2010-05-14 13:32
Komorowski: Polaków i Amerykanów łączy umiłowanie wolności
Polaków i Amerykanów łączy umiłowanie wolności - powiedział w piątek
pełniący obowiązki prezydenta, marszałek Sejmu Bronisław Komorowski, który wziął udział w
uroczystości z okazji 10-lecia Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności."Trudno by było znaleźć lepszy wyraz, który by oddawał istotę wzajemnych relacji, wyobrażeń o sobie
między Polakami i Amerykanami, niż słowo wolność. Polsko-Amerykańska Fundacja Wolności oddaje treść
wzajemnych relacji i wzajemnych nadziei. To nie jest tylko kwestia historii, skojarzeń z
Kościuszką, Pułaskim, żołnierzem amerykańskim, który lądował w Normandii. To jest także nostalgia,
marzenie, żeby świat składał się z narodów, państw wolnych ludzi, wolnych obywateli" - powiedział
Komorowski.
Jak dodał, prawdopodobnie właśnie dlatego przed zwycięstwem polskiej wolności 4 czerwca 1989 roku,
wielką furorę zrobił i do dzisiaj stanowi ikonę tamtych dni, plakat z Gary Cooperem - jako
kowbojem, który przynosił Polsce wolność, poprzez swoją odwagę i determinację w działaniu.
Komorowski dziękował Fundacji za lata pracy na rzecz "umacniania i mądrego zagospodarowywania
polsko-amerykańskich marzeń". "Dzisiaj stoi problem: jak zagospodarować wolność, aby było lepiej.
Nie tylko swobodniej, przyjemniej, ale lepiej, mądrzej, nowocześniej" - zaznaczył. Dziękował też za
polsko-amerykańskie zaangażowanie w budowanie wolnych społeczeństw w krajach Europy
Środkowo-Wschodniej.
Komorowski przywołał anegdotę, która - według niego - pokazuje, jak w Polsce wszystkim wolność
kojarzy się z Ameryką. Opowiadał że, w 1978 roku siedział w więzieniu, gdzie - jak mówił - głównie
marzy się o kobietach, winie, albo o wolności.
"Siedziałem ze zwykłymi bandytami, wśród nich był dwumetrowego wzrostu Janek Szeląg, zwykły
bandyta, który siedział za morderstwo. W pewnym momencie wjechał na dziedziniec samochód pancerny,
a wszyscy kryminaliści byli niesłychani poruszeni. Szeląg podchodzi do mnie i mówi +ty student,
sprawa wygląda poważnie, może wasi przyjdą was odbić+. Starałem się dyplomatyzować i powiedziałem,
że wszystko jest możliwe. Uwierzyli, podchodzą i Janek Szeląg mówi +pamiętaj, my jesteśmy razem z
wami, bo my też za wolnością, jak wasi przyjdą was odbić, to najpierw klawisza w łeb, porywamy
samochód milicyjny i do Ameryki" - mówił Komorowski.
Jak zauważył, Janek Szeląg nie wiedział nawet, że po drodze do Ameryki jest Ocean Atlantycki. "Ale
jemu wolność się kojarzyła z Ameryką" - zaznaczył.
Zdaniem premiera Donalda Tusk, amerykańska pomoc po roku 1989 była niezbędna dla ugruntowania
świeżej polskiej wolności. "Polska praca, odkąd zdobyliśmy wolność i niepodległość, przynosi
efekty, z których jesteśmy dumni, dzięki wyobraźni i dobrej woli tych, którzy w roku wielkiego
przełomu uwierzyli w szansę jaką przynosi Polsce wolność. Bez obecności tych ludzi - ich energii,
pomysłowości, bez ich doświadczenia z własną wolnością, nasza droga do polskiego sukcesu byłaby o
wiele bardziej kręta i dłuższa" - powiedział Tusk.
Podkreślił, że kiedy w 1989 roku ruch Solidarności przyniósł Polsce wolność, niewielu z nas
wiedziało jak ją ugruntować. "Dzisiaj mamy do czynienia, w trakcie tej uroczystości, ze
słowami-kluczami: Polska, Ameryka, Fundacja, wolność, przedsiębiorczość. Dzisiaj wydaje nam się
oczywiste, że z tych słów buduje się synteza, na której wyrósł polski sukces. Ale wtedy wasza
pomoc, wasze pieniądze, wasza wiedza, wasze doświadczenie z własną wolnością były niezbędne, abyśmy
nauczyli się osadzać na trwałych fundamentach tę naszą świeżą polską wolność. Za to, że nauczyliśmy
się tak szybko przedsiębiorczości, liczenia pieniędzy, rozróżniania dobrego bilansu od złego,
odpowiedzialności za wydawanie, pożyczanie, oddawanie pieniędzy - za to wszystko chciałbym bardzo
serdecznie podziękować, w imieniu wszystkich Polaków" - powiedział szef rządu.
Tusk powiedział też, że w czwartek w Akwizgranie usłyszał od europejskich przywódców opinie, że
dzisiaj najlepszą inwestycją strefy euro byłoby, gdyby Polska do tej strefy przystąpiła.
"Usłyszałem wiele pytań o to, czy Polska będzie pomagała tym, którzy dzisiaj w Europie potrzebują
pomocy. My dzisiaj pomagamy innym narodom europejskim w wymiarze wyższym, niż wtedy, gdy pierwsza
pomoc trafiała do nas w roku 1989 roku. Wasza pomoc i wasza energia trafiły do nas w
najtrudniejszym momencie i trafiła na podatny grunt" - podkreślił.
Premier podziękował też wszystkim, którzy uczestniczą w projektach Polsko-Amerykańskiej Fundacji
Wolności.
W uroczystości uczestniczyli też szef MSZ Radosław Sikorski, minister edukacji Katarzyna Hall,
minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski i p.o. szefa Kancelarii Prezydenta Jacek
Michałowski.
Polsko-Amerykańska Fundacja Wolności została założona w USA przez Polsko-Amerykański Fundusz
Przedsiębiorczości. W 2000 roku otworzyła Przedstawicielstwo w Polsce i rozpoczęła działalność
programową. Fundacja działa na rzecz umacniania społeczeństwa obywatelskiego, demokracji i
gospodarki rynkowej w Polsce, w tym wyrównywania szans rozwoju indywidualnego i społecznego, a
jednocześnie wspiera procesy transformacji w innych krajach Europy Środkowo-Wschodniej.(PAP)
mrr/ la/ mow/