Mecenas Bogdan Borkowski nie wyklucza zaskarżenia odmówienia Włodzimierzowi Olewnikowi udziału w czynnościach z udziałem Artura R.
Prokuratura: nie ma śladów udziału osób trzecich przy śmierci zabójcy Olewnika.
Chce sprawdzić, kto instruował Kościuka, co przedstawić prokuraturze.
Gdańscy prokuratorzy badający sprawę porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika weryfikują treść wszystkich wyjaśnień, jakie jeden z zabójców - Sławomir Kościuk - składał w czasie przesłuchań oraz wizji lokalnych.
Do końca czerwca przyszłego roku przedłużono prowadzone przez Prokuraturę Apelacyjną w Gdańsku śledztwa, w których ustalane są nieznane okoliczności porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika oraz badane nieprawidłowości przy dotychczasowych postępowaniach.
Policja wyciągnęła właściwe wnioski ze sprawy porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika - ocenił we wtorek szef komisji śledczej Marek Biernacki (PO). Komisja na niejawnym posiedzeniu wysłuchała informacji szefów CBŚ o pragmatyce działania ws. porwań.
Śledztwa, w których ustalane są nieznane okoliczności porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika i badane nieprawidłowości przy dotychczasowych postępowaniach, zostanie przedłużone - poinformował PAP rzecznik Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku Krzysztof Trynka.
Krew, którą znaleziono w domu Olewników należy do dwóch niezidentyfikowanych mężczyzn - tak wynika z nieoficjalnych informacji, które miały zostać przekazane przez gdańskich prokuratorów rodzinie Krzysztofa Olewnika.
Hipotezy dotyczące podejrzenia dokonania zabójstwa w domu Krzysztofa Olewnika nie zaskoczyły posłów z komisji śledczej badającej sprawę jego śmierci. Potwierdzają też ustalenia komisji o nieprawidłowościach w postępowaniu prowadzonym po porwaniu biznesmena.
Jako "wstrząsającą" ocenił poseł Andrzej Dera, wiceprzewodniczący sejmowej komisji do spraw Olewnika, zawartość niedawno odkrytych dokumentów radomskiej policji z przeprowadzonego w lipcu 2003 roku zabezpieczenia przekazania okupu przez rodzinę Krzysztofa.
Nowy szef resortu, jeżeli nie spełni oczekiwań politycznych, skończy tak samo - uważa Ćwiąkalski.
Olsztyński prokurator stanie przed sądem dyscyplinarnym za uchybienia w śledztwie.