Na skróty
Money.plArchiwumMikrofon Money.plWinczorek: Prezydent musi wypełnić instrukcje
Andrzej Zwoliński
Andrzej Zwoliński, redaktor Money.pl
2008-11-05 06:00
Winczorek: Prezydent musi wypełnić instrukcje

Winczorek: Prezydent musi wypełnić instrukcje

Autor: Rozmawiał Andrzej Zwoliński

Poleć artykuł:

Money.pl: Panie profesorze, czy to dobry pomysł, żeby prezydent Lech Kaczyński reprezentował rząd na piątkowym szczycie w Brukseli?

Prof. Piotr Winczorek, konstytucjonalista: Uważam, że nie. Wprawdzie teraz nie ma jakiegoś gorącego sporu wokół tego wyjazdu na linii mały - duży pałac. Prezydent dostanie rządowe instrukcje i pod warunkiem, że będzie je realizował, to może w Brukseli reprezentować stronę rządową. Jednak uważam, że nie jest to spotkanie tej rangi, by jego obecność była tam niezbędna. Moim zdaniem powinien pojechać premier.

Dlaczego jednak premier?

Ponieważ mamy system parlamentarno-gabinetowy, mamy podział władz. Przedstawicielem krajów o systemie prezydenckim czy półprezydenckim, jak Stany Zjednoczone Ameryki czy Francja, jest prezydent. Reprezentantem państw mających premiera i królową - jak Wielka Brytania - jest premier.

W systemach parlamentarno-gabinetowych, jak Polska, kraj reprezentuje premier. Choć w sprawach najwyższej wagi, tak fundamentalnych jak przynależność Polski do UE, prezydent byłby bardziej na miejscu. W takich sprawach winni nas reprezentować i prezydent, i premier.

Zbliżający się szczyt nie ma aż takiej wagi. Jeśli rząd tak uzgodni, zaprasza na nie prezydenta, ale samodzielnie działanie głowy państwa, przed rządem, nie jest właściwe.

To jest jednak nadzwyczajny szczyt.

Z tym bym nie przesadzał, to raczej rutynowe spotkanie. Omawiane tam będą kwestie finansowe, co pozostaje w gestii rządu, nie będziemy tam przecież decydować np. o wystąpieniu z Unii Europejskiej.

Uważam, że obecność prezydenta jest zbędna. Poza tym boję się, że wytworzy się niebezpieczny zwyczaj. Pamiętamy przecież, że prezydent wprosił się już raz na unijny szczyt, teraz - co prawda bez samolotowej wojny - leci ponownie, a to staje się niebezpieczne. Przypominam, mamy przecież system parlamentarno-gabinetowy, a nie prezydencki czy nawet półprezydencki.

W czym ten obyczaj, jeżeli by się utrwalił, jest groźny?

Powstaje rozbieżność między praktyką ustrojową, a zapisami Konstytucji, a to dla państwa jest niebezpieczne.

To znaczy, że konieczna stałaby się zmiana Konstytucji?

Kiedyś na pewno, gdyby to miało trwać, gdyby rząd zaczął pełnić rolę przedsionka kancelarii prezydenckiej, to zmiana byłaby konieczna. Tylko pytanie czy nam teraz potrzebny jest ustrój prezydencki? My nie mamy takich tradycji, należymy do państw o tradycji parlamentarno-gabinetowej.

Może jest tak, że prezydent dał się wmanewrować w niewygodną sytuację. Co jeśli postąpi wbrew rządowym instrukcjom?

On musi je wypełnić, inaczej złamie zapisy konstytucji mówiące o tym, do kogo należy prowadzenie polityki zagranicznej i wewnętrznej państwa. Prezydent nie może na przykład powiedzieć w Brukseli, że jest przeciwko wprowadzeniu euro w 2012 roku, bo wolałby w 2015, albo, że nie podpiszemy traktatu lizbońskiego. Jeżeli postąpi wbrew instrukcjom złamie konstytucję, a w takich sytuacjach konstytucja mówi wyraźnie o odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu.

Kiedy prezydent może zostać postawiony przed Trybunałem Stanu

Mówi o tym artykuł 145 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej:

1. Prezydent Rzeczypospolitej za naruszenie Konstytucji, ustawy lub za popełnienie przestępstwa może być pociągnięty do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu.

