2009-09-25 15:57
Wajda: potrzebny jest kongres kultury niezależnej
W przyszłym roku należałoby zwołać kongres kultury niezależnej - postuluje
Andrzej Wajda. Według reżysera, podczas obecnego Kongresu Kultury Polskiej w Krakowie, kulturze
niezależnej i instytucjom działającym bez państwowego wsparcia nie poświęcono uwagi. "Spodziewałem się, że będzie jakaś sugestia, że następują zmiany, że kto inny też przejmuje w tym
kraju rolę instytucji kulturotwórczych. Widzę wyraźnie, że w przyszłym roku trzeba organizować
kongres kultury niezależnej" - powiedział PAP Wajda.
W jego ocenie, podczas Kongresu Kultury Polskiej w Krakowie "nie odbyła się żadna dyskusja na temat
rzeczywistości". "To są wszystko pobożne życzenia" - uważa reżyser.
"Na pytanie prof. Hausnera: +ile państwa w kulturze?+ usłyszałem odpowiedź +sto procent+. Takiego
zdania jest ministerstwo, artyści, zwłaszcza młodzi i organizacje, które żyją z państwowych
pieniędzy" - mówił Wajda. "Mnie się wydawało, że do tego pytania dojdzie kolejne: czy instytucje,
które korzystają z państwowego wsparcia, wykorzystują je racjonalnie, czy nie istnieje wolny rynek,
na którym te usługi mogą być tańsze, w związku z tym większa liczba osób może z nich korzystać".
Według reżysera, nikt z uczestników trzydniowej debaty nie ocenił pod względem organizacji i sensu
działania instytucji, które istnieją i czerpią pieniądze z budżetu i nie dostrzegł, że w sferze
kultury działają nowe podmioty.
"Nie padło ani jedno słowo, że istnieją jakieś instytucje powołane do życia wolą obywateli tego
kraju, że one też przebijają się do widowni, do świata, ale one nie mają żadnego, albo mają
minimalne wsparcie. Powinno się to zobaczyć" - uważa Wajda. Jako przykład takiej instytucji podał
krakowskie Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha ze zbiorami Feliksa Mangghi Jasieńskiego.
"Mnie się wydaje, że po 20 latach taki kongres powinien dostrzec, że istnieje ewolucja, że kultura
idzie w stronę innych rozwiązań, a nie tylko państwowych" - podkreślił Wajda. Zdaniem reżysera
kongres kultury niezależnej "może nie będzie tak imponujący" jak obecny, ale trzeba "dać do
zrozumienia, że istnieją inicjatywy warte wsparcia, które mogłyby dać lepsze rezultaty w dziedzinie
upowszechniania kultury niż instytucje państwowe".(PAP)
wos/ abe/ jra/