2009-09-23 21:33
Śledzińska-Katarasińska: potrzebna nowa ustawa o działalności kulturalnej
Potrzebujemy zupełnie nowej ustawy o organizowaniu i prowadzeniu działalności
kulturalnej - powiedziała w środę na Kongresie Kultury Polskiej w Krakowie przewodnicząca sejmowej
komisji kultury Iwona Śledzińska-Katarasińska.Jej zdaniem, potrzebna jest nowa ustawa, a nie nowelizacja obecnej, bo wśród instytucji
kulturalnych w ostatnich latach nastąpiła "rewolucja" organizacyjna.
"Środowisko instytucji kulturalnych przeżyło bardzo boleśnie rewolucję nagłej decentralizacji" -
mówiła Śledzińska-Katarasińska w czasie sympozjum poświęconego zarządzaniu kulturą i jej
finansowaniu.
"To musi być projekt rządowy" - powiedziała PAP szefowa komisji kultury. "Nie chciałabym, aby
powstały ustawy branżowe, o muzeach, o teatrze itd. Ja chciałabym, aby powstała prawdziwa
+konstytucja+ wszystkich instytucji kultury" - zaznaczyła.
Dodała, że jej zdaniem nie ma jednak nadziei na szybkie powstanie takiego projektu.
Szefowa sejmowej komisji kultury mówiła, że podoba się jej pomysł odpisywania na kulturę 1 proc. z
podatku CIT. Jej zdaniem, uzyskane w ten sposób kwoty mogłyby zasilać regionalne fundusze, które
utworzonoby w województwach z przeznaczeniem wyłącznie na kulturę, a pieniądze z takiego funduszu
byłby rozdzielane na zasadzie grantów.
Według dyrektora Zamku Królewskiego w Warszawie, Andrzeja Rottermunda, odpisy podatkowe to "nie
jest droga", konieczne jest podniesienie nakładów na kulturę z budżetu państwa.
"Bez znaczącego wzrostu wydatków publicznych w budżecie państwa na kulturę, nie ma nadziei na
poprawę kondycji kultury w Polsce. Ja w to nie wierzę" - mówił dyrektor Zamku Królewskiego w
Warszawie. "Jest to tylko jedna strona medalu, druga to efektywność wydawania pieniędzy. Czy
wszystko, co się finansuje z publicznych pieniędzy, warto finansować? Jedynym kryterium oceny
projektu czy działalności winien być poziom merytoryczny" - podkreślił Rottermund.
W opinii ekonomisty, byłego wiceministra finansów Wojciecha Misiąga, trzeba zwiększyć poziom
finansowania kultury z budżetu państwa, ale jeszcze ważniejsze jest, by "umieć dobrze wydać"
pieniądze. "Koncepcja instytucji kultury pochodzi z czasów, kiedy był monopol państwa na tworzenie
dóbr kultury" - mówił PAP Misiąg. "W rękach państwa powinien zostać zestaw instytucji niezbędnych
dla ochrony kultury, głównie muzea i ośrodki dokumentacyjne, może teatr narodowy czy opera, a potem
byłby system grantów i to najlepiej wyprowadzony z ministerstwa" - przekonywał Misiąg.
Jego zadaniem, politycy powinni zrozumieć, że wydatki na kulturę to nie jest finansowanie
"elitarnych potrzeb niedużej grupy", lecz finansowanie potrzeb wszystkich obywateli.
Uczestnicy sympozjum podkreślali, że należy zapewnić równy dostęp do publicznych pieniędzy
instytucjom starającym się o wsparcie, niezależnie od ich statusu prawnego i rodzaju działalności
kulturalnej. Jedynym kryterium przyznania pieniędzy powinna być merytoryczna ocena przedstawionych
przez te instytucje projektów.(PAP)
wos/ hes/ bk/