Na skróty
Money.plArchiwumWiadomości agencyjnePAPKara grzywny dla księdza, b. szefa wydawnictwa Stella Maris
2008-04-11 16:13

Kara grzywny dla księdza, b. szefa wydawnictwa Stella Maris



4 tys. złotych grzywny Sąd Rejonowy w Gdańsku wymierzył w piątek b. szefowi wydawnictwa archidiecezji gdańskiej Stella Maris ks. Zbigniewowi B. za oszustwa podatkowe.

O karę grzywny w takiej właśnie wysokości wnioskował dobrowolnie sam duchowny - poinformował PAP rzecznik prasowy gdańskiego sądu, sędzia Rafał Terlecki.

B. kapelan metropolity gdańskiego arcybiskupa Tadeusza Gocłowskiego ks. Zbigniew B. odpowiadał przed sądem za to, że jako dyrektor kościelnego wydawnictwa w latach 2001-2 nie podał w sprawozdaniach podatkowych kwot dotyczących akcyzy i VAT pochodzących z firmowych faktur. Według Urzędu Kontroli Skarbowej, uszczuplił w ten sposób dochody Skarbu Państwa na kwotę 315 tys. zł.

21 kwietnia ks. Zbigniew B. ponownie stanie przed sądem jako jeden z głównych oskarżonych w aferze finansowej w kościelnym wydawnictwie Stella Maris. Chce się dobrowolnie poddać karze. Zaproponował dla siebie wyrok czterech lat więzienia w zawieszeniu na 9 lat oraz 100 tys. zł grzywny.

Wraz z duchownym na ławie oskarżonych zasiądą także b. pełnomocnik wydawnictwa Stella Maris Tomasz W. oraz b. główny księgowy Józef A. Oni także zawnioskowali o dobrowolne poddanie się karze. Tomasz W. zaproponował cztery lata więzienia w zawieszeniu na 8 lat i 150 tys. zł, a Józef A. - dwa lata w zawieszeniu na pięć lat i pięć tys. zł grzywny.

Trzech byłych pracowników wydawnictwa Stella Maris jest oskarżonych o przywłaszczenie mienia ponad 20 spółek handlowych na kwotę ponad 67 mln zł, pranie pieniędzy oraz uszczuplenia podatkowe na szkodę Skarbu Państwa w wysokości kilkunastu milionów złotych.

Te same zarzuty dotyczą jeszcze dwóch innych mężczyzn - właścicieli firm konsultingowych - b. PRL-owskiego cenzora Janusza B. i Konrada K. Ich sprawa będzie się toczyć w osobnym procesie.

ZOBACZ TEŻ:
Koniec śledztwa w sprawie Stella Maris
Akt oskarżenia obejmujący pięć osób trafi do sądu w połowie stycznia.
Według prokuratury, przestępstwo polegało na tym, że firmy konsultingowe Janusza B. i Konrada K. zawierały z różnymi spółkami kontrakty na doradztwo, których wykonanie powierzali z kolei wydawnictwu Stella Maris. W rzeczywistości usługi te były całkowicie fikcyjne i zlecenia nigdy nie zostały wykonane.

Pieniądze ze spółek, które zlecały fikcyjne usługi Januszowi B. i Konradowi K., przelewane były najpierw na konta ich firm, a później po odjęciu kilku procent do Stella Maris. Wydawnictwo pobierało kolejne kilka procent prowizji i na końcu większość pieniędzy wracała do osób zarządzających spółkami. (PAP)

rop/ bno/ woj/



(PAP)


Reklama

Inwestycje alternatywne

Oto metale, które zyskują popularność

Oprócz złota i srebra warto rozważyć inwestycje także w inne metale. Notowania palladu od początku roku dał zarobić... więcej »

INFORMACJA
Zamieszczone na stronach internetowych portalu Money.pl materiały sygnowane skrótem PAP stanowią element Serwisu Informacyjnego PAP będącego bazą danych, której producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa SA z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 roku o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Money.pl na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP SA zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.