2. Postawienie Prezydenta Rzeczypospolitej w stan oskarżenia może nastąpić uchwałą Zgromadzenia Narodowego podjętą większością co najmniej 2/3 głosów ustawowej liczby członków Zgromadzenia Narodowego na wniosek co najmniej 140 członków Zgromadzenia Narodowego.

3. Z dniem podjęcia uchwały o postawieniu Prezydenta Rzeczypospolitej w stan oskarżenia przed Trybunałem Stanu sprawowanie urzędu przez Prezydenta Rzeczypospolitej ulega zawieszeniu.

ZOBACZ TAKŻE:




Re: Winczorek: Prezydent musi wypełnić instrukcje

andowc / 83.30.80.* / 2008-11-05 16:54
Prezydent jest poza "Prawem" (tak myśli i kombinuje).
Robi co chce, kiedy i jak chce (jego "widzimisie')
Daje przykład Obywatelom, jak należy się zachowywać w państwie polskim (duńskim).
I ma to "gdzieś".
bezpartyjny / 83.23.10.* / 2008-11-15 07:32
Dam przykład: Rząd daje Panu Prezydentowi instrukcje, że ma wyskoczyć z samolotu bez spadochronu- czy ma to uczynić?
Prezydent powinien uczynić to co jest właściwe dla państwa i polskiego narodu a nie widzimisię tuska. Przecież tusk i rząd nie ma zielonego pojęcia o rządzeniu. Tusk i rząd szarpią się jak ryba w sieci i nie wiedza jak z tego sie wyplątać. Ten premier i ten rząd to kupa niedojdów nie potrafiąca cio kolwiek zrobić dla Polski i narodu

Re: Winczorek: Prezydent musi wypełnić instrukcje

iesui / 77.253.126.* / 2008-11-05 12:48
Jaki "prezydent" takie problemy. Swojego nie robi ponieważ nie wie dokładnie co ma robić, a w sprawy rządowe się po prostu wpieprza.. Kiedyś mówił do warszawiaka- spieprzaj dziadu, dzisiaj Polacy mówią jemu to samo- spieprzaj dziadu. Ale po kaczorze to jakby spływa. Ot, mały człowieczek.
bezpartyjny / 83.23.10.* / 2008-11-15 07:41
A nie słyszysz glosu narodu wołającego---- Panie premierze gdzie obiecane cuda? A dzieci wołaja panie premierze jesteśmy głodne bo rodziców nie stać na kupno jedzenia? Naród woła panie premierze kiedy skończy pan z podwyżkami Gazu energii elektrycznej wody i kanalizacji, jak tez podwyżkami produktów żywnościowych?
Dzieci wołają panie premierze kiedy nadejdzie dzień gdy kładąc się spać nie będziemy głodne? Dzieci wołają panie premierze kiedy wychodząc do szkoły nie będziemy głodne?
Dzieci wołaja panie premierze kiedy nadejdzie dzień że będziemy godnie zyć.
Dzieci wolaja panie premierze jeśli pan nie potrafisz zlikwidować ubóstwo narodu odejdż pan i oszczędz ten naród od biedy
chcwd! / 213.158.196.* / 2008-11-05 16:15
do warszawiaka?, wiochmenie? A to dobre, gdzie te chamy potrafią zawędrować w potrzebie, nawet do W-wy.

Re: Winczorek: Prezydent musi wypełnić instrukcje

pisomierz / 80.53.15.* / 2008-11-05 10:36
W POLSCE Prezydent pelni bardziej funkcje HONOROWE,nie odpowiada przeciez za gospodarke,czy polityke zagraniczna,wiec na tym szczycie jest ZBEDNY.
bezpartyjny / 83.23.10.* / 2008-11-15 07:34
Nie masz racji człowieczku.
Kto ci takich p****** naopowiadał?

Re: Winczorek: Prezydent musi wypełnić instrukcje

a szkoda gadać / 83.7.97.* / 2008-11-05 10:08
Art.126 Konstytucji RP:
Prezydent jest najwyższym przedstawicielem RP
Art 133 :
Prezydent RP w zakresie polityki zagranicznej wspołdziała z
Prezesem RM i własciwym ministrem
Art 146:
Rada Miinistrów prowadzi politykę wew i zewnętrzną RP

No, Panie Winczorek :
Najwyższy przedstawiciel RP "musi wypełnić" czyjeś instrukcje.
Zdaje się ,że ma Pan problemy z czytaniem ze zrozumieniem
Powtórzę: Najwyższy, najwyższy, najwyższy.............
a i tak Pan nie rozumie.
isael / 81.190.10.* / 2008-11-05 14:15
własnie chodzi o zrozumienie .. czy "a szkoda gadać" nie rozumie tego co sam raczył zacytować?

