Na skróty
Money.plArchiwumWiadomości agencyjnePAPMazurski Park Narodowy: ekolodzy za, samorządowcy - przeciw
2009-06-29 18:53

Mazurski Park Narodowy: ekolodzy za, samorządowcy - przeciw



Samorządowcy, leśnicy i działacze organizacji ekologicznych dyskutowali w poniedziałek w Olsztynie o możliwości powołania Mazurskiego Parku Narodowego. Spotkanie odbyło się w ramach promowania Mazur w konkursie na nowe siedem cudów świata.

Zwolennikami powołania Mazurskiego Parku Narodowego są ekolodzy, przeciw opowiedzieli się samorządowcy.

Dyskusja na ten temat toczy się od 60 lat. "Tym samym, jest to najdłużej projektowany park narodowy w Polsce. Na skutek niemożliwości doczekania się go w 1970 roku powołano Mazurski Park Krajobrazowy, który miał być formą tymczasową do powołania parku narodowego. Ale jak to zwykle bywa prowizorka okazała się tak trwała, że jest do dziś" - mówił Jerzy Kruszelnicki z Mazurskiego Parku Krajobrazowego.

Mazurski Park Narodowy miałby zostać wyodrębniony z terenów obecnego parku krajobrazowego i obejmować rzekę Krutynię, jeziora Nidzkie i Łuknajno. Plany zakładają dwie wersje obszarowe: mniejsza ma obejmować 34,5 tys. ha, większa - 39,5 tys. ha. W obu wariantach największą powierzchnię w parku zajmowałaby woda, potem: lasy i bagna. Tereny, na których projektowany jest park w ponad 90 proc. należą do Skarbu Państwa.

Za utworzeniem parku narodowego od lat optują działacze wielu fundacji i stowarzyszeń ekologicznych. Jedno z nich, Stowarzyszenie na Rzecz Ochrony Krajobrazu Kulturowego Mazur "Sadyba", współorganizowało z urzędem marszałkowskim poniedziałkową konferencję.

"Nie chodzi nam o to, by już powoływać park, by rozmawiać o jego granicach. Chodzi nam o to, by rozmawiać jakie są korzyści, a jakie minusy jego działania. Podejmijmy na nowo dyskusję, bo już czas" - mówił założyciel "Sadyby" Krzysztof Worobiec. Apelował on razem z pisarzem i poetą Kazimierzem Orłosiem o wywołanie społecznej dyskusji na temat powołania Mazurskiego Parku Narodowego i potrzebie ochrony wyjątkowego krajobrazu Mazur.

Także marszałek województwa Jacek Protas przyznał, że potrzeba dyskusji jest ogromna, ponieważ "utworzenie parku nie jest ani łatwe, ani proste".

"Z jednej strony jako region chcemy się rozwijać, nie chcemy być wiecznie zapóźnionym regionem, nie chcemy być skansenem. Z drugiej strony mamy wyjątkowy skarb natury - mazurskie jeziora i lasy. Nie możemy doprowadzić do zniszczenia ich piękna" - mówił Protas.

W konferencji uczestniczyli przedstawiciele parków narodowych: Ujście Warty oraz Biebrzańskiego. Mówili o plusach i minusach funkcjonowania parków w swoich regionach. Przyznali, że powołaniu tych parków także towarzyszyły obawy i niepokoje lokalnej społeczności, ale twierdzili, że w miarę upływu czasu mieszkańcy parku przekonują się, że wcale nie żyją jak w skansenie, a wręcz przeciwnie - mają możliwości zarabiania na produkcji zdrowej żywności, czy ekoturystyce.

Mimo tych zapewnień planom powołania Mazurskiego Parku Narodowego sprzeciwiają się samorządowcy. Ich zdaniem park zablokuje możliwości inwestycyjne na ich terenach i pogorszy warunki bytowe ludności. "Poza tym już istniejące formy ochrony są wystarczające, a pieniądze na park warto wydać na rozwój naszych terenów, który przysłuży się też przyrodzie np. na budowę kanalizacji" - mówił wójt Świętajna Janusz Pabich.

Poniedziałkowa konferencja odbyła się w ramach wielu akcji promujących Mazury w konkursie na nowe siedem cudów świata. Odbywające się przez internet głosowanie potrwa do 7 lipca. W poniedziałek Mazury, które obok Białowieży są polskim kandydatem w tym konkursie, są na drugim miejscu w swojej kategorii tj. krajobrazów. Białowieża jest na piątym miejscu. (PAP)

jwo/ mow/



(PAP)



Re: Mazurski Park Narodowy: ekolodzy za, samorządowcy - przeciw

z mazur / 91.94.0.* / 2011-03-21 23:36
Czemu założyciele Parków a nie mieszkancy tych Parków Narodowych się wypowiadają.Dajcie nam spokój z tym parkiem narodowym i nie uszczęśliwiajcie nas na siłę, zakładajcie je sobie tam z skąd przyjechaliście tu.

INFORMACJA
Zamieszczone na stronach internetowych portalu Money.pl materiały sygnowane skrótem PAP stanowią element Serwisu Informacyjnego PAP będącego bazą danych, której producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa SA z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 roku o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Money.pl na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP SA zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.