Na skróty
Money.plArchiwumWiadomościLiS w rządzie: Raport zamknięcia
LiS w rządzie: Raport zamknięcia
fot: PAP/ Bartłomiej Zborowski
2007-08-14 06:31

LiS w rządzie: Raport zamknięcia

Autor: Jan Osiecki, (mm)



Z Radą Ministrów w blasku fleszy pożegnało się czterech ministrów z LiS. Znacznie ciszej z rządem rozstało się 12 sekretarzy i podsekretarzy stanu.

W rządzie pozostał już tylko jeden wiceminister zdrowia z Samoobrony, fachowiec który pomylił gejów z pedofilami. A czym "wsławili się" ci, których odwołano?

Z oczywistych względów najgłośniej było o wpadkach tych, którzy piastowali ministerialne stołki. Minister pracy i polityki społecznej Anna Kalata skompromitowała się tym, że wydała 11 tys. zł z budżet resortu na stylistkę.

ZOBACZ TAKŻE:
LiS chce Kaczmarka na premiera
Szef resortu edukacji Roman Giertych chciał zmieniać kanon lektur mimo, że sam nie znał nawet podstawowych lektur. Pomylił „Łyska z pokładu Idy" z „Naszą szkapą".

Partyjny kolega Giertycha Rafał Wiechecki przez czas rządzenia resortem gospodarki morskiej stworzył ustawy, które można policzyć na palcach jednej ręki. A Sejm zajął się na razie tylko jedną. A Andrzej Aumiller miał zbyt mało czasu, aby w ogóle się czymkolwiek wykazać.

Zawód poseł i chór gejów z Bostonu

A czym zajmowali się mniej znani fachowcy wydelegowani przez koalicjantów do rządu? Z naszego przeglądu odwołanych kadr wynika, że najczęściej rzeczami odległymi od tego co obejmował zakres ich kompetencji. Dzięki nim udawało się im dostać w krąg zainteresowania mediów. Nawet jeżeli to krzywdzące stwierdzenie, to usprawiedliwia nas fakt, że o merytorycznych dokonaniach słychać nie było wcale.

Z licznego grona wiceministrów zdecydowanie wyróżniał się i największą karierę zrobił Mirosław Orzechowski z LPR. Zastępca Romana Giertycha, który ostatnio w imieniu Ligi domagał się przywrócenia Daniela Pawłowca do rzędu Integracji Europejskiej wcześniej stał się nawet bohaterem debaty w Parlamencie Europejskim. Chodziło o plany wprowadzenia zakazu propagandy homoseksualnej w polskich szkołach.

To osiągnięcie blednie jednak przy stwierdzeniu, które padło z ust wiceministra w rozmowie z "Rzeczpospolitą": "Ewolucjonizm to jedno z szeregu kłamstw, jakich uczy się w szkołach". Jak donosił "Dziennik" Orzechowski firmował też pomysł repetowania za "dwóję" z zachowania

Przy dokonaniach wiceministra edukacji blado wypada drugi w rankingu rozpoznawalności Krzysztof Filipek z Samoobrony, który był sekretarzem stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

W pracy rządu niczym się nie wyróżniał. A poza urzędowymi obowiązkami być może jedynie wykształceniem "średnim zawodowym" zestawionym z wpisem zawód na stronie sejmowej. Częściej niż w kancelarii premiera można było go zobaczyć w Sejmie jak przechadza się szerokimi korytarzami.

O ministrze LPR w kancelarii premiera Piotr Ślusarczyku Polska usłyszała dopiero gdy ten wziął ślub. Goście polityka LPR byli wożeni służbowymi busami rządowymi. Skończyło się tym, że premier zmusił ministra do zapłacenia za przewóz gości po powrocie miesiąca miodowego.

