Na skróty
Money.plArchiwumMoim zdaniemZawadzki: Rząd nie ułatwia życia biorącym kredyty w walutach
2011-03-07 06:00
Zawadzki: Rząd nie ułatwia życia biorącym kredyty w walutach
Paweł Zawadzki, analityk Money.pl

Komentator wydarzeń gospodarczych i giełdowych. Zwolennik analizy technicznej, popartej podstawowymi badaniami sytuacji finansowej spółek i racjonalnego podejścia do finansów osobistych.

Zawadzki: Rząd nie ułatwia życia biorącym kredyty w walutach

Autor: Paweł Zawadzki

Poleć artykuł:

Rząd zamiast walczyć z bankami czerpiącymi zyski z wysokich spreadów walutowych powinien skupić się na działaniach mających na celu ograniczenie państwowego zadłużenia. Posiadaczom kredytów przyniosłoby to znacznie więcej korzyści.

Szacunki analityków dotyczące umocnienia złotego to znakomita wiadomość dla posiadaczy kredytów walutowych. By złoty był silny, nie wystarczą jednak tylko podwyżki stóp procentowych, ale przede wszystkim potrzebna jest mądra polityka fiskalna rządu. A dotychczasowa walka z zadłużeniem pozostawia wiele do życzenia.

Dlatego kredytobiorcom pozostaje mieć nadzieję, że polski rząd dotrzyma słowa danego przedstawicielom Unii Europejskiej i zacznie reformować finanse publiczne. To z pewnością przełożyłoby się na zwiększenie zaufania inwestorów zagranicznych do naszego kraju i tym samym wpłynęłoby na umocnienie złotego.

Raty kredytów walutowych spadną nawet o siedem procent
Można mieć jednak bardzo duże wątpliwości, czy rząd zabierze się za poważne reformy i walkę z deficytem finansów publicznych przed wyborami. Wymagałoby to bowiem niepopularnych decyzji, które z pewnością nie wpłyną na wzrost społecznego poparcia.

Dlatego Waldemar Pawlak woli mówić o konieczności zlikwidowania spreadów walutowych stosowanych przez banki, licząc na to, że zyska popularność wśród 900 tysięcy posiadaczy kredytów walutowych. Trudno jednak spodziewać się, by wojna z bankami szybko przyniosła korzyści posiadaczom kredytów. Z ich punktu widzenia znacznie istotniejsze jest to, by rząd zamiast walczyć z bankami, skupił się na tym, by polska waluta była mocna i stabilna. To jednak wymaga od rządzących więcej wysiłku.

Czytaj w Money.pl
Ranking spreadożerców. Sprawdź, który bank jest najdroższy
Już niedługo 900 tysięcy posiadaczy kredytów hipotecznych w walutach może płacić niższe raty.
Masz kredyt we franku? Nie panikuj, będzie taniej
Według analityków od wiosny frank powinien zacząć tanieć i na koniec roku kosztować nawet ponad 10 procent mniej niż obecnie.

Powyższy felieton nie przedstawia stanowiska redakcji Money.pl - jest wyrazem osobistych opinii autora. 




Re: Zawadzki: Rząd nie ułatwia życia walutowym kredytobiorcom

Ha ha ha! / 178.36.59.* / 2011-03-07 10:50
Zamiast zastępowania gospodarki spekulacją i modlenia się do zagranicznych spekulantów, żeby tu wpadli na chwilę z wydrukowanymi z powietrza pieniędzmi po raz kolejny nie po to, żeby nas utrzymywać, ale ograbić, to trzeba myśleć o inwestowaniu we własne zasoby, rozwoju zdrowego rolnictwa w oparciu o gospodarstwa rodzinne, osłabieniu złotego, co umożliwi wzrost zatrudnienia i dobrobytu dzięki rozwojowi eksportu, tak jak robią wszystkie mądre rządy na świecie, a nie te wysługujące się zagranicznym spekulantom.
arch / 2011-03-07 15:47 / Tysiącznik na forum
Rządy Platformy doprowadziły, że 13 milionów Polaków żyje na granicy ubóstwa.
Zgodnie z raportem organizacji pozarządowych Anti-Poverty Network i Social Watch aż 13 mln ludzi w Polsce ledwo wiąże koniec z końcem, żyją na granicy biedy.
2 mln ludzi żyje poniżej granicy ubóstwa. PRACUJEMY ZA GROSZE. NA NIC NAS NIE STAĆ.

" Aż 13 mln Polaków dotyczy problem biedy " Skoro nawet G*** Wyborcza, PISZE na ten temat, to prawdopodobnie jest już naprawdę smród .

" GW "-Bieda to nie tylko bezrobocie, alkoholizm czy wyuczona bezradność.
Ubóstwo coraz częściej dotyka osób wykształconych, a nawet pracujących na pełen etat
Nowa grupę pogrążonych w nędzy stanowią absolwenci wyższych uczelni. Coraz więcej osób z dyplomem nie może znaleźć pracy lub zatrudnia się za wynagrodzenie, za które nie są w stanie zaspokoić swoich podstawowych potrzeb życiowych.

(...)aby określić poziom ubóstwa, nie wystarczy wskaźnik PKB ! ! ! , który mówi tylko o ile średnio wzrosła produkcja.

Nareszcie ktoś prawdę powiedzialł !!! a nie pieprzenie o zarobkach średnio 3,200 itp. bzdety. To jest cała prawda!!! bravo Politycy to wasza wina!!! Podczas gdy wy wydajecie pieniądze ludzi którzy ciężko harowali ci ludzie których okradacie głodują.

Podobne artykuły
Najnowsze w Money.pl