Na skróty
2005-08-04 00:00

Trudny klient


Walka o klienta pomiędzy bankami oferującymi kredyty hipoteczne doprowadziła to tego, że już nawet te osoby, które figurują na czarnej liście Biura Informacji Kredytowej, mogą liczyć na kredyt na dom. Nie we wszystkich bankach, nie na równych warunkach, ale jednak....


Wiele osób w Polsce ma za sobą wpadki kredytowe. Dla wielu tego typu problemy skończyły się wpisem na czarną listę Biura Informacji Kredytowej - międzybankowej instytucji, która rejestruje historię kredytową klientów banków. Czy dla osoby, która miała kłopoty i figuruje na liście niesolidnych dłużników, droga do kredytu na własne „M” jest definitywnie zamknięta? Niekoniecznie. Droga ta jest trudniejsza, bardziej wyboista, ale może doprowadzić do szczęśliwego finału.

Bazę danych BIK skrupulatnie prowadzi Związek Banków Polskich notując informacje o klientach indywidualnych i przedsiębiorcach oraz utraconych dokumentach tożsamości i dowodach rejestracyjnych. Baza ta jest wykorzystywana przez banki i inne instytucje do weryfikacji dokumentów przedstawianych przez klientów.


„BIK pośredniczy w wymianie danych pomiędzy 38 bankami, które są zobowiązane do przekazywania informacji kredytowych o wszystkich swoich klientach. Tak więc BIK gromadzi zarówno dane pozytywne, wskazujące na postępowanie zgodne z warunkami umowy kredytowej zawartej z bankiem, jak i negatywne, wskazujące na nie wywiązywanie się klienta banku z postanowień umowy kredytowej” – mówi Paweł Adamiak z Domu Kredytowego NOTUS. Dzięki temu bank zwalnia klienta z obowiązku uzyskiwania indywidualnie z wielu instytucji pisemnych zaświadczeń o stanie jego zobowiązań, a tym samym oszczędza czas klienta, nie narażając go na dodatkowe koszty. Jednocześnie skorzystanie z informacji w BIK przyspiesza procedurę udzielenia kredytu. Wszelkie informacje gromadzone i wymieniane pomiędzy BIK a użytkownikami mają charakter tajemnicy bankowej.

Raz na pół roku bezpłatnie każdy może złożyć zapytanie do BIK o to, czy figuruje na jego liście jako nierzetelny dłużnik. Warto się o to upomnieć przed złożeniem wniosku o kredyt, kiedy istnieje przypuszczenie, że mogliśmy zostać wpisani na taką listę. Na stronie www.bik.pl można znaleźć formularz wniosku do wypełnienia oraz adres, na który należy odesłać zapytanie o swoją przeszłość kredytową zarejestrowana w BIK –u. Należy też pamiętać, że BIK gromadzi zarówno negatywne, jak i pozytywne informacje dotyczące dłużników – całą naszą historię kredytową. Jak informuje BIK na swojej stronie, 95% klientów ma pozytywną historię kredytową. A zatem w przypadku, kiedy nasze dotychczasowe zobowiązania wobec instytucji finansowych wypełnialiśmy bez zarzutu, możemy również zyskać wobec banku dodatkowe punkty za wiarygodność.
Giełda na żywo

TNS Polska. Ilu Polaków oszczędza?

Ponad 40 proc. ankietowanych przez TNS Polaków przyznało, że wszystkie...



Powstaje jednak pytanie – co bank zrobi z klientem, który figuruje na „czarnej liście” BIK? Reakcje są bardzo różne. Jacek Balcer, rzecznik prasowy banku BPH przekonuje, że informacja z BIK jest tylko elementem uzupełniającym analizę poprzedzającą decyzję kredytową. Podobnie jest w banku PeKao S.A. Wpis do Biura Informacji Kredytowej jest jednym z wielu elementów branych pod uwagę przy ocenie zdolności kredytowej. Bank każdy wniosek rozpatruje indywidualnie i nawet osoba posiadająca negatywny wpis w BIK ma szansę otrzymać kredyt. Wiele zależy od rodzaju wpisu, powodów problemów ze spłatą kredytu i sposobu ostatecznego rozwiązania. W przypadku wątpliwości, co do wiarygodności Klienta, Bank może podjąć pozytywną decyzję o przyznaniu kredytu, po jego zabezpieczeniu np. przez dodatkowego poręczyciela –twierdzi Artur Flaczyński z biura prasowego banku.

Liberalny jest wobec klientów z negatywną opinią BIK Dom Bank. Na tym elemencie swojej oferty zbudował nawet strategię marketingową. Bank ten udziela klientom figurującym na czarnej liście kredytów, jednak nie automatycznie. Najczęściej na krótszy okres i wyżej oprocentowanych. Zasadniczym warunkiem jest też to, żeby klient spłacił stare zobowiązania.
Jednak nie wszystkie banki są wobec klientów tak przyjazne. Generalnie takich osób nie chce u siebie MultiBank, który nie udziela kredytów klientom posiadającym negatywną informację w BIK-u, jak poinformowała nas Edyta Pawłowska z MultiBanku. Również BZ WBK z zasady odmawia udzielenia kredytu osobie, która jest na czarnej liście BIK.
„Przede wszystkim istnieje pewien okres karencji, po którym wpadki kredytowe ulegają „przedawnieniu”. Jeśli jednak klient składa wniosek o kredyt w trakcie trwania okresu karencji, bank w szczególnych przypadkach może ustosunkować się przychylnie. Na decyzję banku nie ma wpływu zwiększenie zdolności kredytowej klienta, tylko jego wiarygodność. Jeśli potencjalnemu kredytobiorcy zdarzyła się tylko jedna wpadka, a resztę swoich finansowych zobowiązań wypełniał bez zarzutu, dyrektor oddziału może pozytywnie rozpatrzyć taki wniosek. Wtedy pozostaje jeszcze decyzja centrali banku. Centrala rozpatruje taki wniosek pod względem zdolności kredytowej klienta, mając na uwadze, że wiarygodność klienta jako solidnego płatnika potwierdza decyzja oddziału, w którym został złożony wniosek” – mówi Piotr Gajdziński, rzecznik banku BZ WBK.

