Rentowności portugalskich obligacji nadal rosną. To pokazuje, że inwestorzy nie wierzą w ostatnie zapewnienia tamtejszego premiera, iż jego kraj nie będzie potrzebował kolejnego pakietu pomocowego
Wczorajsza deklaracja Fed o utrzymaniu rekordowo niskich stóp procentowych (0,0-0,25 proc.) do końca 2014 roku, wobec deklarowanej wcześniej połowy 2013 roku, poprawiła perspektywy dla rynków finansowych.
Dalsze spadki amerykańskiej waluty są możliwe, ale pod jednym warunkiem – że w najbliższych dniach nie popsują się nastroje w strefie euro.
Po konferencji prasowej FOMC na rynek eurodolara powrócił dobry sentyment. Optymizm wrócił także na rynki wschodzące. Złoty zyskuje do głównych walut.
Po cofnięciu się kurs podczas środowej sesji europejskiej do poziomu 1,2950 można było się pokusić o twierdzenie, że byki słabną i utrzymanie się na wyższy poziomach może sprawiać im coraz większą trudność.
Jak rozluźnić politykę monetarną jeśli nie można obniżyć już stóp i skupiło się setki miliardów obligacji? Okazuje się, że w tej materii amerykański bank centralny potrafi być kreatywny.
Dolar, euro i frank szwajcarski przebijają kolejne ważne poziomy i są coraz słabsze.
Eurodolar w godzinach porannych kontynuował konsolidację w okolicach szczytów z poniedziałku i wtorku. Jednak jeszcze przed południem kurs EUR/USD zniżkował i ustanawiał lokalne minima na poziomie 1,2930.
Polska waluta o godzinie 08:00 wyceniana jest następująco: 4,2722 EUR/PLN, 3,2812 USD/PLM, 3,5310 CHF/PLN – oscylując blisko wczorajszego zamknięcia.
Eurodolar kontynuuje korektę w średnioterminowym trendzie spadkowym. Nad ranem kurs EUR/USD stabilizuje się przy poziomie 1,3030 i prawdopodobnie do czasu ogłoszenia decyzji w sprawie stóp procentowych przez FOMC (zaplanowanej na 18:30 czasu polskiego), na rynku nie powinniśmy zaobserwować dużej zmienności.
Wstępne szacunki indeksów aktywności dla Niemiec i Francji pozytywnie zaskoczyły. To dobra wiadomość dla Europy (w tym dla polskiej gospodarki i złotego), nie zmieniająca jednak faktu, iż z południa Europy znów nadciągają ciemne chmury.
Od czwartku 19 stycznia, kiedy eurodolar przebił się powyżej poziomu 1,29 notowania skonsolidowały się. Górne ograniczenie zostało wyznaczone na poziomie 1,30, a w tym tygodniu zostało ono nieco przesunięte do góry o 60 pipsów.
Rentowności obligacji na przetargach są coraz niższe (na wczorajszym przetargu średnia rentowność 6-miesięcznych hiszpańskich papierów wyniosła 1,847 proc. wobec 2,435 proc. w grudniu).
Zamieszanie wokół Grecji - odwlekający się termin osiągnięcia ostatecznego porozumienia z prywatnymi obligatariuszami, a także dzisiejsze słowa przedstawiciela agencji S&P przypominające, że dla agencji ratingowych będzie ono uznaniem „selektywnej niewypłacalności” tego kraju – ani też rosnące spekulacje na temat konieczności rozważenia drugiego pakietu pomocowego dla Portugalii – nie doprowadziły dzisiaj do wyraźnego osłabienia złotego.
Wspominana rano i przewidywana na dziś konsolidacja kursu eurodolara utrzymała się do godziny 15:00. Kurs od góry ograniczony był przez poziom 1,3035, zaś dolną granicę stanowił poziom 1,2990.
Inwestorzy nie przywiązali większej uwagi do lepszych od oczekiwań odczytów wartości PMI. Dobry sentyment inwestorów może powrócić, jeśli wierzyciele greckiego długu porozumieją się z ateńskim rządem. Złoty traci do głównych walut.
Grecka układanka nadal pozostaje otwarta – europejscy politycy znów zaczynają grać na nerwach inwestorów. Będzie źle, jeżeli okaże się, że na ostateczne porozumienie z prywatnymi wierzycielami trzeba będzie czekać kilka tygodni.
Złoty rozpoczął czwarty tydzień 2012 roku od mocnego uderzenia. Wczoraj zyskał on 4,5 gr do dolara, który po spadku do 3,2819 zł, zamknął się najniżej od dwóch miesięcy.
W trakcie porannego handlu złoty nieznacznie traci notując: 4,28 wobec euro, 3,29 względem dolara oraz 3,54 w przypadku zestawienia z frankiem szwajcarskim.
Jean-Claude Juncker domaga się od Grecji osiągnięcia jak najszybszego porozumiała z prywatnymi wierzycielami. Unia Europejska i Międzynarodowy Fundusz Walutowy nie przekaże Atenom kolejnej transzy pomocy, dopóki to się nie stanie.