2006-11-07 12:30
Zbigniew Hoffmann wojewodą kujawsko-pomorskim
Dotychczasowy wicewojewoda Zbigniew
Hoffmann odebrał we wtorek nominację na stanowisko wojewody
kujawsko-pomorskiego. Poszukiwania odpowiedniego kandydata na to
stanowisko trwały od czterech miesięcy.
Jak poinformował PAP rzecznik Ministerstwa Spraw Wewnętrznych
i Administracji Tomasz Skłodowski, nominację
wręczył we wtorek wiceminister Jarosław Zieliński. Nowy wojewoda
jeszcze tego samego dnia spodziewany jest w Bydgoszczy.
Zbigniew Hoffmann ma 43 lata, ukończył politologię na
Uniwersytecie Adama Mickiewicza. Karierę zawodową zaczynał jako
dyrektor biura Porozumienia Centrum w Poznaniu, by wkrótce
przejść do pracy w poznańskim Urzędzie Wojewódzkim.
Od 2000 roku Hoffmann był pełnomocnikiem prezydenta Poznania
ds. programu Bezpieczne Miasto, a od początku 2006 roku piastował
stanowisko pierwszego wicewojewody wielkopolskiego. Nowy wojewoda
kujawsko-pomorski jest żonaty, w wolnym czasie słucha muzyki
klasycznej, interesuje się piłką nożną.
Po zaprzysiężeniu rządu Kazimierza Marcinkiewicza, na
początku 2006 roku, wojewodą kujawsko-pomorskim został Józef
Ramlau. Po rekonstrukcji rządu i zmianie premiera, Ramlau, tak
jak wszyscy wojewodowie, złożył dymisję, ale tylko w jego
przypadku zapadła decyzja o odwołaniu ze stanowiska.
Przyjęcie dymisji wojewody zbiegło się z nagłośnieniem przez
lokalną prasę informacji, że jego osobą zainteresował się Unijny
Urząd ds. Zwalczania Korupcji OLAF. We współpracy z polską
policją skarbową bada on sprawę dofinansowania z funduszy
unijnych gospodarstwa rolnego syna wojewody.
Tuż przed przyjęciem dymisji opublikowano także informację o
zajściu podczas ślubu syna wojewody. Według relacji toruńskiego
dziennika "Nowości", Ramlau, wspierany przez kilku znajomych,
miał siłą odebrać aparat fotograficzny reporterowi gazety, by
następnie skasować zapisane w nim zdjęcia.
Były wojewoda w trakcie swego urzędowania wzbudził także
kontrowersje, gdy okazało się, że postanowił nocować w pokoju na
zapleczu swego gabinetu, by uniknąć męczących dojazdów do
Bydgoszczy z domu pod Toruniem. Od chwili jego odwołania
obowiązki wojewody pełniła wicewojewoda Marzenna Drab.
We wrześniu po nominację na stanowisko wojewody pojechał do
Warszawy Krzysztof Derdowski, zatrudniony w urzędzie jako
doradca wojewody Ramlaua. Nominacji nie otrzymał, gdyż okazało
się, iż w swoim życiorysie nie przyznał się do wyroku
skazującego w procesie wytoczonym mu przed Sądem Pracy. Proces
wytoczył jego były podwładny z czasów, gdy Derdowski kierował
nieistniejącym już dziennikiem "Ilustrowany Kurier Polski" w
Bydgoszczy.(PAP)
olz/ la/ kaj/