„Przy kłopotach osoby figurującej na liście BIK w gronie nierzetelnych klientów, wyjścia są dwa – można negocjować (co jest bardzo trudne, gdyż ze względu na nasze wcześniejsze kłopoty finansowe jesteśmy na straconej pozycji ) z bankiem, którego warunki kredytowe nam odpowiadają, a który z obawy przed niesolidnym dłużnikiem nieprzychylnie ustosunkował się do naszego wniosku o kredyt. Można także poszukać banku, który bardziej liberalnie traktuje kredytobiorców i jest skłonny udzielić nam na specjalnych warunkach kredytu – mówi Paweł Adamiak z Domu Kredytowego Notus. – Konkurencja pomiędzy bankami sprawia, że nawet klienci z negatywną opinią z BIK mają coraz większe możliwości na rynku kredytów hipotecznych.
Tagi:banki, kredyty, bik
Pochwal się na swojej stronie,
że czytasz Money.pl
Czytam Money.pl

Re: Trudny klient

jerzy222 / 83.14.69.* / 2012-02-29 18:16
Moj przypadek:
kredyt w CITI - po zamknięciu karty debetowej zamienionej na kredyt - spłata w całości ratami.
Po trzech latach dowiaduję się przypadkiem ( przy próbie podniesienia limitu na kartę w moim macierzystym ING), że jestem w BIK na czarno.
Sciągam raport z BIK. Wynik : przy zamykaniu karty CITI wygenerowało 208 zł zaległości, jakiej - brak info u konsultantów - nikt nie wie. Nie poinformowano mnie przez 3 lata.
Pracowałem za granicą i w PL, zarobki ciągle w ostatnich 5 latach od 15-20 tys. net.
Spłata tych 200 zł zajęła mi dwa miesiące - nie wiedzieli jak to przyjąć.
Po dwu latach zwróciłem się do ING o kredyt na samochód - nie ma sensu aut kupowac za gotówkę.
Bardzo chcieli ale nie dali" Pana zadłuzenie było ponad 60 dni. Niech Panu CITI napisze, że to z ich winy".
CITI oczywiście nie musiał i nie dał pisma.
Dealer poradził mi ( bo auto już gotowe do odbioru) bank Credit Agricole.
Krótka rozmowa z CA, rozsądek wziąl górę nad bzdurną machiną BIK, i co ciekawe, warunki lepsze niż w moim ING.
Kilka dni temu dzwoni to mnie wytresowana panienka z ING : " pan jest naszym dobrym klientem, duże dochody, chcemy panu zaoferować.. prosimy o opinię ..ble ble ble"
Powiedziałe jej, że wkrótce zmieniam bank, bo nie maszyny rządzą ludźmi tylko ludzie maszynami.
Rozmawiałem z ludźmi - takich przypadków błędnego figurowania w BIK są tysiące, ale nie ma odwołania - to jest sąd kapturowy.
Pisza tu cwaniacy - "spłacaj kredyt na czas a nic złego Cię nie spotka".
Poczekajcie na swój przypadek.

Re: Trudny klient

chciałem wziąć kredyt / 83.23.127.* / 2012-01-16 18:58
bzdura i tyle. jeżeli masz złą historię kredytową to już jesteś na wylocie i tyle, a jak dostaniesz kredyt to na bardzo dobrych (dla banku) warunkach.

Re: Trudny klient

zadluzony / 217.153.211.* / 2011-10-02 19:32
Tutaj warto stawiać na jakość i koszty usługi. Spółka Debt Solutions z Katowic posiada nowoczesne call centre, dzieki temu dociera do najmniejszego klienta. Wszyscy podsiadający długi mogą je odzyskać i to po jednej z najniższych cen na rynku. Polecam

Re: Trudny klient

Tomasz M / 83.26.246.* / 2011-09-21 10:12
Wpadłem przypadkiem na to forum i temat
OSTRZEGAM!!!
Nie bierzcie kredytu hipotecznego w CITY Bank Handlowy
Nie mam czasu by długo opisywać nasze perypetie
TEN BANK NIE NEGOCJUJE Z KLIENTEM N I G D Y !!
NIE POMAGA MU W NICZYM - zabiera mieszkanie
Żyjemy w Europie, a proszę mi wierzyć wolałbym mieszkać na zachodzie. Nie mamy już nic. Bank licytuje mieszkanie.
Można powiedzieć - sami jesteśmy sobie winni
Jasne - były opóźnienia w płatnościach. Nie miałem jednak
o czym i z czym rozmawiać z bankiem BH CITY - tam się nie negocjuje
- oni zabijają
Sposób załatwiania kredytu... Powinniśmy się już wtedy wycofać
Pomyłki za pomyłkami. Kwota kredytu ok 200 000 PLN
Powtórzę (a sam codziennie obsługuję ok 100 klientów) TEN BANK NIE POMAGA - on zabierze ci wszystko nie wyciągając ręki

Nie mają oferty kredytów hipotecznych tego banku żadne szanujące się instytucje finansowe. Zastrzegam, iż byłem tylko w czterech dużych.
Bo nie chcą mieć tego banku - tak mi powiedzieli

Szanuję banki które same wychodzą na przeciw klientowi
To między innymi POLBANK, GetinBAnk, Alior Bank

Praca banku nie polega tylko na udzieleniu kredytu ale i na współpracy z klientem.

Tracimy około 300 000 PLN. Mieszkanie będą licytować
Obydwoje z żoną zarabiamy jakieś 15 000 netto
Nie mamy problemu z pracą. Jesteśmy specjalistami w branży
O co tu więc chodzi ??

Powiedzieli mi ludzie z pewnej instytucji finansowej że nie rozumieją stanowiska banku , ale zadali pytanie dodatkowe - ile jest warte państwa mieszkanie na dzisiaj na rynku. Na odpowiedź że dwukrotną
kwotę kredytu , odpowiedzieli krótko iż wszystko już rozumieją - "chcą na was zarobić".

Polska to piękny kraj - i tylko to mnie w niej trzyma.

