- Te wyniki, co mnie nie martwi, są dość zbliżone do tego, jakie były kilka miesięcy temu - powiedział dziś szef rządu.
Tylko dwie partie zyskały na pierwszych miesiącach nowej kadencji parlamentu.
Omijanie zakazu publikowania wyników sondaży wyborczych (exit polls) w dniu wyborów od kilku lat stało się masowym sportem bułgarskich mediów.
Centrolewica zamówiła własny sondaż wyborczy, bo uważa, że wyniki badań publikowanych w większości mediów są nierzetelne. Kandydat do Parlamentu Europejskiego Dariusz Rosati uważa, że na przykład sondaż publikowany w "Gazecie Wyborczej" eliminuje mniejsze partie z badania.
Państwowa Komisja Wyborcza otrzymała w sobotę po południu kilka skarg na publikację na stronach internetowych sondaży wyborczych oraz materiałów propagandowych - poinformował PAP ekspert PKW Miłosz Wilkanowicz.
Według szefowej Instytutu Spraw Publicznych prof. Leny Kolarskiej-Bobińskiej, z kampanii na kampanię pogarsza się sposób realizowania badań sondażowych i ich prezentacji przez media. W opinii socjolog, wpływ na wynik sondażu mają: brak dostępności respondentów, metoda prowadzenia badania i zbyt małe próby osób ankietowanych.
Polska Partia Pracy opowiada się za wpisaniem do ordynacji wyborczej zakazu publikowania w czasie kampanii sondaży wyborczych. "Sondaże kreują rzeczywistość" - powiedział szef PPP Bogusław Ziętek na poniedziałkowej konferencji prasowej.
"Gazeta Wyborcza" publikuje najnowszy sondaż preferencji wyborczych. Liderami rankingu są PiS i Platforma Obywatelska - po 28 procent poparcia. Do Sejmu weszłyby jeszcze LiD - 13 procent i Samoobrona 5 procent.
Chęć udziału w wyborach deklaruje 61 procent Polaków. Sondaż przeprowadzony przez firmę SMG/KRC na zlecenie programu TVP1 "FORUM" wykazał, że tylko 23 procent wyborców zdecydowanie odrzuca możliwość zagłosowania, gdyby wybory odbywały się teraz.
Platforma Obywatelska 36 procent, Prawo i Sprawiedliwość 31 procent - to wynik najnowszego sondażu, przeprowadzonego przez Polską Grupę Badawczą.