2010-06-25 20:58
Pierwsza rocznica śmierci Michaela Jacksona obchodzona w Ameryce
Podobnie jak cały świat, Ameryka obchodzi w piątek pierwszą rocznicę
śmierci Michaela Jacksona, legendarnego króla popu, który zmarł 25 czerwca ub.r. w wieku 50 lat po
przedawkowaniu środków przeciwbólowych i uspokajających.Wiele stacji radiowych i telewizyjnych nadawało od rana przeboje Jacksona i wypowiedzi fanów oraz
znawców muzyki rozrywkowej na temat jego znaczenia dla współczesnej kultury.
Przed południem (czasu lokalnego) rozpoczęły się upamiętniające postać idola uroczystości na
cmentarzu Forest Lawn w Glendale w Kalifornii, gdzie został pochowany. Fani przybywali tam już od
czwartku wieczorem, składając kwiaty i wieńce.
Podobna ceremonia odbywa się w rodzinnym domu Jacksona w Gary w stanie Indiana. Biorą w niej
udział m.in. rodzice zmarłego gwiazdora.
Na sobotę zaplanowano wieczorną imprezę "Forever Michael" w hotelu Beverly Hilton w Los Angeles.
W słynnym teatrze muzycznym Apollo w nowojorskim Harlemie wbudowano niedawno tablicę pamiątkową ku
czci Jacksona. Król popu debiutował tam jako dziecko ze swoimi starszymi braćmi - wygrał wtedy
amatorski konkurs.
Przy okazji rocznicy zwraca się uwagę, że po śmierci Jacksona znacznie wzrosły dochody z jego
nagrań. W ostatnich latach życia jego kariera nie układała się najlepiej i sprzedaż płyt spadała.
Jackson zmarł w trakcie przygotowań do serii koncertów w Londynie, które miały być jego triumfalnym
powrotem na szczyt.
Tymczasem ojciec Jacksona, Joe, wniósł pozew do sądu przeciw jego lekarzowi Conradowi Murrayowi,
który podał piosenkarzowi nadmierną dawkę silnego środka przeciwbólowego propofol.
Oskarża doktora o spowodowanie śmierci Jacksona i domaga się odszkodowania. Murrayowi postawiono
już zarzut zabójstwa. Będzie odpowiadał z wolnej stopy.
Tomasz Zalewski (PAP)
tzal/ mc/