Za dwa do trzech miesięcy zostaniemy bez mieszkania
ja, moja żona i dwoje dzieci

Najgorszemu wrogowi nie zrobiłbym czegoś takiego
Pomijając już to iż nigdy nie potraktowałbym tak klienta
za małe czy duże pieniądze

Pozdrawiam

Tomasz

Re: Trudny klient

greks / 109.110.223.* / 2011-03-24 09:00
witam moje pytanie brzmi dlaczego bank dopiro po 2 latach wykresla z czarnej listy jesli sie spłacilo anie po np 1 miesiac
Bernie / 46.113.141.* / 2012-01-17 21:52
Po 2 latach ? Coś Ci się chyba przesłyszało. Nie po 2 latach a po 5 latach i to w przypadku, kiedy kredyt został w całości spłacony a były na nim opóźnienia pomiędzy 30-60 dni. Przez 5 lat po całkowitej spłacie takie dane są widoczne w BIK-u, co oczywiście ma wpływ na decyzję banków w przypadku ubiegania się o kolejną pożyczkę albo kredyt.Co innego jeżeli bank wpisał Cię do Bankowego Rejestru, wtedy jeżeli kredyt został spłacony, nawet przez 5 lat możesz mieć odmowę udzielenia kredytu a jeżeli nie został spłacony to 10 lat figurujesz w rejestrze. O ile w BIK-u znajduje się każdy kredyt jaki weźmiemy ( takie jest prawo) o tyle na Bankowy Rejestr trzeba sobie zasłużyć, najczęściej taki zapis jest, kiedy dojdzie do egzekucji komorniczej.

Re: Trudny klient

LOLA 36 / 83.29.238.* / 2009-07-18 06:37
prosze o odpowiedź e-mail

Re: Trudny klient

LOLA 36 / 83.29.238.* / 2009-07-18 06:33
bank jest instytucją zaufania publicznego utrzymuje się z szarych obywateli którzy zakładają kąta biorą pożyczki .jestem w tej chwili w sytuacji której nikt nie chce mi wytłumaczyć wręcz przeciwnie wszyscy wymigują się jak moga . mam serdeczną prośbę aby ktoś odpowiedział na moją historię . w roku 2004 wzięłam kredyt w banku BPH BYŁ ON UBEZPIECZONY NA WYPADEK UTRATY PRACY
w roku 2006 zwolniono mnie z pracy zostały do spłaty 4 raty ubezpieczyciel ergo hestia przyznał mi szkodę i wypłacił kolejne raty przysłano mi powiadomienie że kredyt jest spłacony. pracownik oddziału poinformował mnie abym zamknęła konto które było otwarte tylko na potrzeby kredytu wszystko było by wspaniale tylko minęły 3 lata nasz blok podłanczają do centralnego więc myślę że postaram się o kredyt i tu zaczeła się totalna paranoja w banku mam tylko 900 karta oraz 500 karta zarobek wynosi 1700 netto ja nie dostanę nigdzie kredytu nie wiem dla czego po miesiącu pan dyrektor BPH RACZYŁ MI OŚWIADCZYĆ ze kredyt na który ja mam dokumenty że jest spłacony przez ubezpieczyciela nie jest spłacony przez trzy lata nikt mnie nie poinformował o tym bik z dnia 26,06 2009 jest w porządku ponieważ nie mam kredytów pan dyrektor stwierdził że drugi raz mam zapłacić to i będzie ściągał dokumenty z archiwum trwa to miesiąc ja nie dostane nigdzie kredyty traktują mnie jak bym zdefrałdowała całą polskę nie wiem co mam robić nikt nie powie a bank BPH GRA NA ZWŁOKĘ . CZŁOWIEK CHCIAŁ SIĘ ZABEZPIECZYĆ NA WYPADEK UTRATY PRACY A ZOSTAŁ PRZESTĘPCA BANKU BPH PROSZĘ O PORADĘ CO MAM ZROBIĆ

Re: Trudny klient

Patrycja3110 / 83.16.100.* / 2009-07-10 10:32
Odnośnie wcześniejszych postów na temat BIK...

Tutaj nie chodzi o całkowite spłacenie zadłużenia - chodzi o historię kredytową! Jeśli wystąpiły opóźnienia w spłacie rat to Bank jest zobligowany do dokonania wpisu... i nie można oczekiwać, że zaraz po spłacie kredytu ten wpis zniknie... Banki tłumaczą się działaniem sytstemu, który uniemożliwia usunięcie danych z BIK-u, ale tak naprawdę wszystko jest regulowane stosownymi przepisami. Zatem jeśli zdarzyły nam się opóżnienia w spłacie kredytu to nie możemy mieć pretensji do Banku ale tylko i wyłącznie do siebie. Tak jak już wcześniej zostało wspomniane - Banki to nie są instytucje charytatywne, które rozdają pieniądze każdemu potrzebującemu - oni też muszą zachować płynność finansową na określonym poziomie i nie mogą sobie pozwolić finansować podmiotów, których kredyt już na starcie można określić w sytuacji straconej. A BIK jest jedną z nielicznych form zapobiegania sytuacji którą obserwowaliśmy w ostatnim czasie w USA....

P.S. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia..... :)
Pozdrawiam
j.miotk / 89.79.106.* / 2010-02-18 22:30
kolego może masz racje ja w swojej historii BIK mam notoryczne spóźnienia dwu dniowe trzy dniowe i tylko dlatego ze bank BZ WBK nie może albo nie chce przenieś mi dnia spłaty z 15 na 20 dzień miesiąca a ponadto jeśli się cofnie zgodę na przetwarzanie danych osobowy po spłacie kredytu to wnioskodawca czyli bank musi cofnąć dane z BIK-u zgodnie z prawem bankowy z ustawy roku 1997 art.105
Bernie / 46.113.141.* / 2012-01-17 22:00
2-3 dni opóźnienia ze spłatą to nie jest tragedia i za to do negatywnej oceny BIK-u nie trafisz, bo mieścisz się w skali 0-7 dni opóźnienia.Gorzej jest w przypadku opóźnienia 30 dni a przy 60 dniowym to już jest tzw. popij wodą.
pestkizdyni / 46.112.22.* / 2010-11-05 18:20
zobacz tu:

mimk.pl
ZeW` / 89.238.11.* / 2010-02-10 08:22
czasami ktos nie jest trudnym klientem ja np. powiem tak maz pracuje za granica wszystko bylo cacy do zeszlego roku kiedy dopadl wszystkich kryzys finansowy byly opoznienia w wyplatach czasami pieniadze ktore otrzymywal 10 dochodzily dopiero 30 banku to nie interesuja chca kase i juz przez takie opoznienia nie z naszej winy trafia sie do rejestru jako trudny klient za co pytam sie??!!!! mam kogos zabic zeby dali mi pieniadze na czas pytam sie?!!!! jezeli bank w takiej sytuacji gdzie nie z winy klienta sa opoznienia i podaje kogos jako trudny klient to w momencie splacenia danego kredytu sam powinien sciagnac z czarnej listy BIK danego klienta sa ludzie ktorzy w ogole nie placa wiec w czasie kryzysu trzeba brac pod uwage ze moze spoznione ale splacane!!!!

Re: Trudny klient

jose arkadio axelos / 213.158.196.* / 2009-06-21 23:47
trudny klient jest the best posiadam 3 kredyty w get in banku ale jakos poczulem niechec do splaty i juz 4 miesiace jestem przy kasie w sumie to poluja na mnie jakies firmy prawne ale no coz lepiej zebym ja mial kase niz bank a bank nie zbiednieje takze jedynie co mnie czeka to zabawa w chowanego przed komornikiem
Bernie / 46.113.141.* / 2012-01-17 22:06
Oprócz tego czeka Cię jeszcze kilka wpisów banku do różnych baz danych i dzięki temu nie pożyczysz później nawet złamanego szeląga o pieniądzach nie wspominając.

BIK

klient BPH / 89.174.107.* / 2009-01-23 14:57
Rozumiem - nierzetelne wywiązywanie się z kredytów, jelsi miało miejsce - będzie działało na naszą niekorzyść. Ale uważam, że każda osoba, która znalazła się w rejestrze przez pomyłkę powinna mieć możliwość sprostowania wpisów i dodatkowo powinna otrzymać zadośćuczynienie. Pomyłką nazywam np. wyłudzenie kredytów przez osoby, które sfałszowały dokumenty i podały się za nas lub też np. rezygnacja z kredytu. Ja osobiście dziś się dowiedziałem, iż w BIKu jest wpis o moim limicie debetowym, które zostało otwarte w 99 roku (wysokość 500 PLN). Konto dawno już zlikwidowane (oczywiście nie da się zlikwidować konta nie spłącajac ewentualnego debetu). i co? OK, to mi nie wadzi bardzo, bo informacja o otwartym debecie nie jest jeszcze złą informacją, ale jest NIEPRAWDZIWA!
Bernie / 46.113.141.* / 2012-01-17 22:11
Wyślij pismo do banku w którym masz konto z prośbą o korektę zapisu w BIK. Wcześniej najlepiej złożyć wniosek do BIK-u, zapłacić za raport o stanie swojego zadłużenia a następnie w piśmie do banku powołać się na taki raport i poprosić o skorygowanie zapisu.

Re: Trudny klient

Millennijny Doradca / 193.201.167.* / 2008-05-09 13:21
BIK - Biuro informacji kredytowej powstalo z mysla o nas samych:) Sa dwie strony medalu, t adobra to na pewno to, iz przy prawidlowej obsludze kredytu, przy nastepnej pozyczce lub kredycie, mozemy dostac lepsze oprocentowanie, wyzsza kwote. Jezeli mamy prawidlowa obsluge, czesto wystarczy dowod osobisty. Zla strona medalu to taka, ze jest wiele osob, ktore nie splacaja swoich zobowiazan, to narusza pewna plynnosc finansowa bankow. Mamy przyklad kredytow hipotecznych w USA, gdzie dawali na gebe. Mamy tego skutki. Kilkadziesiat miliardow pln utopionych w funduszach, na gieldzie itd. Postawcie sie w sytuacji banku - nie jest instytucja charytatywna, nie ma tez obowiazku przydzielic kredytu. Oczywiscie Banki zarabiaja na tym, ale kredytobiorcy nie sa najwazniejszych ogniwem. Bank musi miec staly poziom depozytow aby kreowac pieniadze w kredytach. Zyjemy w czasach konsumpcjonizmu, gdzie pobieramy kolejne zobowiazania aby splacac poprzednie. Prawda jest taka, ze bank i tak sciagnie kase swoja, a do tego obciazy cie kosztami nawet do 150% twojego zadłużenia.

I wtedy kaplica - na 7 lat widniejemty w Bik. Jednakze coraz wiecej bankow patrzy sie na ostatni rok lub 2 lata.