Wiceminister gospodarki morskiej Rafał Borutko (LPR) niczym szczególnym w czasie pracy w rządzie się nie wyróżnił, ale być może uznał, że nie musi, bo zanim trafił do składu rady Ministrów stał się znany po tym, gdy w czerwcu 2005 roku, wspólnie z innym posłem LPR Radosławem Pardą protestował przed budynkiem wrocławskiej filharmonii przeciwko koncertowi chóru gejów z Bostonu. Według nich występ był „manifestacją wynaturzeń i amoralności promującą dewiacje i patologie".

O merytorycznych osiągnięciach Bogdana Sochy z Samoobrony także nie usłyszeliśmy. Były wiceminister pracy i polityki społecznej stał się za to jednym z bohaterów „seksafery". Była działaczka Samoobrony Anna Rutkowska stwierdziła, ze czynił jej niedwuznaczne propozycje.

Został tylko jeden

Jedynie minister Zbigniew Religa nie poprosił premiera o odwołanie swojego zastępcy, który trafił do niego z Samoobrony. Nie wiemy jakie były motywy szefa resortu zdrowia, ale raczej nie zadecydowała o tym wypowiedź Marka Grabowskiego w czerwcowym wywiadzie dla Newsweeka.

Grabowski zapowiedział, że jego resort przygotowuje się do policzenie wszystkich gejów i lesbijek w Polsce oraz wdrożenie programu propagującego zdrowe, heteroseksualne wzorce. Później okazało się, że akcja została wymyślona dlatego, że minister pomylił gejów z pedofilami. Sam zainteresowany tłumaczył się, ze w trakcie wywiadu się przejęzyczył.

Na tym tle - przynajmniej na pierwszy rzut oka - wczorajsze nominacje ministerialne wyglądają co najmniej przyzwoicie. Do resortu gospodarki morskiej trafił człowiek, który z morzem miał do czynienia częściej niż tylko w czasie wakacji na plaży. Pozostała trójka nowych ministrów także wydaje się lepiej przygotowana od swoich poprzedników do pełnienia funkcji w rządzie. Wszystko wskazuje jednak na to, że nie będą mieli zbyt wiele czasu, by to udowodnić.



Jan Osiecki, (mm)



Re: LiS w rządzie: Raport zamknięcia

mś / 193.151.55.* / 2007-08-16 09:03
Reasumując - jaki naród , taki rząd. Brakuje nam jednak wyobraźni ! Powodem być może jest, brak wcześniejszej akcji "Cała Polska Czyta Dzieciom". Miłego dnia.

Re: LiS w rządzie: Raport zamknięcia

ppaskudaa / 2007-08-14 23:58
nazwisko Socha się nie odmienia
guerrero / 87.205.52.* / 2007-08-15 00:39
A niby czemu - skoro jest to nazwisko typowo polskie, wręcz ludowe - nie mam go odmieniać i nie mówić o Sosze, nie pytać o Sochę, nie szukać Sochy ani nie dyskutować z Sochą?
Radzę przypomnieć sobie zasady języka polskiego...
ppaskudaa / 2007-08-17 22:27
znam kilka rodzin o tym nazwisku i wszystkie twierdzą, że się je nie odmienia, moja pani od języka polskiego również

Re: LiS w rządzie: Raport zamknięcia

brunet-k-izra / 83.12.116.* / 2007-08-14 21:29
Regulamin forum

Re: LiS w rządzie: Raport zamknięcia

podatnik / 83.21.252.* / 2007-08-14 20:55
Dziwi mnie stanowisko zawarte w większości komentarzy czepiające się autora, a nie bulwersujące was tepotą desygnowanych przez dwóch durni: Leppera i Giertycha, idiotów na stołki ministerialne. Przecież to kompletna kompromitacja i o idiotach w rządzie chciałbym możliwie najszybciej zapomniać, ale dwóch kretynów- Giertych niedouczony tuman i pozbawiony kompletene rozumu, kierujący się jedynie zwierzęcym instynktem samoobrony i z tego powodu nazwa, pożal się Boze, partii, będą mnie prześladować wieczorem na klatce schodowej . Sądzę, że te komentarze wynikają z podobnego niedouczenia znacznej większośći ludzi poniżej 35 roku życia. Manipulacje z maturą i bezkonliktowe wychowanie odniosły taki skutek, że 70 % naszego społeczeństwa to ludzie pokroju tych, którzy rozbili się wczoraj w tym BMW. Pewnie to przykre dla rodziny, ale uważamk że kilku idiotów mniej.
Jestem za ty, aby kretyni wybijali się sami.

