2007-07-09 12:51
Umorzono śledztwo o składanie fałszywych zeznań przez Marię Oleksy
Prokuratura Rejonowa w Płocku umorzyła śledztwo
przeciw Marii Oleksy o składanie fałszywych zeznań, dotyczących
jej członkostwa w radzie nadzorczej spółki Pollex, zajmującej się
obrotem paliwami - poinformował w poniedziałek PAP szef płockiej
prokuratury okręgowej Waldemar Osowiecki. Zarzut składania fałszywych zeznań płocka prokuratura postawiła
żonie Józefa Oleksego w czerwcu. Dotyczył on zeznań złożonych
przez nią w listopadzie 2006 r. w ramach śledztwa w sprawie
podejrzenia nadużycia uprawnień i przyjęcia korzyści majątkowej
przez funkcjonariusza publicznego w związku z działalnością
Pollexu. Maria Oleksy oświadczyła wtedy, iż nie miała wiedzy na
temat swego członkostwa w radzie nadzorczej Pollexu, natomiast
materiały zebrane w postępowaniu wskazywały, że otrzymywała za
zasiadanie w radzie wynagrodzenie.
"Umorzenie śledztwa nastąpiło ze względu na znikomą szkodliwość
społeczną czynu" - powiedział PAP prokurator Osowiecki.
Śledztwo w sprawie podejrzenia nadużycia uprawnień i przyjęcia
korzyści majątkowej przez funkcjonariusza publicznego w związku z
działalnością spółki Pollex jest jednym z wątków postępowania
prowadzonego przez Prokuraturę Apelacyjną w Krakowie, w którym
powołany został zespół prokuratorski, w tym z udziałem prokuratora
Prokuratury Okręgowej w Płocku.
Właśnie z tego postępowania wyłączono do odrębnego zbadania
sprawę fałszywych zeznań Marii Oleksy i przekazano ją płockiej
prokuraturze. Informacja o powiązaniach Marii Oleksy ze spółką
Pollex znalazła się w Raporcie sejmowej komisji śledczej ds. PKN
Orlen z września 2005 roku w części "Ujawnione powiązania
przedstawicieli świata polityki ze spółkami paliwowymi". Powołując
się na ustalenia prowadzonego przez Prokuraturę Apelacyjną w
Krakowie wielowątkowego śledztwa ws. mafii paliwowej, w raporcie
podano, iż w trakcie tego postępowania okazało się, że Maria
Oleksy miała być członkiem rady nadzorczej Pollexu, spółki
pośredniczącej w handlu paliwem.
"Spółka Pollex, jak wynika z materiałów śledztwa Prokuratury
Apelacyjnej w Krakowie, była zamieszana w aferę paliwową, a jej
właściciele skazani prawomocnymi wyrokami sądu za wyłudzenie ok.
42 milionów złotych na szkodę rafinerii Glimar" - napisano w
raporcie sejmowej komisji śledczej ds. PKN Orlen.
W raporcie podano, iż Maria Oleksy przez 6 miesięcy zasiadała w
radzie nadzorczej firmy JK Energy and Logistics, należącej do
Jerzego Kozłowicza. W tej samej spółce syn Oleksych, Michał, miał
otrzymać posadę asystenta zarządu i pracował, co najmniej do lipca
2005 roku. W międzyczasie firma JK Energy and Logistics - jak
napisano w raporcie - brała udział w przetargach na dostawy paliwa
do PKP Cargo, eliminując PKN Orlen.
Wcześniej, w lutym 2005, o powiązaniach Marii Oleksy z branżą
paliwową poinformował program "Misja Specjalna" TVP. Do informacji
w nim zawartych sprostowanie napisał Józef Oleksy, oświadczając,
iż ani on osobiście, ani członkowie jego rodziny nie wpływali
nigdy na działalność żadnych podmiotów gospodarczych. Zaznaczył
przy tym, iż jego żona, istotnie była w radzie nadzorczej Pollexu
od marca do lipca 2002. "Przede wszystkim jednak, moja żona nie
zasiadała w radzie nadzorczej spółki Pollex wtedy, gdy przeciwko
osobom z tego przedsiębiorstwa prowadzono postępowania karne w
związku z transakcjami handlowymi z rafinerią Glimar" - zastrzegł.
Oleksy stanowczo wówczas zaprzeczył, iż jego syn zasiadał w
radzie nadzorczej firmy handlującej paliwem; jak napisał, jego syn
nigdy nie zasiadał w żadnej radzie nadzorczej. Przyznał z kolei,
że żona była w radzie nadzorczej firmy JK Energy&Logistics, ale
między styczniem a lipcem 2002 roku, gdy spółka ta zajmowała się
spedycją.
Józef Oleksy podczas przesłuchania przed sejmową komisją śledczą
ds. PKN Orlen w 2005 roku poinformował, że w 2001 roku przez 6
miesięcy korzystał z samochodu z kierowcą użyczonego mu przez
spółkę paliwową Pollex, powiązaną z JK Energy&Logistic. Nie
potrafił jednak wtedy odpowiedzieć na pytania, kto płacił za
paliwo, amortyzację auta i pensję kierowcy. Wątek ten znalazł się
także w raporcie sejmowej komisji śledczej ds. PKN Orlen jako
badany wcześniej przez krakowską Prokuraturę Apelacyjną. (PAP)
mb/ pz/ jra/