Dokręcenie kredytowej śruby odbija się na rynku budowlanym. Sprawdź, jak się zmienił.
W mniejszych miejscowościach i biedniejszych dużych aglomeracjach największym zainteresowaniem cieszą się lokale do 150 tys. zł.
Negatywnie na rynek nieruchomości wpłynął m.in. wyraźny spadek sprzedaży kredytów w ramach programu Rodzina na Swoim.
Dane zebrał i opublikował unijny urząd statystyczny Eurostat.
Szybciej też stracisz cztery kąty, gdy zalegasz z opłatami za prąd lub wodę. Rząd szykuje prawdziwą rewolucję.
Kredyty coraz ciężej dostać, zarobki raczej nie pójdą w górę, więc tylko spadek cen mieszkań może zachęcić do ich zakupu.
Od wielu miesięcy pogłębiają się różnice między cenami ofertowymi i transakcyjnymi mieszkań używanych, co świadczy o tym, że sprzedający są nadal skłonni do obniżania cen.
W pierwszym kwartale tego roku sprzedaż nowych mieszkań wzrosła o prawie 2 proc.
Tylko od stycznia do marca banki przejęły ponad 2300 domów oraz mieszkań na terenie całego kraju.
Goście zapłacą w nim nawet 5 tys. złotych za apartament.
W ostatnich dwóch latach najbardziej potaniały lokale na rynku pierwotnym we Wrocławiu, Krakowie i Łodzi.
Ponad 500 tysięcy gospodarstw domowych w Wielkiej Brytanii stanowią rodziny trzypokoleniowe: dziadkowie, rodzice i dzieci.
Z porównań średnich cen oraz powierzchni mieszkań wynika, że najdroższe i największe lokale kupowane są w Warszawie.
Zwiększenie uprawnień członków spółdzielni przewidują projekty ustaw autorstwa PO.
Większość osób poszukujących mieszkania - 44,2 proc. - jest zainteresowanych lokalami w cenie do 200 tys. zł.
Średnia cena transakcyjna metra kwadratowego mieszkania na rynku pierwotnym obniżyła się o około 150 złotych.
Tak niska cena nie oznacza złego standardu, ale zazwyczaj większy metraż.
Największym powodzeniem cieszą się mieszkania dwupokojowe, najlepiej o niedużej powierzchni.
Jest najnowszy raport o rynku kredytów hipotecznych i cenach mieszkań.
W styczniu 2011 r. na każde pożyczone w ramach programu 10 zł, prawie 6 zł trafiło na rynek wtórny.