Analfabetyzm wtórny

AmatoX / 81.15.210.* / 2007-08-14 16:01
Autor zdecydowanie powinien zaczerpnąć kilku korepetycji i przynajmniej 3-krotnie przeczytać swoje wypociny... strasznie nieskładnie pisane...
ardżi / 213.238.100.* / 2007-08-14 16:10
Nie ma się czemu dziwić. Powyższy tekst możnaby nazwać "literaturą zaangażowaną".
ardżi / 213.238.100.* / 2007-08-14 16:14
Poprawiam się. Literatura to za wielkie słowo.
Druga część za to może zostać.

Re: LiS w rządzie: Raport zamknięcia

Sabre / 2007-08-14 09:36 / Tysiącznik na forum
Jako że wcześniej podsumowałem sukcesy rządzącej koalicji, przyszedł czas by zająć się ich klęskami:

1. Jezus nie jest królem Polski (choć o włos)
2. Niespełnione modlitwy o deszcz w Sejmie.
3. Tytuł oszusta dla prezydenta i czarownicy dla prezydentowej, który się nie przyjął.
4. Nie wykonana przez panią prezydentową autoeutanazja.
5. Smok wawelski jeszcze oficjalnie nie uznany dinozaurem (mimo speckomisji Giertycha).
6. Satanistyczna krew z Woodstock trafiła do stacji krwiodawstwa... .
Mosze Pinkies / 83.24.120.* / 2007-08-17 14:33
mo tate też cie wspiera
teoretyk-praktyk / 2007-08-14 13:03 / portfel / Toddler giełdowy
1. Jak widać czas, gdy będzie jest stosunkowo bliski.
2. Spełnione, były ogromne ulewy w zeszłym roku krótko po modlitwie.
3. Szkoda, jest trafny.
4. Córki Marty jakoś nie poświęciła, pewniej wcześniej.
5. Za to inny dionozaur Kwaśniewski chce być odkopany jak wykopany i zakopany został.
6. Może już niedługo nie warto będzie być satanistą więc z taką krwią nie będzie problemu, np. dla transfuzji dla Katolika, choć z czysto naturalnego punktu widzenia to zabobon, tylko jakoś tak trudniej i nieciekawiej się żyje i człowiek jest bardziej smutny i zniechęcony do wszystkiego, czemu jest oczywiście winna sytuacja na GPW.
Sabre / 2007-08-14 13:08 / Tysiącznik na forum
Co do ulew - indiański szaman tańczył do skutku (deszczu czy też pojawienia się bizonów). Nasi posłowie byli leniwi, zbyt wczesnie przerwali swoje modły - to się nie liczy.
teoretyk-praktyk / 2007-08-14 14:14 / portfel / Toddler giełdowy
Jak widać Bóg wysłuchuje posłów Katolików znacznie szybciej co jak widać na przykładzie marszałka Jurka w sprawie aborcji, ma powód skoro tak uczciwa osoba o ten deszcz prosi. Szaman musiał tańczyć do upadłego, bo Wielki Duch jest dalej od niego, jest to czwarty krąg Koscioła. Zatem im dalej od Boga w sensie instytucjonalno-nadprzyrodzonym, tym trudniej jest cos uprosić. Jakby marszałek Jurek był z posłami proszącymi jeszcze świętszy to by wystarczyła krótka intecja w myśli, zwykły akt strzelisty, i byłaby taka ulewa, że natychmiast trzeby by było prosić o dobrą pogodę. Manipulowanie pogodą może wywołać kryzys na giełdzie, np. klęska suszy lub nieurodzaju, więc jak Kościół będzie chciał zarobić a będzie prześladowany, to zarobi dużo.
rrr / 83.4.149.* / 2007-08-14 11:54
Jezus nie jest idotą :)
slonko / 83.24.138.* / 2007-08-14 15:27
Ja tez nic do Jezusa nie mam, tylko mnie ten jego fanclub wkurza
sic / 217.153.72.* / 2007-08-14 11:01
ha ha ;)
?! / 2007-08-14 09:46 / Tysiącznik na forum
Błyskotliwie!!! :)

