2006-11-04 11:01
"La Stampa": Henry Kissinger doradcą Benedykta XVI
Benedykt XVI poprosił Henry'ego Kissingera, by
został jego doradcą do spraw międzynarodowych - pisze w sobotę
włoski dziennik "La Stampa". Gazeta przypomina, że przed kilkoma tygodniami były amerykański
sekretarz stanu został przyjęty na prywatnej audiencji przez
papieża, ale wtedy nie podano żadnych szczegółów tego spotkania.
Według turyńskiego dziennika, przytaczającego źródła
dyplomatyczne Stolicy Apostolskiej oraz Włoch, 83-letni Kissinger
przyjął przedstawioną przez Benedykta XVI propozycję przyłączenia
się do zespołu doradców ds. polityki zagranicznej. Kto jeszcze
miałby należeć do tej grupy - nie wiadomo, podobnie jak niejasne
jest to, czy zespół ten został rzeczywiście powołany, czy też
Kissinger będzie jedynym doradcą papieża.
Włoski dziennik zauważa, że nie jest czymś niezwykłym dla Stolicy
Apostolskiej korzystanie z rad zewnętrznych świeckich ekspertów.
Przypomina się, że Watykanowi doradzali między innymi były szef
niemieckiego banku centralnego Hans Tietmeyer oraz były dyrektor
Międzynarodowego Funduszu Walutowego Michel Camdessus.
W artykule podkreśla się, że Josepha Ratzingera i Henry
Kissingera łączy niemieckie pochodzenie, co zapewne ułatwi ich
dialog.
W dziedzinie polityki zagranicznej - pisze "La Stampa"- "słynna i
bardzo dyskutowana była przyjaźń między Janem Pawłem II a
Zbigniewem Brzezińskim, doradcą prezydenta Cartera do spraw
bezpieczeństwa narodowego".
"Łączyło ich wspólne polskie pochodzenie, przez co KGB zaczęło
podejrzewać, że wybór Karola Wojtyły był rezultatem spisku
Centralnej Agencji Wywiadowczej i amerykańskiego kardynała z
Filadelfii Jana Króla w celu wywołania zamętu za żelazną kurtyną" -
stwierdza włoski dziennik. Zauważa, że obaj bohaterowie tych
pogłosek, zarówno Brzeziński, jak i kardynał Król, śmiali się z
nich. Gazeta przytacza żartobliwe słowa Brzezińskiego, który
powiedział po śmierci polskiego papieża: Kiedy spotykałem się z
Janem Pawłem II on zawsze mnie surowo karcił. Mówił : +ponieważ to
ty uczyniłeś ze mnie papieża, mógłbyś częściej mnie odwiedzać".
Autor artykułu, amerykański korespondent "La Stampy" i zarazem
współpracownik Radia Watykańskiego Paolo Mastrolilli przypomniał,
że to właśnie Zbigniew Brzeziński zadzwonił do Jana Pawła II w
nocy 13 grudnia 1981 roku, informując go o wprowadzeniu w Polsce
stanu wojennego.
Sylwia Wysocka(PAP)
sw/ jo/ pz/