Pozdrawiam

bardzo ważna informacja

doradca finansowy / 217.153.167.* / 2007-08-08 17:20
Drodzy Państwo, piszecie, że mieliście kredyt, w którym wystąpiły zaległości, ale został później w całości został on zamknięty (jeden Pan napisał nawet, że dwa miesiące przed terminem). Wyrażacie później zdziwienie, że nie chcą nigdzie Państwu udzielić kolejnego kredytu.
Spieszę więc z informacją, że w BIKu i pokrewnych sprawdzana jest HISTORIA KREDYTOWA, czyli w jaki sposób wywiązujecie się Państwo z zobowiązań kredytowych w dniu ich wymagalności. To, że spłacacie Państwo wreszcie te kredyty pomimo negatywnej histori w trakcie ich trwania to jest Pańśtwa OBOWIĄZEK, a nie argument za tym, żeby dostać nowy kredyt.
Niestety banki nie do końca informują o tym Klientów podczas udzielania kredytu. W związku z tym:
BIORĄC KREDYT MUSICIE PAŃSTWO SPŁACAĆ NA CZAS KAŻDĄ RATĘ TEGOŻ KREDYTU.
Jeśli nie to wówczas będą problemy przy następnym kredycie. Tyle. Mam nadzieję, że pomogłem.
Poco / 89.77.48.* / 2011-12-31 23:43
Tak...banki to nie instytucje charytatywne....ale przecież nie na prowizjach za prowadzeniu naszych ROR-ów zarabiają ....a właśnie na udzielanych kredytach. A koszty monitów...pism windykacyjnych ..(ok 20,00zł-35,00zł),koszty za wy6konanie każdego telefonu do dłużnika, odsetki karne i inne. Nie ubolewajmy więc tak bardzo nad "biednymi bankami". Całkiem niezłe wynagrodzenia mają ich pracownicy, nie mówię juz o dyrekcji. I może w ich interesie jest nie prowadzić negocjacji z dłużnikiem.
pancio77 / 213.25.69.* / 2010-01-05 15:59
"mam nadzieje,ze pomoglem"???tyle to byle malpa mi pomoze w bok banku-splacanie jest obowiazkiem klijeta.a dlaczego bank nie oddaje odsetek karnych za sciagniecie z konta wiekszej kwoty,niz wynosi rata?bo klijet ma obowiazki,a bank prawa.a splata kredytu jest argumentem,poniewaz na swoim przykladzie,na wlasne zyczenie nabralem kilka kredytow,czesc dla siebie,czesc dla kogos na siebie.osoba ta nie splacala kredytu,wiec wszystkie kredyty splacalem sam4 lata wyjete z zycia-dorabianie na boku i takie tam.oczywiscie wystapily rozne opoznienia,bo nie wszystkie raty bylem w stanie splacac w terminie.teraz mam splacone wszystko-jestem kawalerem 32 latkiem,przez te perypetie znow musialem zamieszkac u rodzicow,ktorzy nie chca zdnych pieniedzy ode mnie za utrzymanie-chce kupic mieszkanie,zeby ich juz nie naciagac-zarabiam troszke ponad 3 tys.jak na taka mala miejscowosc w ktorej mieszkam,jest to nienajgorszy zarobek)-pracuje w zakladzie ktory nigdy nie zbankrutuje,ale oczywiscie dzieki wiszeniu w bik-u,zaden bank nawet nie chce nawet rozmawiac ze mna.nawet ten bank ktory ma podpisana umowe z moim zakladem,ze raty zaklad bedzie przesylal z wyplaty bezposrednio,posiadam w tym banku dwa konta-jedno oszczednosciowe,drugie zwykle na ktore przychodzi moja wyplata-wiec splata kredytow powinna byc argumentem za...a wie pan dlaczego dla banku nie jest?!bo wczesniej splacony kredyt,to jest mniej odsetek ktore bank mialby jak bysmy do konca umowy splacali i jeszcze ewentualne dojenie z odsetek karnych i powiadomien,monitow i rozmow telefonicznych,ktore razem wziete moze kosztowaly bank 5 zl,a bank kosi nas roznie,ostatnio mnie wyszlo 35 zl.wiec pana nick doradca finansowy moze niech pan zmieni na aparatczyk bankowy-bo dzieki takim baranom ludzie wpadaja w kleszcze kredytowe,bo to co pan teraz pisze doradzajac (niby) nam,dluznikom-napewno nie mowi przyszlym klijeta-bo pan ma pieniadze za werbowanie ludzi,a nie odstraszanie.przepraszam za slowo baran-odnosi sie ono do sposobu pana pracy-nie osoby prywatnej.mam nadzieje ze pomoglem...
zyczliwy / 85.89.183.* / 2008-04-27 22:32
uwaga informuje ze pan i pani pawel mikulski i malgorzta mikulska zamieszkaly lodz przy ulicy gersona 5 m50 prosze nie udzielac zadanych pozyczek bo nie sa stanie oddac powazniem zyczliwy

Re: Trudny klient

jarek_L / 213.158.196.* / 2007-07-12 14:26
Niedawno starałem się (a właściwie uparł się przedstawiciel banku, a więc zgodziłem się dla niego na kartę kredytową). Po miesiącu ciszy, odezwano się do mnie z banku z informacją, że karta kredytowa nie może być wydana ze względu na to, że znajduję się w BIK. Aż mi się słabo zrobiło, bo nie znam podstaw - domyślam się jedynie, że sprawcą może być Cyfra + gdyż zerwałem z nimi umowę oddałem sprzęt, ale firma skierowała sprawę do windykacji zapłaty za... właśnie sprzęt (zapłaciłem, tak więc Cyfra zabrała mi sprzęt i wzięła za to zapłatę - rewelacja!!!). Później się wszystko wyjaśniło, ale w BIK widnieją moje dane (nie mogę sobie przypomnieć innej przyczyny, choć pamięć mam bardzo dobrą). Co ciekawe, po informacji, że nie moge dostać karty kredytowej zaproponowano mi kredyt gotówkowy!!! Pomijam fakt, że nie mam zielonego pojęcia dlaczego moje dane znalazły się w BIK, ale nie pojmuję filozofii banku: karty kredytowej nie chcieli wydać, ale kredyt gotówkowy jak najbardziej. O co więc chodzi?
I pytanie - w jaki sposób mogę sprawdzić kto i dlaczego umieścił moje dane w BIK (o ile nie było żadnej pomyłki)?
Pozdrawiam
:) / 85.219.198.* / 2007-08-14 23:10
Zapisy w BIKu są dokonywane przez instytucje finansowe. Jeśli zostałeś wpisany przez Cyfrę to do Rejestru Niesolidnych Klientów, a nie BIK'a. Skontaktuj się z Cyfrą i zażądaj wykreślenia z tej bazy. Problem w tym, że banki od chwili wykreślenia nie udzielają kredytów nawet przez 2 lata.

