To prawdopodobnie zamach na tle wyznaniowym.
Dwadzieścia sześć osób zginęło, a 54 zostały ranne w samobójczym zamachu przeprowadzonym w pobliżu szyickiego meczetu.
Oficjalnie demonstracja została zorganizowana z okazji opuszczenia Iraku przez ostatnie oddziały wojsk USA.
Bomby wybuchły w Mieście Sadra, dzielnicy w północno-wschodniej części Bagdadu.
Był to kolejny z całej serii zamachów na szyitów od czasu, gdy miesiąc temu doszło do kryzysu we władzach irackich.
Ekspert: szyita Nuri al-Maliki, do niedawna sojusznik Waszyngtonu, odsunął od władzy polityków sunnickich.
Zginął 71-letni Isa Mouhammed, który udusił się gazem łzawiącym.
Władze Bahrajnu jako powód uwięzienia podały kontakty z obcymi państwami i nawoływanie do przewrotu.
To reakcja Rijadu na niewielkie protesty mniejszości szyickiej na wschodzie kraju.
Wsparciem demonstrantów jest ogłoszony strajk nauczycieli. Zamknięto wiele szkół.