W czwartek po północy na portugalskich lotniskach rozpoczął się dwudniowy strajk kontrolerów lotów, w efekcie którego odwołanych zostanie prawie 200 połączeń. Do pięciodniowego protestu przystąpili również pracownicy lizbońskiego metra.
Dodatkowym przywilejem dla posiadaczy aut elektrycznych będzie możliwość przemieszczania się nimi w aglomeracjach miejskich po dodatkowym pasie jezdni.
Nie dość, że zamknęły miasto dla pojazdów z 20-letnim stażem, to jeszcze wymieniły całą flotę aut dla urzędników ratusza na pojazdy zasilane prądem.
W Lizbonie całkowicie stanęło metro, w pozostałych miastach Portugalii też są spore utrudnienia.
Przed opuszczeniem rządowych stanowisk ministrowie portugalskiego gabinetu Jose Socratesa wydali polecenie wyczyszczenia komputerów.
Lizbona zdementowała doniesienia o negocjacjach w sprawie kolejnej transzy pomocy finansowej.
Jutro ma być jeszcze gorzej, do protestu przystąpią kierowcy autobusów i maszyniści.
Dzisiejsza akcja rozpoczyna cykl strajków w sektorze transportowym. Staną promy, pociągi i autobusy.
Brytyjski premier chce cięć w unijnym budżecie. Wraz z Merkel i Sarkozym wezwie do zaciskania pasa.
Lizbona liczy na przeforsowanie oszczędnościowego budżetu.
Szef linii lotniczych twierdzi, że nie ma w tym interesu. I świetnie się promuje.
PiS niezadowolone. Prezes martwi się o suwerenność kraju.
Niemiecki Federalny Trybunał Konstytucyjny bada jego zapisy.
Pod fundamentami remontowanego dworca kolejowego Cais do Sodre w Lizbonie odkryte zostały pozostałości portu morskiego z XVI w. Obiekt obsługiwany był przez królewską flotę oraz największych ówczesnych armatorów spoza Portugalii.