
Autor: Małgorzata Szafarz
Zapewne szybciej i prościej otrzymamy kredyt w jednej z firm pożyczkowych, nawet bez sprawdzania, ile zarabiamy i czy w ogóle mamy pracę, ale słono za to zapłacimy. Raty z reguły będą sporo wyższe, niż w przypadku skorzystania z usług banku.
Polacy coraz chętniej pożyczają, a banki szczególnie w grudniu z tego korzystają. To pożyczkowe żniwa. Jak wynika z badań TNS OBOP, 29 proc. Polaków zaciągnęłaby kredyt lub pożyczkę, gdyby nie miała wystarczających środków na sfinansowanie swoich potrzeb.
Decydując się na pożyczenie pieniędzy od banku, warto porównać przynajmniej kilka dostępnych na rynku ofert różnych form pożyczek i dokładnie sobie przeliczyć.
Kredyty świąteczne
Ze względu na rosnącą konkurencję w branży, kredyty świąteczne stały się ostatnio nieco tańsze niż dawniej, a często korzystniejsze, niż kredyty gotówkowe dostępne przez cały rok.
Spłacasz zbyt wiele pożyczek? Zobacz ofertę kredytów konsolidacyjnych
Zgodnie z ustawą o kredycie konsumenckim maksymalne oprocentowanie kredytu to obecnie 22 proc. (czyli 4-krotność kredytu lombardowego NBP), a koszty jego udzielenia nie mogą przekroczyć 5 proc. kwoty kredytu.
Co ważne - do tych limitów nie są wliczane koszty ubezpieczeń spłaty kredytu. Jeżeli więc takie są, podwyższa to rzeczywistą roczną stopę oprocentowania.
Większość banków nie korzysta jednak z maksymalnych pułapów przy ustalaniu oprocentowania i prowizji.
Często słyszymy, że bank oferuje nam kredyt w promocji, a promocja ta może dotyczyć obniżenia oprocentowania lub prowizji (np. osoby będące klientami PKO BP od co najmniej 6 miesięcy mogą liczyć na obniżkę prowizji o 0,25 pkt proc.).
Nie dajmy się nabrać
Jeżeli mamy wybór, to powinniśmy wiedzieć, że dla nas bardziej opłacalne jest obniżenie prowizji, a nie oprocentowania. Dlatego kredyt z niższą prowizją i wyższym oprocentowaniem będzie tańszy od tego z wyższą prowizją i niższym oprocentowaniem.
Warto wiedzieć, że maksymalna prowizja ustalona na 5 proc. kwotowo równoważna jest oprocentowaniu na poziomie 9,1 proc. rocznego kredytu spłacanego w ratach równych.
ZOBACZ TAKŻE:
Porównanie ofert kart kredytowych
Banki, oczywiście, wolą robić na odwrót - obniżać oprocentowanie, a nie obniżać prowizji.
Dlatego większość z nich w ofertach promocyjnych eksponuje element obniżonego oprocentowania. Przeważnie są to, jak na dzisiaj, średnio 2-4 punkty procentowe w stosunku do oferty całorocznej (dotyczy to stałych klientów). I tak 2 punkty ma np. Multibank, a prawie 4 pkt. ma PKO BP.
Pośpiech - jak zawsze - niewskazany
Niektóre banki kuszą nas kredytem przyznawanym od ręki. Warto wiedzieć, że na taką procedurę mają jednak szansę tylko osoby, które już kiedyś korzystały w tym banku z kredytu gotówkowego lub ratalnego.
Tak zwany szybki kredyt w większości banków otrzymamy średnio w 48 do 72 godzin. Zwróćmy jednak uwagę na to, że za pośpiech zapłacimy więcej (w postaci wyższego oprocentowania i prowizji).
Często do kredytów dołączane są też polisy ubezpieczeniowe chroniące przed ryzykiem utraty pracy lub zdolności do jej wykonywania. W niektórych bankach są one obowiązkowe, w innych - dobrowolne. Taki mariaż kredytu z ubezpieczeniem podwyższa nam koszt kredytu, a z drugiej strony realna wartość takiego ubezpieczenie nie jest zbyt duża.
ZOBACZ TAKŻE:
Porównanie ofert kredytów gotówkowych
Ubezpieczenie, jeśli tego potrzebujemy, można wykupić sobie oddzielnie, bez łączenia go z kredytem. Najczęściej będzie ono wtedy tańsze.
