2010-06-30 18:23
Kopacz: pielęgniarki mogą liczyć na większe wynagrodzenia
Pielęgniarki i położne mogą liczyć na podwyżki wynagrodzeń; siostry będą
miały ponadto zagwarantowane limity liczby pacjentów, którymi będą opiekować się na dyżurze - to
efekt porozumienia podpisanego w środę przez minister zdrowia i szefową OZZPiP.Zapisano w nim, że od sierpnia tego roku zacznie obowiązywać rozporządzenie, w myśl którego siostry
nie będą mogły mieć pod opieką na dyżurze więcej niż 20 pacjentów. Wyjątek stanowić będą tzw.
oddziały zabiegowe i szczególne np. anestezjologiczny czy noworodkowy, gdzie limit ten ma wynosić
15 pacjentów.
Dotychczas liczba pacjentów pozostających pod opieką jednej pielęgniarki na dyżurach nie była jasno
określona i była różna; wynosiła 30, 40, a nawet 60 pacjentów.
W porozumieniu zapisano także, że najpóźniej z końcem października wejdą w życie regulacje, zgodnie
z którymi 75 proc. kwoty, którą świadczeniodawca zobowiązany jest przeznaczać na wzrost wynagrodzeń
(zgodnie z art. 59a ustawy o zakładach opieki zdrowotnej), trafi do pielęgniarek i położnych. 25
proc. tych środków, pochodzących m.in. z różnicy kontraktów, ma trafić do pozostałego personelu, w
tym lekarzy. Podział ten ma obowiązywać do końca 2012 r.
"Nie ma dobrego lekarza bez pielęgniarki u jego boku i dobrej pielęgniarki bez lekarza; to musi być
tandem, który musi ze sobą współpracować" - mówiła na konferencji Ewa Kopacz. "Dzisiaj pielęgniarek
mamy zdecydowania za mało. Wiem że motywacja finansowa i otwarcie dróg do kształcenia spowoduje, że
za kilka lat będziemy mieli zupełnie inną sytuację, a polscy pacjenci będą mieli poczucie pełnego
bezpieczeństwa, leżąc w szpitalach, zakładach opieki długoterminowej i zakładach
opiekuńczo-leczniczych" - dodała.
Szefowa Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych Dorota Gardias wyraziła na
konferencji zadowolenie z przyjętych rozwiązań w zakresie limitów pacjentów, gwarancji odnośnie
podziału środków oraz zmian dotyczących związkowców. "Porozumienie daje szansę rozwoju zawodu
pielęgniarki i położnej" - oceniła na konferencji w resorcie. "Pacjent będzie miał zapewnione
bezpieczeństwo, bo w niektórych oddziałach będzie musiało być zatrudnionych więcej pielęgniarek niż
obecnie" - dodała.(PAP)
ktl/ itm/ jbr/