W samochodzie pułapce miało być 1,2 tysiąca kilogramów materiałów wybuchowych.
Zacięte walki wybuchły dziś w mieście Idlib, na północnym zachodzie Syrii, między siłami rządowymi a dezerterami z wojsk reżimowych.
Dziś po południu ma spotkać się Clinton, Ławrow i szef MSZ Francji.
Ekipy Czerwonego Krzyża i syryjskiego Arabskiego Półksiężyca dotarły do Hims.
Od świtu posterunki powstańców na północy miasta są regularnie bombardowane.
Zdaniem ekspertów to wszystko to sygnał, że Arabska Wiosna zmienia obraz świata.
Rząd tego kraju zapowiedział oczyszczenie dzielnicy.
Zabito także 10 osób, które chciały zniszczyć pomnik byłego prezydenta.
Mieszkańcy boją się wychodzić z domów z powodu ostrzału prowadzonego przez snajperów, którzy polują na ludzi pokazujących się na ulicach.
Oddziały lojalne wobec syryjskiego prezydenta Baszara el-Asada używają czołgów i pocisków rakietowych. Są ofiary.
Co najmniej 13 osób zginęło, a dziesiątki odniosły obrażenia w wyniku bombardowania miasta Hims.
Syryjczycy wyszli tłumnie na ulice po wczorajszych modłach w meczetach i wzywają do ustąpienia prezydenta.
Wybieraj spośród dostawców energii
Dziś każdy może zmienić dostawcę energii i wybrać najtańszą ofertę. Zobacz więcej »