
Autor: Piotr Kucharski
Money.pl: Czy polskim bankom grozi upadłość?
Marek Zuber, ekonomista Dexus Partners: Na pewno nie z powodu złych inwestycji finansowych. Grozi im jednak to, że ludzie będą masowo wycofywać środki z banków. A to w konsekwencji spowodowałoby utratę płynności i upadłość banków.
Dlatego politycy powinni wprowadzić gwarancję depozytów. To w rzeczywistości byłoby psychologiczne działanie, które uspokoiłoby ludzi. Nie trzeba innych działań takich jak nacjonalizacja czy dokapitalizowanie banków.
Jaki wpływ na funkcjonowanie polskiej gospodarki mogą mieć ewentualne problemy banków?
Na pewno przez kryzys utrudniona będzie akcja kredytowa, a to przełoży się na wzrost gospodarczy. W takiej sytuacji można się jedynie zastanawiać nad sposobem ograniczenia skutków spowolnienia.
ZOBACZ TAKŻE:
Co w takim razie mogą zrobić politycy, by ewentualne skutki kryzysu były jak najmniej dotkliwe?
Przede wszystkim powinni wprowadzić zmiany w finansach publicznych. Chodzi m.in. o ograniczenie wydatków publicznych. Wątpię jednak czy nasi politycy są do tego zdolni skoro przez 3 lata nic w tym kierunku nie zrobili. Następne zmiany to, obiecywane od lat, zmiany w podatku VAT, CIT.
Re: Zuber: Polskie banki nie potrzebują pomocy państwa
Re: Zuber: Polskie banki nie potrzebują pomocy państwa
Re: Zuber: Polskie banki nie potrzebują pomocy państwa
Pomoc od państwa mogą dostać chorzy i inwalidzi (a i to w ograniczonym zakresie, bo pomoc powina być organizowana przez organizacje charytatywne!).
Państwo ma zapeniać WSZYSTKIM OBYWATELOM:
1) bezpieczeństwo zewnętrzne (wojsko)
2) bezpieczeństwo wewnetrzne (policja)
4) wymiar sprawiedliwości;
5) realizację interesów za granicą (dyplomacja)
TYM, I TYLKO TYM POWINNO ZAJMOWAC SIĘ PAŃSTWO!
NICZYM WIĘCEJ!
Re: Zuber: Polskie banki nie potrzebują pomocy państwa
Re: Zuber: Polskie banki nie potrzebują pomocy państwa
Re: Zuber: Polskie banki nie potrzebują pomocy państwa
Ile prywatne banki zarobią na tym kryzysie w Polsce !
Zapytajcie się chociaz raz waszego Donka , ale publicznie jak on to widzi !?
ale chyba takimi nieodniesionymi do zadnego kontekstu
141 mld. załuzenia gospodarstw domowych w Polsce, nie jest astronomiczną liczbą/kwotą
jest jeszcze inny aspekt , mianowicie kondycja finansowa rodzin w Polsce, liczba podana przez PONIDZIAŁEK swiadczy o całkiem niezłej kondycji, oraz o tym ze jest jeszcze sporo miejsca na nastepne zadłuzanie sie , biorąc pod uwage statystyki banków,
nie zajmuje stanowiska dobre to czy złe, zapewne takie i takie , zalezy od punktu widzenia,
ale raczej dobrze, zwieksza bowiem popyt wewnetrzny a to może przełozyc się na wzrost gospodarczy ( zalezy czego ten popyt dotyczy)
nie rozumiem tylko populistycznego pytania , " ile zarobia banki i to jeszcze prywatne?
tak się składa że banki sa elementem obrotu gospodarczego, i na tym zarabiają, gdyby nie zarabiały nie utrzymały by sie w tym obrocie,
a ze sa prywatne noi cóż , tak się składa że to prywatne banki ale i nie tylko banki , sa lepiej zarządzane od nieprywatnych, widac to w gospodarce
najefetkywniej zarządzane sa przediebiordtwa przez ich włascicieli, potem przez wynajetych menadżerów, potem przez menadżerów korporacyjnych ale ty juz czesto widac brak kompetentnego nadzoru włascicielskiego poniewaz jest rozproszenie w akcjonariacie az po wszelkie przedsiębiorstwa państwowe czy publiczne
oczywiście to uogólnienie , zdazają się bowiem wyjątki od tej statystyki, ale jak to mówia wyjątek potwierdza regułę :)
Re: Zuber: Polskie banki nie potrzebują pomocy państwa
Typowy przykład socjalizmu czyli ustroju dla bogatych. Ciekawe kiedy ludzie to zrozumieją i zagłosują pierwszy raz w swoim życiu na partię prokapitalistyczną [w swoim własnym interesie].
Pozdrawiam
"M F powinno zadeklarować, że w razie czego przejmuje odpowiedzialność za depozyty. "
Może i mamy zdrowy system finansowy ale BRE Bank z pewnością zdrowy nie jest skoro Prokuratura Okręgowa finalizuje śledztow prowadzone od 2005 r. m.in. w sprawie ... fałszowania ksiąg rachunkowych tego banku przez jego zarząd
Tak funkcjonuje czołowy przedstawiciel systemu bankowego.
Gdyby nie fakt, że w międzyczasie CHF podrożał o 15%, to już bylibyśmy w sądzie.
-dlatego potrzebne są w Polsce nowe rozwiązania - uważa Jan Krzysztof Bielecki.