Założyciel Wikileaks Julian Assange przeprowadził wywiad z Hasanem Nasrallahem - szefem szyickiego libańskiego Hezbollahu.
Ujawnią pięć milionów e-maili. Zobacz, kto tym razem będzie się musiał tłumaczyć.
Brytyjski Sąd Najwyższy zakończył w czwartek dwudniowe posiedzenie w sprawie szwedzkiego wniosku o ekstradycję założyciela WikiLeaks Juliana Assange'a, którego szwedzka prokuratura chce przesłuchać w związku z zarzutami na tle seksualnym.
Twórca WikiLeaks twierdzi, że zarzuty, które mu postawiono, mają podłoże polityczne i są wstępem do ewentualnej ekstradycji do USA.
Nazwiska gości Assange'a nie zostały jeszcze ujawnione. Niezależni komentatorzy przewidują, że będą to osoby krytykujące kraje Zachodu, a szczególnie USA, za próby narzucenia innym narodom własnego stylu życia.
Będzie tam sądzony za gwałt i napaść seksualną, o które jest podejrzewany.
Demaskatorski portal Wikileaks poinformował, że zawiesza publikowanie tajnych dokumentów, aby skoncentrować się na zebraniu pieniędzy w związku z zablokowaniem wpływu datków na jego konto przez firmy finansowe.
Założyciel demaskatorskiego portalu Wikileaks powiedział włoskiemu dziennikowi La Stampa, że ruch Okupuj Wall Street inspiruje się między innymi jego działalnością.
Amerykański rząd ogłosił kroki, mające na celu kontrolowanie dostępu do tajnych informacji.
Depesze Wikileaks zdradzają między innymi, o tym że według rosyjskiego ministra spraw zagranicznych Anna Fotyga to czarująca dama.
Miesięczne datki na organizacje to obecnie siedem tysięcy euro. To za mało.
Ruch Palikota zaprezentował stronę palileaks.info.
- Patrzeć, jak świat zmienia się w wyniku twojej pracy - bezcenne. I nie jest to bynajmniej spot MasterCard.
O wybuchających aferach korupcyjnych amerykańscy dyplomaci informowali Waszyngton obszernie i często już od początku lat 90.
Szwedzka prokuratura twierdzi, że wniosek o ekstradycję założyciela demaskatorskiego portalu WikiLeaks Juliana Assange'a jest właściwy.
Czyny zarzucane założycielowi WikiLeaks nie są przestępstwem w myśl prawa obowiązującego w Anglii, argumentuje jego adwokat.
O Carrier IQ zrobiło się głośno ponad tydzień temu, gdy pewien programista odkrył, że telefony z Androidem mogą śledzić użytkowników i monitorować ich połączenia. Afera wybuchła z wielkim hukiem by po kilku dniach zostać stłumiona. Okazało się, że tak właściwie nie wiadomo kto kogo szpieguje -- wszystkie firmy broniły się przed zarzutami, kilka wystosowało oficjalne oświadczenia (na przykład RIM). Afera ucichła, a obok mediów przeszła moim zdaniem kolejna, większa, być może afera roku.
Wybieraj spośród dostawców energii
Dziś każdy może zmienić dostawcę energii i wybrać najtańszą ofertę. Zobacz więcej »