Re: Trudny klient

yuby / 2007-07-11 13:50
Rzecznik prasowy BPH chyba nie zna reali swojego banku. Mam tam konto, chciałem wziąć debet, sprawdzili mnie w BIK i znależli jakieś stare sprawy z innego banku, dawno już spłacone, a itak powierzieli, żę system odrzucił mój wniosek, tak więc opowiadanie bredni o indywidualnym podejściu do klienta jest KŁAMSTWEM. Pomimo tego, że dwano spłaciłem zaległy kredyt, zostałą wyjaśniona sprawa w BIK, minął rok od tej sprawy i tak BHP mnie odrzuciło. Zasłaniają się drugim stworem Bazą Nierzetelnych Klientów, do której to nikt nie ma dostępu i nie można jaj nigdzie namierzyć. Może ktoś słyszał o tym stworze i wie gdzie go szukać.
Lex Bedney_48 / 2011-10-27 19:20
ja miałem podobną sytuację,kiedyś miałem jakies kredyty nie spłacone
a było to w latach 90,nastały 2000,i zostałem wpisany do nierzetelnych
kredytobiorców,nigdzie nie mogłem dostac kredytu,a obecnie to coś im sie stało bo dostałem certyfikat jako rzetelna firma,bo prowadze firme
elektroniczną z KRD,wraz ze specjalą pieczątka do posługiwania się na fakturach,a w banku Cityhandlowy kartę złotą z debetem 5000 zł,to pytam się czy jestem zadłużony czy nie,o co tu chodzi to już nie wiem
parę lat temu nie było szans aby można było coś wziąsc na raty,musiałem robić podchody aby ktoś inny wzioł a ja spłacałem,trwało to może z 8 lat,a teraz chciałem kredyt chipoteczny na zakup domu bo z żoną mamy niezłe warunki więc,8 banków
odmówiło mi tej możliwosci,więc co jest w tej materii pytam jkedni dają debet na karcie nie widząc człowieka,jeszcze inni że jestem porządna firma,A INNI ODMAWIAJĄ KREDYTU NA ZAKUP DOMU,
przecież się zabezpieczają te banki,ale o co chodzi......?
moni / 83.15.206.* / 2007-08-24 12:43
można sprawdzić oddziale terenowym Związku Banków Polskich przy ul. Pruszkowskiej w Warszawie ( to jest także siedziba BIK) po wypełnieniu wniosku i przedstawieniu dowodu osobistego od ręki i bezpłatnie otrzymuje się raport o tym czy istnieją jakieś wpisy w RNK.

Przepraszam

et / 85.221.203.* / 2006-02-13 20:00
Jeszcze raz przepraszam panóz notusa wypowiedz byla napisan pod wplywem silnych emocji po przeczytaniu umowy

Przepraszam

et / 85.221.203.* / 2006-02-13 19:35
Przepraszam zle powiedizalem - nie oszukuja -

Dokladnie obiecuja poczatkowo lepsze warunki niz daja w rezultacie co powoduje DUZA IRYTACJE

Re: Trudny klient

oszukany / 85.221.203.* / 2006-02-13 19:30
Uwaga na dom NOTUS - oszukuja przy zawieraniu kredytów !!!!!!

