
Autor: Joanna Duda
Został burmistrzem Nowego Jorku dwa miesiące po ataku terrorystycznym z 11 września. Twórca jednej z największych agencji prasowych na świecie politykiem został dopiero gdy na koncie bankowym miał już pierwszy zarobiony milion dolarów.
Michael Rubens Bloomberg urodził się 14 lutego w 1942 roku. Wychowywał się w żydowskiej rodzinie z przedmieść Bostonu. Edukację rozpoczął w School of Engineering przy Johns Hopkins University, gdzie w 1964 roku otrzymał pierwszy stopień naukowy w dziedzinie inżynierii elektrycznej. Czesne za szkołę, Bloomberg opłacał z pieniędzy, które zarobił pracując jako stróż na parkingu samochodowym. Następnie podjął naukę w Harvard Business School. W roku 1966 dostał już pierwszą posadę na Wall Street w banku Salomon Brothers, gdzie zajmował się nadzorem i sprzedażą akcji.
W roku 1981, po sprzedaży firmy Salomon Brothers, Bloomberg został zmuszony do odejścia z banku inwestycyjnego Wall Street - otrzymując równocześnie odprawę w wysokości dziesięciu milionów dolarów - postanowił założyć pierwszą firmę: Innovative Market Systems. Specjalizował się w dostarczaniu analiz biznesowych dla spółek z Wall Street. W 1986 roku Innovative Market Systems została przemianowana na Bloomberg LP. Dziś jest to jedna z największych na świecie spółek medialnych, ceniona głównie za rzetelne i bogate informacje ze świata finansów.
Z czasem poświęcał coraz więcej energii i pieniędzy na działalność w zarządach instytucji charytatywnych, kulturalnych i oświatowych. Szczególne środki przeznaczył na cele macierzystej uczelni Johns Hopkins University, której podarował aż 300 milionów dolarów. Według amerykańskiej Chronicle of Philanthropy, w 2011 roku, Bloomberg za pośrednictwem stworzonej przez siebie fundacji - Bloomberg Family - przeznaczył na szczytne cele aż 330 milionów dolarów.
Kariera polityczna Michaela Bloomberga rozpoczęła się w 2001 roku. Jako polityk Partii Republikańskiej kandydował w wyborach na burmistrza Nowego Jorku. Uzyskał poparcie ustępującego wówczas ze stanowiska Rudolfa Giulianiego i wygrał. Został ponownie wybrany w 2005 i 2009 roku.
Jako burmistrz Nowego Jorku, Michael Bloomberg walczy z rozwojem przestępczości w mieście. Podczas pierwszej kadencji pełnienia urzędu burmistrza, wydał rozporządzenie, aby stworzyć specjalną linię telefoniczną - z numerem, pod który mieszkańcy mieliby dzwonić - informując o wypadkach, napadach i przestępczości w mieście. Po tych działaniach, znacząco zmalała przestępczość w Nowym Jorku. Bloomberg w czasie sprawowania urzędu burmistrza, zakazał palenia papierosów w miejscach publicznych, biurach i urzędach. Obecnie, jak wynika ze informacji udostępnionych przez nowojorski ratusz, średnia długość życia statystycznego mieszkańca miasta, jest o 29 miesięcy dłuższa od tej, która była przed kadencją Bloomberga.
Burmistrz poprzez rewitalizację dawnych obszarów przemysłowych stworzył dodatkowe miejsca pracy. Bloomberg przyczynił się do wzrostu poziomu rozwoju gospodarki i zatrudnienia w mieście. Podwyższając o 18 procent podatek od nieruchomości, w 2009 roku podjął walkę z deficytem budżetowym.
W środowisku politycznym Michael Bloomberg uważany jest za liberała, który opowiada się między innymi za legalizacją związków homoseksualnych oraz zalegalizowaniem statusu imigrantów. W 2007 roku polityk odszedł z Partii Republikańskiej, a rok później, planował już jako kandydat niezależny, start w wyborach prezydenckich. Ostatecznie jednak nie zrealizował tych planów.
Prywatnie Mike Bloomberg ma dwie córki: Emmy i Georginę. Jest także jednym z najbogatszych ludzi na świecie. W 2012 roku, magazyn Forbes oszacował jego majątek na sumę 16 miliardów dolarów, co daje mu 17. miejsce na liście najbogatszych.
| Czytaj więcej w Money.pl | |
|
Wyrzucili dziennikarkę z kraju. Ale za co? Chińskie MSZ uczy zagranicznych korespondentów etyki dziennikarskiej - tak brzmi oficjalna odpowiedź. |
|
Senat zabija prasę? Burza w szklance wody Kontrowersyjny projekt wprowadza konieczność publikacji odpowiedzi prasowej zamiast sprostowania. |
|
Bohaterka filmu została parlamentarzystką Birmańska opozycjonistka złożyła przysięgę na konstytucję w parlamencie, gdzie zasiadła po raz pierwszy od kiedy prawie 25 lat temu rozpoczęła walkę z wojskową dyktaturą. |
Przeprowadzili wywiad z obrońcą praw człowieka, tuż potem zostali zatrzymani. Ich losy są nieznane.
Chińskie MSZ uczy zagranicznych korespondentów etyki dziennikarskiej - tak brzmi oficjalna odpowiedź.
Kontrowersyjny projekt wprowadza konieczność publikacji odpowiedzi prasowej zamiast sprostowania.
W ocenie PSL Senat postąpił nadgorliwie, proponując odejście od sprostowań i pozostawienie odpowiedzi jako jedynej formy reakcji na publikacje prasowe.
Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich zwróciło uwagę na proces zanikania mediów regionalnych, przejmowanych przez wielkie koncerny medialne
Mniej kibolstwa, więcej przyzwoitości i rozsądku - prosi prof. Jan Winiecki.
To rządząca partia będzie mogła teraz sama wybierać prezesa telewizji publicznej. Bo zmienili prawo.
Sprawa finansowania mediów publicznych może zostać rozwiązana decyzjami politycznymi.
Filmiki z gwiazdą Hollywood są hitem internetu. Skandal, nawet reżyserowany, to doskonały sposób na promocję. - Jeśli widownia będzie się tego domagała, będzie tego więcej - mówi medioznawca, prof. Wiesław Godzic.
Człowiek, który ocalił świat ostro skrytykowany przez członka Rady Polityki Pieniężnej.
Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji podpisała porozumienie z pięcioma organizacjami przedsiębiorców.
"Online is the king" to cykl infografik, których tematem jest potencjał sieci i możliwości rozwoju internetu.
Drastycznie spada liczba pozytywnych komentarzy w mediach społecznościowych, które dotyczą fińskiego producenta telefonów komórkowych.
Sprawdzanie, co o marce piszą internauci, pozwala szybko zareagować na zbliżający się kryzys wizerunkowy. Ale nie tylko.
Świadomość, że każde słowo znajdzie się na portalu YouTube, jest obciążeniem trudnym do zaakceptowania zarówno dla uczestników procesu - uważa komentator.
Odejście od sprostowań i pozostawienie odpowiedzi jako jedynej formy reakcji na publikacje prasowe proponuje senacka komisja ustawodawcza w projekcie noweli Prawa prasowego. Konsekwencją będzie lawina grafomańskich artykułów - uważa medioznawca prof. Wiesław Godzic.
Nie możemy tworzyć monopoli medialnych, bo to wpływa na wolność słowa - twierdzi Rada Europy.