Setki osób zebrały się w Madrycie, protestując przeciw reformie rynku pracy. Demonstrowano również w innych miastach Hiszpanii.
Miliardy euro mają pokryć straty z niektórych inwestycji. To na pewno nie koniec zmian i cięć.
Protesty rozpoczęły się już wczoraj wieczorem od pikiety w centrum Madrytu.
Każdy madrycki sklep, jeśli chce, może być otwarty całą dobę przez wszystkie dni w roku.
Podczas demonstracji odczytano przesłanie, w którym wezwano do strajku generalnego.
Tylko vouchery na posiłki, które wykupili pielgrzymi na Światowych Dniach Młodzieży w Madrycie przyniosły 39 mln euro dochodu.
Uczestnicy marszu laickiego, który był protestem przeciwko finansowaniu wizyty Benedykta XVI z pieniędzy publicznych, odmówiło złożenia zeznań.
Tym razem protestujący skandowali też hasła przeciwko policji i bezrobociu.
Papież weźmie udział w obchodach 26. Światowego Dnia Młodzieży. W Madrycie Benedykt XVI będzie gościł do niedzieli.
Policja rozpędziła w nocy protestujących przeciwko wizycie papieża Benedykta XVI w Madrycie.
W finansowym miasteczku pod Madrytem znajdziemy roboty jak z Gwiezdnych Wojen i obrazy Picassa.
Zamykane są stacje radiowe. Z kiosków znikają kolejne tytuły prasowe.
Holenderscy, duńscy i hiszpańscy dyplomaci zaprzeczają jakoby ich rządy uznały Narodową Radę Libijską w Bengazi.