Trudny klient

pd / 80.68.236.* / 2005-10-25 08:41
Trzeba brać kredyty i nie spłacać ich.
Dorota Siankowska / 83.20.4.* / 2006-02-16 17:02
Nieprawda,czasami życie do tego zmusza,że raty nie są płacone w terminie,np.choroba.Dlatego należy to uwzględnić. Nigdy człowiek nie przewidzi,co go może spotkać.Tak było w moim przypadku i w ten sposób znalazłam się w BIK-u.
maciek3 / 77.112.253.* / 2009-01-12 11:44
jestem w tej samej sytuacji mam kredyt w getin banku spuznilem sie z rata 32 dni zpowodu choroby wyla dowalem w szpitalu po jakims czasie chcialem wziasc kredyt to okazalo sie ze figuruje w biku jak narazie figuruje w biku i niemoge dostac kredytu jesli jest mozliwosc usuniecia z biku to prosze o rade a jesli nie to ile czasu bede widnial w biku
sebastiano / 83.16.62.* / 2007-08-21 22:11
Z Tego co wiem to ze kredyt jest ubezpieczony na wypadek niezdolnosci do spłaty np choroba czy utrata pracy wiec mozna sie było od tego uchronic
czarna owca / 80.53.76.* / 2006-04-28 13:38
Sznowni Państwo,
Wydaję mi się a nawet jestem wręcz przekonany ,że BIK jest nie potrzebny w kwestii Bazy danych klientów niesolidnych.Jest to naruszenie w jakimś sensie dóbr osobistych osoby ,która jest tam wpisana.Ja właśnie jestem tam zapisany.Paradoks polega na tym ,że jako osoba fizyczna, natomiast spółka z o.o. -oddzielna osoba prawna- której jestem współudziałowcem nie może ze względu na mją osobę otrzymać kredytu hipotecznego w zadnym Banku.Proszę mi powiedzieć w takim przypadku:1/ Kto powinień pozwać ten bank o utracone Korzyści? 2/ Który Bank? Wiele razy zwracałem się do Banku ,który mnie wpisał w tę nieszczęsną Bazę o wykreślenie mnie z niej,Mam umowę ugody, wszystkie płatności spłacam zgodnie z harmonogramem jej. I nic.Żadnej pozytywnej odpowiedzi.Odpowiedz jest jedna ,że to zależy od systemu-tylko jakiego?- Spólka dobrze się rozwija na dzień dzisiejszy i taką politykę prowadzi w dalszym ciągu dlatego chcę zakupić nie ruchomość i dokonać inwestycji.po raz pierwszy w trakcie jej istnienia nosi się z zamiarem wyplacenia dewident za ten br.Ja musiałem odejść z racji wpisania mnie do Bazy ze stanowiska Prezesa co pomniejszyło moje dochody i to znacznie, na dzień dzisiejszy muszę sprzedać swoje udziały ,także o dewidendach za rok 2006 można zapomnieć.Nastepne pytanie z czego ja mam w takiej perspektywie spłacać zadłużenie? Czy znają Państwo jakaś kancelarie prawna ,która by ewentualnie zainteresował twen temat? Jak banki chcą odzyskiwac pieniądze od swoich kredytobiorców gdy ich same unicestwiają?Miałem możliwość wzięcia kredytu na spłatę zadłużenie wobec obecnego Banku-kredytodawcy jednakże fakt wpisu do bazy ,oczywiście uniemożliwił mi to.Spółka również otrzymała by kredyt inwestycyjny tylko jest to jeden ,jedyny powód nieotrzymania "Baza".Chciałbym tutaj dodac jeszcze,że te wszystkie wypowiedzi na tym forum odnośnie Bazy danych klientów niesolidnych w kwesti ,że Baza to nie jest czynnik dokońca skreślający mpotencjalnego kredytobiorcę z pozytywnych decyzji Banku co do udzielenia kredytów-to fałsz i zakłamanie.Nie znam nikogo takiego ani nigdy nie słyszałem aby ktoś taki kredyt otrzymał.Co ja mam dalej robić ,jak spłacic to zadłużenie? Nasówa mi sie tu jeszcze jedna mysl a mianowicie, jak by spojrzeć na tą naszą gospodarkę to tylko bogacą się Banki i wszelkiego rodzaju instytucję Finansowe itp. tylko jakoś społeczeństwo ubożeje-chyba odbywa się to kosztem nas Polaków a powinno się chyba odbywac poprzez rozwój gospodarczy a tu jest jawny przypadek podcinania przez ww instytucje tego rozwoju.Przykre to jest ale jakże prawdziwe i chyba już nie do naprawienia?
Lex Bedney_48 / 2011-10-27 19:36
zgadzam się z czarną owcą,to dzięki nam wszyscy sie bogacą banki firmy finansowe ,spółki akcyjne i inne one czerpię niesamowite profity
ale jak komuś sie powinie noga to umywają rece,i człowiek ląduje w BIGalbo w KRD,i 10 lat wyciete z rzyciorysu,sam to przeszedłem,więc
znam to z własnej autopsji,opisałem to w innym komentarzu,tak więc kochani uważajmy gdy bierzemy kredyty na domy lub inne np.samochodowe,bo mozna łatwo wpasc w spirale długów..
druga czarna owca / 77.112.103.* / 2008-07-17 10:44
Na początek mały fakt: mieszkam w małym miasteczku, obserwuję jego rozwój i ze zdziwieniem stwierdzam że w ciągu ostatnich lat najwięcej pojawiło się różnych agencji udzielających lub pośredniczących w udzielaniu kredytu. Wystarczy 400 zł dochodu. Co krok to bank albo agencja.
I to wszystko przy głównej ulicy w centrum miasta. Nie słyszałam żeby bankrutowali. Inaczej przedstawia się sprawa z przedsiębiorcami. Prowadząc małą firmę wiem ile się trzeba naużerać, natrudzić, nagłowić, często podejmować ryzyko, czasem nawet sporo stracić żeby zarobić trochę grosza. A banki? Oni cię kochają gdy masz duże obroty ale jak tylko podwinie ci się noga to koniec. Wpis do bik i wtedy najlepiej zatrudnij się gdzieś za 400 zł /bo tyle dochodu wystarczy żeby dostać kredyt/ a banki spojrzą łaskawym okiem na to drobne przewinienie z przeszłości i dadzą ci kredyt na drakońskich warunkach. Tacy klienci są najbardziej pożadani dla tych wszystkich instytucji finansowych. Co do biku, wydaje mi się że jest to twór stworzony tylko i wyłącznie dla instytucji finanasowych i działających na ich korzyść. Na pewno szkodzi ludziom prowadzącym działalność gospodarczą bo nie dopuszcza sytuacji że coś się może nie udać. Czyli po prostu zabija małą przedsiębiorczość. Bo proszę wskazać osobę która otworzyła małą firmę i wszystko szło super. Założenie firmy to podjęcie ryzyka. Banki o tym wiedzą i są uzbrojeni w instrumenty którymi mordują przedsiębiorcę któremu się nie uda. No bo jak inaczej nazwać fakt wpisania do biku /i nie wiadomo gdzie jeszcze/ i tym samym pozbawienie zdolności kredytowej na lat 2, 5 albo 7? A może na zawsze? Nie wiadomo w którą stronę bik się rozwinie. Następna sprawa. Wracając do tego mojego małego miasteczka. Widzę ze jeszcze dobrze się mają duże sklepy typu biedronka, drogerie natura, alberty, sezamy, polo itp., czyli firmy duże nie działające w pojedynkę.Wniosek jest następujący: żeby wygrać trzeba mieć zaplecze calego "stada" prawników bo tylko wtedy można bardzo dużo a bik nie będzie przeszkadzał. Interesują mnie wpisy małych przedsiębiorców którzy mają problemy z bik-em. Bo jak pisze czarna owca, przykre jest że instytucje finansowe rujnują małą przedsiębiorczość i tym samym prowadzą do zubożenia spoleczeństwa.
Kajdaniarz / 83.5.127.* / 2007-05-22 21:35
Jestem w podobnej sytuacji . Miałem zaległości ale w sumie spłaciłem przed czasem wszystko ( 3 miesiące opóźnienia i spłata całości na 2 miesiace przed czasem ) Niestety powstał wpis w BIK-u . Najlepsze z tego jest to że bank , który dokonał wpisu nie chce wykreślić mnie zasłaniając się "systemem " . Jeszcze lepsze jest to , że ten sam bank ( jako jedyny ) chce udzielić mi kredytu ( oczywiście warunki tragiczne i oprocentowanie najwyższe z możliwych ) . I tu nachodzi mnie pytanie ; czy aby ten BIK nie służy również do wiązania klienta z bankiem na jego warunkach ? Czy nie jest to pewna forma kajdanek ?
trudny klient3 / 87.206.231.* / 2006-09-01 12:42
Ja splacilam , bank dalej mnie trzyma na czarnej liscie, pomimo usilnych staran o skreslenie.
A.P. / 89.228.255.* / 2008-02-06 23:00
jesli jest spłacony kredyt ( przeciez banki w dobie walki o klienta indywidualnie do niego podchodzą-tak wyżej opisano...)nierozumiem co ma za znaczenie czy od spłacenia minęło pół roku czy pięć...ja nie mogłem spłacic kredytu w wyznaczonym czasie gdyż płynność pieniędzy w mojej firmie jednoosobowej była przedziwna (stworzyłem sobie stanowisko pracy w latach 1998 -korzystajac z kredytu kupiłem potrzebny mi do pracy samochód -transport ).Firmy płaciły z wielkim opóznieniem a warunki ekonomiczne-cena paliw rosła ciągle a stawki za usługi stały w miejscu, ba nawet malały...była bardzo niezdrowa konkurencja-czyniący usługi za wszelka cenę(zanizali swoje ceny usług) chcieli utrzymac sie na rynku ...co wiadomo do czego prowadzi...dziś kredyt mam spłacony juz dawno i tez nie moge wziąść kredytu nowego mimo że jestem w lepszej kondycji finansowe bo jestem na "czarnej liscie"...moze ktos mi podpowie jak skutecznie załatwić wykreslenie z tej listy...KREDYT JEST SPŁACONY....
Pretorian / 84.10.198.* / 2008-01-23 02:32
"2006-09-01 12:42:12 | 87.206.231.* | trudny klient3
Ja splacilam , bank dalej mnie trzyma na czarnej
liscie, pomimo usilnych staran o skreslenie."