Re: LiS w rządzie: Raport zamknięcia

obserwator / 2007-08-14 09:11 / Tysiącznik na forum
Nie jest to raport zamknięcia, jest to gra slow autora, łatwo pisać słowa wyrwane z rzeczywistości, szkoda że cały czas to się dzieje, brak odpowiedzialności za słowo krzywdzi wymienionych w komentarzu. Osobiście wolę aby kazdy raport zamknięcia czy otwarcia winien być sporządzony clościowo to znaczy podane osiągnięcia, zaniechania, błedne decyzje. Ten komentarz jest jednostronny, byc moze pisany na zamowienie. Dlaczego żadna ekipa rządząca nie zrobila podsumowania na wejściu i wyjściu, dlaczego nie ma procedur w tym zakresie. Odpowiedź jest prosta, każdy rządzi po uważaniu, wie że rozliczony nie zostanie, zwycięzca jest pelen euforii, pokonani wiedza ze będa bezkarni. Sól ziemi robotnicy i chłopi maja tylko pracować, do polityki wchodzic tylko za pozwoleniem. Małżeństwa zawierane w rodzinie , bez dopływu swuerzej krwi, wynaturzą sie, co już staje sie widoczne. Rządzą ci sami ludzie od dziesiątkow lat, jakby sie umowili. Zatem komentarze pisane winny miec szerszy kontekst w sprawch omawianych bo inaczej sa bzdurnym nieprawdziwym uchwyceniem rzeczywistości, która w następnej sekundzie jest inna, jest nieuchwytna.
wielbiciel leppera / 83.10.126.* / 2007-08-15 15:18
Autor i tak za dużo tekstu poświęcił faktowi pasożytnictwa publicznego uprawianego przez tą przedziwną hordę zaproszoną przez Kaczyńskich na salony władzy Najjaśniejszej RP [z winy Tuska, ofkors]. Rzetelna ananliza nalezy się dokonaniom i ludziom na to zasługującym. I lepiej niech te chwile spędzone z koalicją przeminą szybko jak koszmarny sen, po którym wszelako budzimy się z kacem ale w swoim łózku

Re: LiS w rządzie: Raport zamknięcia

nicko / 195.42.249.* / 2007-08-14 08:33
A mi się podoba... tylko od dawna wiadomo, że większość posłów z LiS to głąby-karierowicze. Ale to podsumowanie. Nie musi być odkrywcze :)

Re: LiS w rządzie: Raport zamknięcia

saper145 / 2007-08-14 08:10
ojejku i za ten artykuł ktoś ci zapłacił normalnie dno
BlueBoy / 83.14.37.* / 2007-08-14 21:41
To "ojejku", "normalnie" i składnia dają do myślenia...

Andrzej, to TY?

No, ojejku, normalnie nie miej pretensji - facet opisał tylko stan faktyczny ;-) Trudno zaprzeczyć, że w zasadzie wszyscy zwolnieni to głąby do kwadratu. W prywanej firmie nie zagrzaliby miejsca przez tydzień. Co innego zabawa w ministra, na nasz koszt. Wybacz, ale jak ktoś chce podnosić kwalifikacje, to za swoje. Artykuł "w dechę". Poprawia humor i oto chodzi...
nn / 195.205.2.* / 2007-08-16 10:16
lepsi i tak od sld

Podobne artykuły
Najnowsze w Money.pl