Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Zbrojeniówka - Bumar - tarcza dla Polski
Narodowe konsorcjum zbrojeniowe Grupa Bumar chce budować tak zwaną tarczę Polski. Będzie to kompleksowy system osłony przeciwlotniczej integrujący obronę naszego nieba na poziomie przeciwlotniczym i przeciwrakietowym oraz osłaniający przed ewentualnym atakiem ważne strategicznie obiekty.
Czytaj więcej w Money.pl
Modernizacja polskiej armii. Polska zbrojeniówka zmodernizuje niemieckie czołgi
Umowa między wojskiem i przemysłem w sprawie modernizacji 128 czołgów Leopard 2A4 została podpisana w poniedziałek w Radomiu. Wartość kontraktu opiewa na ponad 2 mld zł.
Polska zbrojeniówka ma się czym chwalić na świecie
Przetargi na modernizację wojska to bardzo ważne decyzje dla polskiego przemysłu zbrojeniowego.
Polska zbrojeniówka: najlepsza promocja to kupowanie u siebie
Przemysł zbrojeniowy musi dostarczać wojsku produkty najwyższej jakości, utrzymanie tej branży w kraju jest ważne dla obronności państwa, dlatego państwo powinno wspierać tę gałąź przemysłu - mówili w środę w Warszawie przedstawiciele firm i samorządu tej branży.
Nad możliwością realizacji takiego projektu w przyszłości dyskutowali dziś przedstawiciele Bumaru, MON, sejmowej komisji obrony oraz eksperci.
Wiceprezes Grupy Bumar Cezary Szczepański przekonywał, że tarcza Polski to konkurencyjny, wbrew pozorom wcale nie tak kosztowny, a do tego przynoszący same korzyści pomysł. Jest to system zintegrowany, dający możliwość rozwoju polskiej zbrojeniówce, a w przyszłości mogący znacznie kształtować rozwój gospodarczy regionów, gdzie są umieszczone zakłady Bumaru produkujące systemy do tarczy.
Wiceprezes Szczepański tłumaczył również, że 60 procent z przygotowanego przez Bumar projektu już istnieje i funkcjonuje w polskiej armii. Są to między innymi systemy rozpoznania i dowodzenia.
Prezentację Bumaru pozytywnie ocenił Piotr Pachowski z biura obrony przeciwrakietowej MON. Pachowski zaznaczył jednocześnie, że tarcza powinna - oprócz rodzimej produkcji - bazować również na nowoczesnych technologiach z zachodu. Przedstawiciel MON zaznaczył również, że oprócz rozmów o przyszłości takiego systemu trzeba myśleć jednocześnie o modernizacji obecnie wykorzystywanego sprzętu. Zestawy typu Kup, Osa i Newa SC oraz niektóre zestawy radiolokacyjne powinny być w dalszym ciągu modernizowane - podkreślił Pachowski.
Z kolei przewodniczący sejmowej komisji obrony Stanisław Wziątek podkreślił, że pomysł Bumaru powinien dać początek do szerszej dyskusji na temat wymiany obecnego, przestarzałego już sprzętu w wojskach obrony przeciwrakietowej i przeciwlotniczej. Według Wziątka nawet najlepszy pomysł na nowoczesną tarczę chroniącą polskie niebo nie będzie mógł być zrealizowany bez politycznego sygnału, że MON jest czymś takim zainteresowany. Polityk uważa, że nad propozycją Bumaru trzeba się zastanowić i stworzyć "dobry klimat społeczny". Zdaniem Wziątka polska tarcza może mieć większą akceptację obywateli, niż amerykańskie rakiety Patriot, które nie chronią naszego nieba.
Bumar proponuje trójwarstwową tarczę przeciwrakietową i przeciwlotniczą. Trzy swego rodzaju okręgi będą broniły przed rakietami krótkiego, średniego i długiego zasięgu. Według przedstawicieli firmy wybór polskiego systemu dałby w rzeczywistości oszczędność około 30 procent, ponieważ polski przedsiębiorca zwróci tę wartość do budżetu w postaci podatków. Na razie Bumar nie podaje kosztu instalacji tarczy. Jednak z pewnością będzie to system dużo tańszy od amerykańskich rakiet Patriot. Stany Zjednoczone chcą sprzedać baterię takich rakiet za około miliard dolarów. W dodatku cena różni się w zależności od tego, komu Amerykanie to proponują - inaczej rozmawiają z Hiszpanią, a inaczej z Polską. Jedna bateria Patriotów jest w stanie ochronić tylko Warszawę i okolice.
Polska, podatki, budżet, system, zbrojeniówka, bumar, tarcza
IAR