Eksperci widzą panaceum na zmniejszenie bezrobocia w Polsce, gdzie indziej niż rząd.
Zgodnie z ustawą o minimalnym wynagrodzeniu za pracę wysokość najniższej pensji musi być podwyższona o prognozowaną inflację oraz 2/3 wskaźnika wzrostu PKB.
Obecnie 20 krajów UE, w tym Polska, ma ustawowo regulowane pensje minimalne. Za brak płacy minimalnej dla wszystkich pracowników krytykowane są Niemcy.
KE będzie w przyszłości wysuwać konkretne rekomendacje dla danego kraju w polityce płacowej.
Solidarność proponuje, by płaca minimalna stopniowo rosła, aż osiągnie poziom 50 proc. przeciętnego wynagrodzenia.
Solidarność chce by najniższa pensja stanowiła połowę przeciętnej płacy.
Decyzję rządu skrytykowały związki zawodowe, które oczekiwały większej podwyżki. Niezadowolone są też organizacje zrzeszające pracodawców.
Minister Pracy i Polityki Społecznej proponuje, by od przyszłego roku, minimalne wynagrodzenie wynosiło 1500 zł.
Obywatelski projekt ustawy o minimalnym wynagrodzeniu ma szansę na uchwalenie jeszcze w tym Sejmie.
Wzrost płacy minimalnej spowoduje wzrost kosztów zatrudnienia w przedsiębiorstwach zatrudniających najmniej wykwalifikowanych pracowników.
Inwestycje alternatywne
Oprócz złota i srebra warto rozważyć inwestycje także w inne metale. Notowania palladu od początku roku dał zarobić... więcej »