Art 133 :
Prezydent RP w zakresie polityki zagranicznej wspołdziała z
Prezesem RM i własciwym ministrem

czy "a szkoda gadać" nie rozumie co znaczy wspóldziałać?



Art 146:
Rada Miinistrów prowadzi politykę wew i zewnętrzną RP

czy to wymaga komentarza .. ? to rada ministrów prowadzi politykę wewnetrzna i zagraniczną

reasumując .. prezydent jest najwyzszum przedstawicielem RP .. ale nie prowadzi polityki wewnetrznej ani zagranicznej RP

w sprawie polityki zagranicznej w s p ó ł d z i a ł a z rzadem

a nie działa samodzielnie

inaczej to ujmując .. prezydent jest od reprezentowania Polski jako jej najwyzszy przedstawiciel .. ale nie prowadzi polityki wewnetrznej i zagranicznej ..
jest od reprezentowania i współdziałania

a tak na marginesie .. czy wyobrazacie sobie Królowa Brytyjską .. która nagle postanowiła zastapic rząd w jego kompetencjach?
a szkoda gadać / 83.11.120.* / 2008-11-05 21:09
Kluczem są słowa: "najwyższy przedstawiciel RP" oraz "musi wypełnić" .
Jak ktoś chce to zrozumie.

Ps.
"Art 133 Prezydent RP ......ratyfikuje i wypowiada umowy międzynarodowe ......."
Kto tu zrobił porównanie do Królowej Brytyjskiej.
axxel / 83.143.213.* / 2008-11-05 22:10
nie to nie kwestia rozumienie .. czy nierozumienia
tu rozumiec nie ma co .. Konstytucja jest wyraźna

ale jest cos takiego jak "falandyzacja prawa" .. nazwa od niezyjącego juz Falandysza, który podobnie jak prawnicy prezydenta dzis .. nadginał prawo lub raczej je nadinterpretowywał .. tak jak było to potrzebne srodowisku owczesnego prezydenta Lecha Wałęsy

najwyzszy przedstawiciel, nie prowadzi polityki zagranicznej , ani wewnetrznej , reprezentuje państwo, ratyfikuje i wypowiada umowy w imieniu RO, ale to rada ministrów nad nimi pracuje, przy ewentualnym współudziale Prezydenta (najwyzszego przedstawiciela)

jeżeli "a szkoda gadać" chce aby był system prezydencki .. to proponuje optowac za zmiana Konstytucji .. i zmiana istniejących zapisów ..
faktycznie rola Prezydenta RP jest skromna w stosunku do legitymacji jaka posiada .. to skutek bezposrednich wyborów ..
rozwiazaniem jest zmiana wyboru Prezydenta , przejście z wyborów bezposrednich na posrednie .. czyli tak jak to juz było czyli Zgromadzenie Narodowe .. lub inne rozwiązanie .. zmiana zapisów Konstytucji RP .. zmiana systemu z parlamentarno-gabinetowego na system prezydencki
Falandyzacja prawa .. a nawet nie prawa .. tylko interpretacji zapisów Konstytucji .. nie słuzy Polsce ..
pozatym nie swiadczy najlepiej o polskiej klasie politycznej
a szkoda gadać / 83.11.120.* / 2008-11-06 00:02
Zostawię jedno słowo "musi" .
Prezydent "musi" bo premier tak chce.
Nie bądźmy śmieszni.
Najwyższy przedstawiciel RP "musi" tak myśleć jak chce
premier.
Bezczelność !
axxel / 83.143.213.* / 2008-11-06 00:43
nie musi mysleć jak chce premier
ale musi stosowac się do Konstytucji

pozatym nikt nie musi byc prezydentem ani premierem

skoro jednak chcieli .. to niech szanuja istniejące prawo i nie stawiaja sie ponad nim ..

