Wojna podjazdowa w instytucji podległej minister sportu.
Świat nad Wisłą przypomina coraz bardziej czeski film - pisze Jan Płaskoń.
Premier ma problem z tym, jak zwracać się do szefowej resortu sportu, która woli by nie tytułować jej ministrem.
O tym, do czego niechcący przyznał się szef rządu pisze Maciej Miskiewicz.
Kilka dni temu media doniosły, że trzech prezesów NCS dostało w sumie 90 tysięcy złotych premii.