2009-09-25 17:08
Hausner: między ekonomistami a twórcami nie ma konfliktu
Były minister gospodarki Jerzy Hausner zapewnił w piątek na zakończenie
Kongresu Kultury Polskiej w Krakowie, że nie ma rzeczywistego konfliktu między ekonomistami a
ludźmi kultury. Opowiadał m.in. o swojej współpracy z Waldemarem Dąbrowskim i o tym, że wiele pomysłów ministra
kultury, jak na przykład odnowienie Arkad Kubickiego przy Zamku Królewskim w Warszawie, zostało
zrealizowanych właśnie dzięki radom ekonomistów, a także samego Hausnera.
Hausner - jak powiedział - polecił Dąbrowskiemu Agnieszkę Odorowicz, obecną dyrektor Polskiego
Instytutu Sztuki Filmowej, instytucji chwalonej na kongresie za skuteczność działania. "Odorowicz
jest właśnie ekonomistką" - podkreślił, oceniając, że jest to tylko jeden z wielu przykładów
efektywnej współpracy ludzi ekonomii i kultury.
Pierwszego dnia kongresu - w środę - Hausner wzburzył słuchaczy i wywołał gorącą dyskusję,
przedstawiając koncepcję rozwoju polskiej kultury opartą na ograniczeniu zarówno mecenatu państwa,
jak i struktur biurokratycznych.
W piątkowym wystąpieniu powołał się natomiast na przykłady twórców, którzy popierają jego koncepcję
- Andrzeja Wajdy i Grzegorza Jarzyny. Obaj reżyserzy - mówił Hausner - czują się nieco skrępowani
biurokratycznym gorsetem i odgórnym państwowym sterowaniem kulturą.
"Propozycje wychodzące naprzeciw oczekiwaniom Andrzeja Wajdy i Grzegorza Jarzyny są zawarte w
opracowaniach przygotowanych przy moim udziale - zaznaczył Hausner. - Doświadczenie pokazuje, że
nie da się do istniejących konstrukcji wstawić nowych elementów, bo one po prostu nie będą dobrze
funkcjonować. Jeśli więc chcemy, tak jak mówi Grzegorz Jarzyna, długoletnich kontraktów dla
dyrektorów instytucji artystycznych, które sprawią, że będą oni w stanie realizować swój
długofalowy program artystyczny i zapewnić finansowanie tego programu na kilka lat, to muszę
podkreślić, że nie da się tego uzyskać w ramach obecnie funkcjonującej ustawy o działalności
kulturalnej i medialnej" - powiedział Hausner.
Próbował też określić program minimum, najważniejsze rzeczy, które należy realizować po kongresie w
pierwszej kolejności. Jego zdaniem, jest to przede wszystkim: nowa ustawa medialna, nowa ustawa o
działalności kulturalnej oraz nowa ustawa o prawie autorskim.
Hausner wyraził ponadto swoje rozczarowanie nieobecnością na kongresie premiera Donalda Tuska.
(PAP)
aszw/ abe/ hes/ jra/