Zdaniem 84 proc. Niemców były prezydent RFN powinien zrzec się dożywotniej emerytury prezydenckiej sięgającej ok. 200 tys. euro rocznie.
Chodzi o samochód dla żona prezydenta. Miała ona zamówić w berlińskim salonie nowe audi Q 3 na bardzo korzystnych warunkach.
Rzecznik niemieckiej kanclerz oświadczył, że nie widzi ona powodów, by zastanawiać się na temat rezygnacji głowy państwa.
Niemiecka kanclerz nie widzi powodu do dyskusji w sprawie prezydenta, który w ostatnich dniach jest bohaterem skandalu.
Około 300 osób demonstrowało przeciwko prezydentowi Niemiec, podnosząc w górę buty przed będącym jego oficjalną siedzibą zamkiem Bellevue w Berlinie.
Christian Wulff zaznaczył, że sprawuje swą funkcję z radością i że nie dopuścił się żadnego nielegalnego postępowania.
Do miasta wczoraj wieczorem przylecieli prezydenci Polski i Niemiec. Z powodu mgły opóźnia się przylot prezydenta Ukrainy.