Rozlew krwi i represje w Syrii trwają mimo ogłoszonego na początku kwietnia przez wysłannika ONZ i Ligi Arabskiej Kofiego Annana zawieszenia broni.
Rozlew krwi trwa mimo ogłoszonego przez wysłannika ONZ i Ligi Arabskiej Kofiego Annana zawieszenia broni.
Syryjskie wojska rządowe i opozycyjni bojownicy dopuszczają się poważnych naruszeń praw człowieka mimo obowiązującego od sześciu tygodni rozejmu w wewnętrznym konflikcie.
Rosja zaproponowała zorganizowanie w Moskwie pod egidą ONZ rozmów między władzami Syrii a opozycją tego kraju.
Brytyjscy ministrowie dyskutują rolę, jaką kraj miałby odegrać w czasie ewentualnej konfrontacji militarnej na Bliskim Wschodzie.
-Jesteśmy elementem bezpieczeństwa energetycznego na świecie, które Zachód niszczy poprzez sankcje - mówi ambasador Iranu w Polsce.
Zamachowiec ubrany w mundur wojskowy wysadził się w powietrze na placu, na którym żołnierze przygotowywali się do wtorkowej defilady z okazji 22. rocznicy zjednoczenia kraju.
Amerykanie proponują, aby Polska płaciła 20 mln dolarów na afgańskie wojsko i policję. To dwa razy więcej niż Chiny, czy Rosja.
Przemoc szaleje w Syrii mimo obecności 200 zagranicznych obserwatorów.
Premier Rosji skrytykował politykę Zachodu, która jego zdaniem godzi w suwerenność innych państw, a to może doprowadzić do wojny.
Wbrew decyzji Rady Bezpieczeństwa ONZ, która zabrania im eksportu uzbrojenia, to Iran sprzedaje broń do Syrii.
Belhadż, były islamistyczny bojownik, ma zrezygnować z przewodzenia Radzie Wojskowej w Trypolisie i założyć własną partię.
Według Syryjskiego Obserwatorium Praw Człowieka w wyniku konfliktu zbrojnego między przeciwnikami prezydenta Baszara el-Asada a lojalnymi wobec niego siłami zginęło od marca 2011 roku ok. 11 tys. ludzi.
Wysoka komisarz ONZ ds. praw człowieka Navi Pillay wyraziła oburzenie z powodu bombardowania przez lotnictwo Sudanu terytorium Sudanu Południowego, który mimo ataków wyraża gotowość do rozmów z Północą.
Trzech żołnierzy NATO zginęło w sobotę w następstwie ataków rebeliantów w południowym Afganistanie, a czwarty poniósł tam śmierć w rezultacie obrażeń niezwiązanych z walką.
Mało znane zbrojne ugrupowanie w Syrii o nazwie Jabhat al-Nusra (Front Zwycięstwa) przyznało się do dokonania czwartkowego podwójnego zamachu w Damaszku. W ich następstwie zginęło co najmniej 55 osób.
Wywołali ją w kwietniu dezerterzy z rządowego wojska, niemal wszyscy wywodzący się z ludu Banyamulenge.
Poparcie dla wojny w Afganistanie spadło w USA do rekordowo niskiego poziomu 27 proc.
W cieniu walk i protestów w Syrii odbywają wybory parlamentarne. Dla prezydenta Baszara el-Asada są one dowodem na jego gotowość do politycznych reform. Opozycja zbojkotowała głosowanie, nazywając je farsą. W dniu wyborów zginęły 23 osoby.
Prezydent Afganistanu ostrzegł, że zatwierdzonemu w ubiegłym tygodniu przez prezydenta USA Baracka Obamę paktowi strategicznemu grozi utrata znaczenia, jeśli nie zagwarantuje się bezpieczeństwa afgańskich cywilów przed atakami NATO.
Media
Czerwcowa, niemieckojęzyczna edycja kultowego magazynu o modzie postanowiła zaszokować niecodziennymi zdjęciami. więcej »