Umowy na utrzymanie i naprawę przez wykonawców autostrady dróg stanowiących dojazd do placu budowy A1 nie budzą zastrzeżeń.
Jeszcze dzisiaj mogą ruszyć prace przy budowie odcinka C autostrady A2 Stryków-Konotopa.
Konsorcjum firm Boegl & Krysl i Dolnośląskich Surowców Skalnych wybuduje odcinek C o długości 20 km za 756,05 mln zł.
Dwie firmy dopuszczono do negocjacji w sprawie dokończenia budowy jednego z odcinków autostrady między Warszawą i Łodzią.
Do GDDKiA zgłosiło się z ofertą 26 firm dokończenia budowy autostrady. Roboty mają zostać wznowione jeszcze w lipcu.
Od dziś nie trzeba do tego prawomocnego wyroku sądu. Przyśpieszy to np. budowę autostrad, lecz może być niezgodne z prawem europejskim.
Chodzi o odcinek Brzesko - Wierzchosławice. Budowało go konsorcjum NDI i SB Granit.
Zgodnie z nowym przepisem zamawiający mógłby wykluczać wykonawcę przez okres trzech lat, liczony od dnia rozwiązania, wypowiedzenia albo odstąpienia od umowy.
Wykluczone przedsiębiorstwa czy konsorcja zachowają prawo do złożenia odwołania.
GDDKiA rozwiązała kontrakt z winy wykonawcy. Powodem były opóźnienia w jego realizacji.
Zamawiający mają więcej możliwości wykluczania z postępowania.
Wykonawca musi udowodnić, że będzie dysponował zasobami innej firmy dla wykonania zamówienia.
Wykonawca nie może ślepo kierować się projektem. Jednak twórca wadliwej dokumentacji nie jest bezkarny.
Ponad 31 mln złotych pochłonie budowa kompleksu sportowego przy ul. Wiertniczej, w pobliżu Zespołu Szkół nr 79. W ramach inwestycji powstanie hala sportowa, pływalnia i podziemny parking o łącznej pow
Panattoni Poland wybuduje w Żernikach pod Poznaniem magazyn dla firmy Farmacol.
Harmonogram rzeczowo-finansowy można uznać za dokument zbędny z punktu widzenia prawidłowego przeprowadzenia postępowania przez zamawiającego.
Zmiana umowy w sprawie zamówienia publicznego jest możliwa, o ile ma charakter nieistotny w porównaniu do całokształtu oferty złożonej przez wykonawcę.
Wchodzące w życie przepisy idą zbyt daleko. Zamawiający z błahego powodu mogą pozbyć się na 3 lata nielubianego wykonawcy.