy felieton nie przedstawia stanowiska redakcji Money.pl - jest wyrazem osobistych opinii autora. 




Re: Satalecki: To ostatnia część bessy

JX / 212.191.170.* / 2008-10-16 20:44
Argumentacja logiczna i zgodna z odczuciami kogoś, kto obserwuje rynki. Panom Romkowi i Andrzejowi 007 chyba puściły nerwy, a przecież prawie każdy podręcznik inwestora zwraca uwagę, aby za błędne decyzje nie obciążać nikogo, poza sobą. I tak mają szczęście, że nie trafili na Jana Kobuszewskiego, który chamstwo zwalczał nie tylko godnością osobistą, ale jeszcze siłą.

"To tylko problemy, a nie kryzys "

arch / 2008-10-16 17:12 / Tysiącznik na forum
Balcerowicz "To tylko problemy, a nie kryzys "
- wie co mówi -:))
http://news.money.pl/artykul/balcerowicz;to;tylko;problemy;a;
nie;kryzys,120,0,371832.html
Szukaj dna -
''A ty maszeruj, maszeruj, głośno krzycz .Niech żyje nam Wołodia Iljicz ''
-Każdego ranka, gdy oglądasz ten świat świński
wspomnij jak w dupę dawał nam Feliks Dzierżyński "

Re: Satalecki: To ostatnia część bessy

andrzej007 / 2008-10-16 14:06
człowieku co ty piszesz?!!! chyba sam w to nie wierzysz. nie czytasz gazet z usa europy zachodniej itp. nie masz wiedzy i kompetencji na ten temat. ostatnia cześć bessy - nie żartuj.
poducz się z finansów i ekonomi. student z 1 roku wie że to nie koniec bessy.
ps. zmień swoje zdjęcie
PanRomek / 83.5.135.* / 2008-10-16 14:39
Tak, zmień zdjęcie i przestań wypisywać idiotyzmy.
Tytuł "To ostatnia część bessy" będzie pasował za rok, teraz to pobożne życzenie.
Paweł.Satalecki / 2008-10-16 15:56 / Analityk Money.pl
Tak jak czytelnik poniżej zauważył, źle Państwo zinterpretowaliście tytuł i nie doczytaliście całości (a nawet połowy). Generalnie, wykładając Państwu kawa na ławę - chodzi o to, że napierw spadki są typowo emocjonalne, wyłaniające się z poszczególnych sektorów. W ostatniej fazie bessy (pojęcie stricte związane z rynkiem kapitałowym) następuje przełożenie się tych "cząstkowych" problemów na realną sferę gospodarki, PKB, bezrobocie itd.
Pozdrawiam!
groszdogrosza / 62.111.159.* / 2008-10-16 15:02
A wy obaj nauczcie się czytać, bo "już student z 1 roku" widzi różnicę w zdaniach: "ostatnia część bessy" i "koniec bessy".
Autor napisał że to ostatnia i najdłuższa część bessy i może potrwać zarówno rok jak i 3 lata. Ciekawe co powiecie jak do wiosny będziemy mieli +30% od dołka na WIG20. Oczywiście, że spodziewaliście się tego.
PanRomek / 83.5.135.* / 2008-10-16 15:55
chyba strasznie umoczyłeś w ostatnich miesiącach Panie Groszdogrosza, +30% nierealne, ale zawsze możesz dać na mszę w intencji WIG20 i pamiętaj, niektórzy mają bessę do końca życia, a nie tylko 3 lata

Podobne artykuły
Najnowsze w Money.pl