Na skróty
Money.plArchiwumMoim zdaniemTusk wsadza najlepszego kolegę na minę
Bartłomiej Dwornik
Bartłomiej Dwornik, redaktor Money.pl
2011-10-18 06:20
Tusk wsadza najlepszego kolegę na minę

Tusk wsadza najlepszego kolegę na minę

Autor: Bartłomiej Dwornik

Poleć artykuł:

Jeśli prawdziwe okażą się prognozy rozmówców Money.pl, a Grzegorzowi Schetynie przyjdzie przesiąść się z fotela marszałka Sejmu na stanowisko szefa resortu infrastruktury, będzie to dla wiceszefa Platformy pocałunek śmierci.

Taka przesiadka oznaczać będzie bowiem zmianę ciepłej, spokojnej i wygodnej posady na stanowisko pod stałym ostrzałem opozycji, z którego łatwo zostać utrąconym.

Taka chyba musi być kolej rzeczy, kiedy sympatyczny, jeszcze tak niedawno pieszczotliwie nazywany Shrekiem kolega w ciągu nieco ponad roku został przez premiera osobiście i publicznie zdemaskowany jako lider wewnętrznej opozycji. A tej - rzekomo - Tusk nie lubi. Jak zresztą chyba każdy wódz. A na niekorzyść Schetyny przemawia dodatkowo fakt, że jego frakcja w wyborach rozbiła w pył tak zwaną spółdzielnię Grabarczyka. Równowaga sił została więc zachwiana i pozycja dolnośląskiego polityka może teraz niebezpiecznie wzrosnąć.

Jeżeli Tusk nie chce do tego dopuścić, nie ma lepszej metody niż usadzenie Schetyny na fotelu po Cezarym Grabarczyku. Wiele wskazuje na to, że byłby to wyrok, wykonany w białych rękawiczkach. Bo jak Grabarczyk ministrowanie na odcinku infrastruktury przypłacił - pokazały wybory, w których ledwo dostał się do Sejmu.

Czytaj w Money.pl



Zobacz, skąd wzięła się potęga Grzegorza Schetyny

A Schetyna może mieć jeszcze gorzej. Zbliża się zima, co po ubiegłorocznym chaosie już dziś może wywoływać pot na czołach kolejarzy. Jeśli sytuacja się powtórzy, nie ma szans na najmniejszą wyrozumiałość. Podobnie czarne wizje można mieć w związku z Euro 2012. Bez autostrad i porządnych połączeń kolejowych spodziewać się należy komunikacyjnego chaosu. A odpowiedzialnego nietrudno będzie przecież znaleźć.

Jeśli Schetyna podejmie rękawicę rzuconą przez Donalda Tuska, sporo ryzykuje. Inna sprawa czy będzie miał alternatywę. Jeśli nie, prorocze mogą okazać się słowa, rzucone niby mimochodem przez Cezarego Grabarczyka, podczas otwierania ostatniego w karierze odcinka autostrady. Odchodzący minister przestrzegł Schetynę, że sobie na jego stanowisku nie poradzi. Chyba, że o to właśnie chodzi.

autor jest redaktorem Money.pl

O konflikcie w Platformie Obywatelskiej czytaj w Money.pl
Staniszkis dla Money.pl: To radykalny muł
Prof. Jadwiga Staniszkis komentuje wynik wyborów i tarcia w PO.
Rozłam w Platformie? Tusk jak "żelazna dama"
- Na pewno to byłby dobry news, gdyby tydzień po wyborach Platforma się rozpadła - mówi posłanka PO.
Schetyna zostaje w rządzie. Tusk zdecydował i kropka
O ambicjach wiceszefa PO mówi poseł Sławomir Neumann.

Powyższy felieton nie przedstawia stanowiska redakcji Money.pl - jest wyrazem osobistych opinii autora. 




Re: Tusk wsadza najlepszego kolegę na minę

mieczman / 2011-10-19 16:55 / Bywalec forum
Już wiemy po co trzeba było zorganizować wybory? W piaskownicy łopatki i grabki poszły w ruch, czekamy z niecierpliwością na rozwój wypadków.

Re: Tusk wsadza najlepszego kolegę na minę

Jaaaaaaaaaaa / 188.47.225.* / 2011-10-19 03:32
Tusk widać dobrze wie jakie dziadostwo zostawia Grabarczyk.

Do tych się nie "strzela" co nic nie znaczą, Tusk doświadczył niezliczonych ataków i przetrzymał Schetyna też przetrzyma

putto / 77.255.123.* / 2011-10-18 18:52
Polsce potrzebny jest dobry minister infrastruktury i koniec, biadolenie jaki Tusk zły bo daje Schetynie trudną robotę jest dziecinne, redaktor też może iść pisać do świerszczyka a nie w trudnym Money

Podobne artykuły
Najnowsze w Money.pl