
Autor: rozmawiał Piotr Kucharski
Money.pl: Najpierw SLD wytknęło Cezaremu Grabarczykowi, że zatrudnia znajomych w podległych instytucjach. Teraz z kolei domaga się sprawdzenia przez NIK sztandarowego programu premiera, czyli budowy Orlików. To wszystko w jednym tygodniu. Co oznacza ta wzmożona krytyka? Czy w ten sposób SLD przygotowuje grunt pod kampanię wyborczą?
Jerzy Wenderlich, wicemarszałek Sejmu z SLD: Ostatnio spotykaliśmy się z zarzutem, że wręcz za rzadko pokazujemy to nieudacznictwo Platformy, niechęć do pracy i lenistwo.
Myślę, że Platforma zasługiwałaby na to, żeby co pięć minut mówić o niej krytycznie. Czego się nie dotknie to rozsypuje się jak skruszony, gliniany dzbanek.
Przecież miała to być partia przyjazna przynajmniej firmom, a tymczasem okazuje się że już 84 proc. przedsiębiorców jest niezadowolonych z tego co robiła PO. Patrząc chociażby na Orliki, widać że nie sprzyja wszystkim przedsiębiorcom, tylko ma swoją określoną grupę. Nie można jednak robić, tak że rządzimy dla niektórych, a reszta niech sobie jakoś radzi sama, bo nie to PO obiecywała.
Niedobrze się dzieje. To już trzecia przygoda w rządzeniu polityków Platformy. Pierwsza mieli, kiedy występowali pod nazwą Kongresu Liberalno-Demokratycznego, drugą - kiedy rządzili wspólnie z obecnym PiS-em jako AWS. I wydawałoby się, że do trzech razy sztuka i teraz powinno się udać. Niestety znowu jest tak jak było - dobrze dla Platformy, źle dla kraju.
Skandal wokół "Orlików". Jest list do prokuratury
Zatem SLD chce tylko pokazywać błędy partii rządzącej? Nie ma w tym nic z kampanii wyborczej?
Kampania wyborcza trwa cztery lata. Każde działanie poddawane jest ocenie wyborców. Oczywiście są i tacy ludzie, którzy zapomną co było mówione przez te cztery lata i później uwierzą tylko w to co zostanie zaprezentowane w kampanii wyborczej. My jednak wierzymy, że wszystkie nasze czyny pamiętane są od początku do końca tej kadencji.
I też wierzę, że Platformie wreszcie przyda się prysznic, kiedy ludzie dostrzegą, że tyle obiecali, a okazali się niezdolni nawet do małych rzeczy.
Skoro to nie będzie element kampanii, to jak SLD będzie się promować przed wyborami?
SLD chce być wśród ludzi. Pracować w rytmie takim, jak pracuje i nieustannie przekonywać, że my jesteśmy jednak formacją najlepszą. Świadczy o tym chociażby nagroda dla Leszka Millera, którą otrzymał od przedsiębiorców z Business Centre Club. Wreszcie docenia się go, jako tego premiera, który w okresie ostatnich 20 lat najbardziej przysłużył się rozwojowi zdrowej przedsiębiorczości. I wreszcie SLD jest uznawane jako ta partia, której rządów ludzie chcą.
Jednak wyniki ostatnich wyborów, czy aktualnych sondaży pokazują, że ludzie nie chcą tak chętnie głosować na SLD.
Kłopotek: Broniąc Grabarczyka, bronimy siebie
A ja uważam, że wyniki samorządowe były całkiem dobre. Wybory samorządowe coraz bardziej wymykają się spod konotacji szyldów politycznych. Odnotowaliśmy duży przyrost mandatów do sejmików wojewódzkich, a to jest najbardziej miarodajne odniesienie do pozycji partii.
W tych najbliższych wyborach, z woli ludzi, nie przez sztuczki PR-owe, nie przez billboardy i plakaty uzyskamy dużo większe zaufanie społeczne, niż zyskiwaliśmy do tej pory.
Czyli SLD nie stawia w tym roku na bogatą kampanię reklamowo-promocyjną?
Jeśli chodzi o billboardy to przegłosowaliśmy w Sejmie, że powinny przejść do historii. Teraz trzeba się przede wszystkim kontaktować z ludźmi, co oczywiście nie oznacza, że nie będzie jakiejś wizerunkowej kampanii. Nie należy jednak wierzyć plakatom, ulotkom, breloczkom i innym gadżetom. Wierzcie politykom, którzy nie mówią, co zrobią, ale powiedzą co robili i jak rozumieli i rozumieją ludzi.
| Czytaj w Money.pl | |
|
Kłopotek: SLD udaje, że nie wie, że kto ma władzę ten ma kadry Obsadzając stanowiska najpierw szukamy specjalistów wśród znajomych. |
|
PiS uzupełni listę znajomych Grabarczyka Opozycja twierdzi, że minister infrastruktury zatrudnia w resorcie znajomych. |
|
Ziobro: Nie startuję w wyborach do Sejmu Europarlamentarzysta zapewnia, że zamierza dokończyć kadencję w PE. |
Re: Wenderlich: Platforma potrzebuje prysznica
Póki co ja udzielam prysznica postkomuchom
Re: Wenderlich: Platforma potrzebuje prysznica
A tak poważniej .. Wenderlich ma sporo racji, politycy "skoszarowani" obecnie w PO, wcześniej byli "skoszarowani w KLD oraz AWS. Jak te formacje były skuteczne w polityce gospodarczej kraju? Kazdy moze ocenic sam.
Wenderlich jesy nieskromny, ale ma sporo racji, SLD w gospodarce ma najlepiej przygotowane kadty do zarzadzania gospodarką , a co wazniejsz najlepsze kadry do rozwijania gospodarki. Nie sa idealni co oczywiste, ale z porównań z innymi "skoszarowaniami" wypadają najlepiej.
Jest całkiem mozliwe , ze wiekszośc polaków , ma juz dosc wiecznego bicia piany, moze wybrac kierunek bardziej "przyziemny" ale majacy zdecydowanie najwiekszy wpływ na ich poziom życia. Czyli moze wybrac kompetrncje w zarzadzaniu gospodarką, a nie 'kompetencje" w urzadzniu igrzysk.
Trafiłeś , bicie piany jest najważniejsze dla większości stałych i niestałych bywalców tego forum.
Po prostu na niczym innym się nie znają albo nie chcą,
a bicie piany jest w sam raz w charakterze autochtona.
Re: Wenderlich: Platforma potrzebuje prysznica
vitro niŜ u tych poczętych w sposób naturalny. Także rozszczepienie wargi i/lub podniebienia 2,4 razy częściej dotyka maluchy poczęte w sztuczny sposób. Ponadto 4,5 razy częściej dzieci
te chorują na atrezję (zarośnięcie) przełyku, a 3,7 razy częściej na zarośnięcie odbytu. U dzieci po in vitro częściej też obserwuje się siatkówczaka, czyli nowotwór oka.-prof Stanisław Cebrat,,