jest prosta droga zmiana prawa , zmiana konstytucji

cała reszta to gierki .. szkoda tylko ze cierpi na tym autorytet Polski
a szkoda gadać / 83.7.98.* / 2008-11-06 21:45
Dokładnie : w Konstytucji nie ma słowa "musi".
Ale Tusk i Winczorek nie rozumieją.
A autorytet Polski zaczyna się od szanowania Prezydenta RP a nie nazywania go kartoflem.
Polecam USA przegrani z klasą uznali Prezydenta za swojego.
Ps.Nie darmo mówi się że "ryży" to wredny
rozwado / 2008-11-05 13:58 / Tysiącznik na forum
Decyzje w sprawach polityki zagr podejmuje rzad,. Rzad wie co robi i dlatego powinien byc reprezentowany przez premiera lub przez MSZ. Prezydent natomiast dopuszcza sie intryg za namowa brata i samowolnych deklaracji podwazajacych powage panstwa, bezprawnie miesza sie do takich spraw jak wstapienie do eurolandii lub polityka UE wobec Rosji. Czym predzej zostanie zlozony z urzedu na mocy artykuł 145 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej tym lepiej dla nas wszystkich.
cozasensacja? / 213.158.196.* / 2008-11-05 16:17
dla tych wszystkich z Ubekistanu, tak jest. To przecież oczywiste.
MN4 / 80.51.231.* / 2008-11-05 10:45
Co za bzdury. Gdzie w konstytucji jest zapisane, że Prezydent wszystko musi robić osobiście? Gdyby zastępował Gosiewskiego, to byłoby normalne? Kaczyński nie dorósł do własnej roli, albo dorósł i działa w interesie własnym.
JX / 91.193.160.* / 2008-11-05 12:33
MN4, bzdury piszesz Ty, nie "a szkoda gadać".
Aby Cię pocieszyć dodam, że ten Winczorek pisze jeszcze większe głupstwa. Jemu jednak za to płacą, a Ty strzępisz tylko nerwy.
Nie zastanowiłeś się nad tym, co takiego miał do ukrycia Tusk, że koniecznie chciał pozbyć się prezydenta? Moim zdaniem, to jest główny problem!
MN4 / 80.51.231.* / 2008-11-05 12:57
Ja zadaję pytania. Konkretne pytania. Mam wykształcenie ścisłe.
Nie potrafię nawet myśleć w ten sposób: co takiego miał do ukrycia Tusk, że koniecznie chciał pozbyć się prezydenta?
Taki problem nie istnieje, chyba, że go postawisz na forum. Pamiętaj proszę sentencję z "Zabić drozda". Wolno zadawać tylko te pytania, na które zna sie odpowiedź.
JX / 91.193.160.* / 2008-11-05 13:57
MN4, mam nadzieję, że żartujesz!
Co to za wykształcenie, które nie pozwala myśleć? Czy nie jest może zbyt ścisłe i zamienia horyzont (myślowy) w punkt (widzenia)?
Po co pytać, jeśli zna się odpowiedź? Żeby kogoś odpytywać? Ja pytam z nadzieją, że może ktoś inny zna odpowiedź.. Ludzi mądrych nie brakuje.
MN4 / 80.51.231.* / 2008-11-05 14:19
Takie pytanie nazywa się insynuacja, czarny pijar, kidyś Radio Erewań.

Re: Winczorek: Prezydent musi wypełnić instrukcje

KAP / 2008-11-05 10:01 / Tysiącznik na forum
prezydenyt i tak zrobi to co powie mu brat.

Re: Winczorek: Prezydent musi wypełnić instrukcje

instruktors / 84.234.10.* / 2008-11-05 09:34
Czyje instrukcje musi wypełnić, oto jest pytanie! A drigie pytanie, kto pisze instrukcje dla ryżej kanalii, instrukcję, któte czyta się z prawa na lewo!
MN4 / 80.51.231.* / 2008-11-05 10:47
To ryzy już nie jest gestapowcem?
KAP / 2008-11-05 10:03 / Tysiącznik na forum
ciesze sie z twojej bezradnosci,. a teraz idz wyplacz sie ojcu R w komrze. Moze kupil sobie jakas odlotowa -:)
JX / 91.193.160.* / 2008-11-05 12:36
KAP, zlituj się! Ta "komrza" Cię kompromituje. Nie musisz być ministrantem, ale poziom powinieneś trzymać wypowiadając się pubicznie.