Sąd nie zgodził się na aresztowanie Dawida Bratki.
Dawid B. za handel zakazanymi specyfikami miałby spędzić w areszcie co najmniej 3 miesiące.
Dawid B. domaga się milionowych odszkodowań.
Sklepy mają być zamykane, właścicielom grozi więzienie.
Obroty jednego smartshopu sięgały w wakacje nawet miliona złotych miesięcznie. Jak oszacował Money.pl, właściciel takiego punktu zarabiał dziennie średnio 3 tysiące złotych. Właściciel stu sklepów z dopalaczami Dawid B., został wczoraj zatrzymany.
Łódzka policja zatrzymała Dawida Bratkę, znanego z wywiadów prasowych, jako "króla dopalaczy", po tym, jak otworzył sklep i rozpoczął sprzedaż produktów przez siebie oferowanych.
Król dopalaczy zapowiada, że sam stanie za ladą swojego sklepu. Zatrzyma go wtedy policja.
Jeśli zgodnie z wtorkową zapowiedzią, Dawid Bratko - właściciel sieci sklepów z dopalaczami - otworzy swój punkt w Łodzi, to zostanie zatrzymany przez policję i usłyszy zarzuty - oświadczył rzecznik rządu Paweł Graś.
Dawid Bratko najpierw jednak złoży odwołanie do sanepidu.
Najdroższe miasta świata
Wśród najdroższych miast świata, w pierwszej 50. aż 24 to metropolie Europy Zachodniej. więcej »