Obecnie większość banków udziela kredytu bez zabezpieczeń. Niektóre z nich wymagają weksla in blanco. Dziś poręczyciele wymagani są przeważnie dopiero w przypadku najwyższych kwot - począwszy od 50-80 tys. zł.
W niektórych bankach przy okazji zaciągnięcia kredytu świątecznego mamy szansę na wygranie atrakcyjnej nagrody (w niektórych bankach prezenty za podpisanie takiego kredytu są gwarantowane - jest to gotówka lub nagrody rzeczowe).
Jakie alternatywy?
Jeżeli już musimy pożyczyć pieniądze od banku, to rozważmy inne możliwości - kredyt odnawialny w koncie lub pieniądze z karty kredytowej.
Jeżeli pomimo wyczerpania tych możliwości dalej potrzebujemy gotówki, warto prześledzić przynajmniej kilka ofert i dopiero wtedy wybrać najlepszą.
Najkorzystniej jest przeważnie pójść po pieniądze do banku, w którym mamy konto, gdyż jako stali klienci mamy tam szansę na lepsze warunki.
Jak można pożyczyć pieniądze w PKO BP:
Dla przykładu prześledźmy ofertę największego banku detalicznego:
Co wybrać?
Na przykładzie PKO BP widać jednak, że na krótko (jeżeli jesteśmy zdyscyplinowani i spłacimy na czas) opłaca się pożyczać z karty kredytowej, później warto wykorzystywać kredyt odnawialny, a dopiero potem - kredyt gotówkowy.
Z przykładu PKO BP wynika, że kredyt sezonowy, zimowy jest tańszy.
Mówi nam o tym prowizja obniżona do 2,25 proc. oraz obniżone w stosunku do kredytów całorocznych oprocentowanie.
Poniżej tabelka przedstawiająca przykładowe kredyty świąteczne w porównaniu z kredytami dostępnymi przez cały rok w wybranych bankach
| KREDYT ZWYKŁY A OKAZJONALNY | |||
| Bank | Rodzaj kredytu | Oprocentowanie | Wysokość prowizji |
| PKO Bank Polski | Kredyt na zimę | 7,2% | 2,25% |
| PKO Bank Polski | Kredyt gotówkowy całoroczny | 8,2%-14,6% | 5% |
| Bank Zachodni WBK | Kredyt 15 pensji | 16,7% | 4% |
| ING Bank Śląski | Pożyczka świąteczna | 9,99% | 3% |
| ING Bank Śląski | Pożyczka pieniężna | 15,9%-17,9% | 3,5% |
| Volkswagen Bank | Kredyt Plus | 8,4%-14,9% | 2% |
| Lukas Bank | Kredyt gotówkowy | 14,3% | 1,9% |
ZOBACZ TAKŻE:
Porównanie ofert kart kredytowych
Porównanie ofert kredytów gotówkowych
Spłacasz zbyt wiele pożyczek? Zobacz ofertę kredytów konsolidacyjnych
Pytania o miejsce bankowego tytułu egzekucyjnego w polskim systemie prawnym ciągle pozostają aktualne.
Mimo gwałtownego spadku wartości napływającego kapitału, eksperci ostrzegają przed bańkami spekulacyjnymi.
Tylko w jednej instytucji realny zysk z rocznej lokaty przekroczył barierę 1 procenta.
Oblicz przyszłą wartość inwestycji w lokaty bankowe
Kredyt preferencyjny z dopłatami do oprocentowania
Godziny operacji międzybankowych
PLAGIAT
kategorycznie proszę o wyjaśnienie kto dopuścił się przestępstwa plagiatu
Autorka pisząc poradnik nie mogła zresztą znać treści publikacji "Metra", gdyż do redakcji wysłała tekst 29 listopada.
Z poważaniem
Redakcja Money.pl
Przepraszam Panią bardzo, ale niektóre partie tekstu wydały mi się łudząco podobne do przytoczonego przeze mnie artykułu. mam nadzieję, że wybaczy mi Pani moje stwierdzenie.wynikało ono raczej z zainteresowania dobrym imieniem portalu, który jest dla mnie m.in. narzędziem pracy. raz jeszcze przepraszam i czekam na konstruktywną krytykę bądź polemikę