W Egipcie zakończyło się dwudniowe głosowanie w wyborach prezydenckich. Wstępnych wyników można oczekiwać w sobotę.
Manifestanci zgromadzeni na placu Tahrir skandowali Suleiman, myślisz, że to stare czasy? i nieśli transparenty ukazujące Suleimana i Mubaraka na tle gwiazdy Dawida
Nowe władze rozważają za i przeciw propozycji skazanych za korupcję członków obalonego reżimu.
W rok po obaleniu dyktatora Hosniego Mubaraka, pogarszająca się sytuacja gospodarcza stanowi największe zagrożenie dla procesów demokratycznych.
Egipski minister spraw wewnętrznych polecił szpitalowi w więzieniu Tora pod Kairem, przygotować się na przyjęcie byłego prezydenta.
Pierwsza tura głosowania w trzeciej grupie dziewięciu prowincji odbyła się w zeszłym tygodniu. Druga potrwa do jutra.
Podkreślając fakt, że Rosja respektuje proces byłego prezydenta, ministerstwo spraw zagranicznych tego kraju, wydało komunikat, w którym pisze, że wyrok powinien być wydany przy wzięciu pod uwagę czynników humanitarnych.
Agencja Reutera informowała wcześniej, że prokuratura wystąpiła również o karę śmierci dla dwóch synów obalonego dyktatora.
Kamal Ganzuri w latach 1966-1999 stał na czele egipskiego rządu, dokonał pewnej liberalizacji w gospodarce. Wielu Egipcjan widzi w nim urzędnika niesplamionego korupcją.
Kilka tysięcy demonstrantów domaga się ustąpienia władz wojskowych.
Była pierwsza dama Egiptu przekazała państwu nieruchomości i fundusze o wartości około 3 mln amerykańskich dolarów.
MSZ Egiptu ma poprosić obce państwa o zamrożenie pieniędzy obalonego dyktatora.
Przewrót już się dokonał i era Mubaraka minęła, mówi Samih Sawiris, egipski przedsiębiorca.
Proces byłego prezydenta Egiptu Hosniego Mubaraka, któremu zarzuca się współudział w zabójstwie demonstrantów i korupcję, został w poniedziałek odroczony do 5 września. Podobnie jak 3 sierpnia Mubarak został na posiedzenie wwieziony na szpitalnym łóżku.
Media izraelskie wyrażają niesmak po pierwszym dniu procesu byłego prezydenta Egiptu Hosniego Mubaraka.
Były prezydent Egiptu Hosni Mubarak odpowie za śmierć setek demonstrantów.