Kilka lat temu powinęła mi się noga, kredyt w euro itd. Spłaciłem i nadal wiszę w BIK'u... jako osoba prywatna. Niedawno wystąpiłem z wnioskiem o leasing na firmę i rzecz jasna decyzja odmowna.. Nie starałem się o wykreślenie i starał nie będę mam to gdzieś. Wyszedłem z banku, wsiadłem w samochód i pojechałem kupić za gotówkę :-) szkoda było jednorazowo wywalić kupę kasy no ale cóż... raz Ci się noga powinie i jesteś pozamiatany. Jak tu ktoś napisał zweryfikował mnie system... pewno coś jak Vista :-)
Możesz mieć uprawnienia administratora a system się zachowuję jakbyś był na kompie gościem. Gratulacje przy okazji dla giganta. Z tym systemem jest pewno podobnie.
Szkoda że w momencie skoku euro do góry na tamten czas bank nie przewalutował mi kredytu na inną walutę jak prosiłem... bo i po co... jest ofiara to sobie zorganizujemy skrzynkę szampana i urządzimy polowanie.
Szyldy reklamowe rzeczonego banku są pewno przerobione na żyletki bowiem bank zniknął z rynku... może miał więcej pechowych klientów, a może doprowadziła go do tego jego elastyczność :-D
załąmana 19 / 83.5.152.* / 2008-10-21 11:16
a może ktos wie czy istnieje jakis bank który udziela pozyczki badz kredytu osobie istniejącej na czarnej liście BIK? kredyt jest potrzebny do spłaty innych kredytó i długów...bo jesli taki bank nie istnieje to jestem pogrążona
nercyś / 89.228.244.* / 2009-12-08 10:08
takich kredytów udziela skok stefczyka

Trudny klient

Gonzo / 80.68.236.* / 2005-10-25 08:41
Fajny tekst....
Kinga / 83.238.100.* / 2005-10-25 16:51
W BIK-u nie powinno się umieszczać poręczycieli, bo cóż są oni winni.
lolek / 87.207.47.* / 2006-03-05 11:11
tak było w moim przypadku,spłacam za frajera 9tys.Teraz nie mogę wziąść pożyczki hipotecznej.Ale mnie udupił.
jonny / 77.65.154.* / 2009-03-29 10:02
lepiej nie poreczac nikogo
1oszukana1 / 2008-12-26 09:24
Jak to sie stalo , ze placisz za kogos .
1oszukana1 / 2008-12-26 09:24
Jak to sie stalo , ze placisz za kogos .
Irek123 / 213.77.117.* / 2007-08-17 12:26
Jak można sie skomunikować z GE Money Bank? Moze ktos zna adres e-mail?
Karolka868 / 109.243.64.* / 2010-08-20 13:11
Bank GE to teraz bank BPH grupa GE Capital oni sie polaczyli wiec mozesz smialo dzwonic do nich.
dam / 213.158.199.* / 2009-09-23 20:48
ja tez mam spoznienia 3 powyzej 30 dni i staram sie o kredyt mieszkaniowy ale bez skutku wszedzie odmownie gdzie mam wszystko splacone gdzie dostane kredyt pomocy
nercyś / 89.228.244.* / 2009-12-08 10:11
napewno w skoku stefczyka wystarcz wziąsc zaswiadczenie ze kredyty sa spłacone
pancio77 / 213.25.69.* / 2010-01-05 15:23
co ty za glupoty piszesz-skok stewczyka tez na bik-u bazuje.mialem tam kredyt-oczywiscie splacany roznie,ale splacony przed czasem-a teraz nawet 2 tys. mi nie dadza.szkoda ze w biku nie ma danych ile banki zarobily na odsetkach karnych i upomnieniach.i niech mi jakis pismak wyzej piszacy nie klamie ze bank nie zarabia na kredytobiorcach-ile milionow ludzi bierze kredyty?od znakomitej wiekszosci biora rozne prowizje,na czyms takim niech mi ktos powie ile banki zarabiaja?oprocz tego zlodziejskie odsetki.i niech nie strasza ludzi ze bik jest potrzebny,zeby nie bylo jak w usa,tam kredyty dawali praktycznie na slowo honoru-czesto ludziom slupom,u nas przy takich zabezpieczeniach jakie wymagaja,typu zarobki,poreczyciele,w kredycie hipotecznym wrazie niesplacenia bank jest wlascicielem tej nieruchomosci,lub osoba bedaca wlascicielem moze sprzedac nieruchomosc zeby splacic kredyt-to jakie porownanie do stanow?znajac zycie pisala to osoba pracujaca w banku.mam nadzieje ze kilka bankow zniknie z naszego rynku dzieki bik-owi-moze podrapia sie w glowe i zobacza ze to ta instytucja nie jest do konca ich przyjacielem-a klijeta napewno!!!pozdrawiam serdecznie i musze przyznac ze to prawda ze sami jestesmy sobie winni,ale czy do konca sami???nauczka zeby sie nie zadluzac-ale w polsce nie da sie inaczej zyc-nie kazdy moze byc prezesem banku i za gotowke np. sie wybudowac...
jolka258 / 89.76.9.* / 2010-01-19 15:34
ma pan racje że nieraz może ktoś zmarnowac zycie mężą podali do bankowego rejestru ztytułu kredytu odnawialnego na koncie konto było wspólne ale kredyt byl udzielony mnie gdzie mamy rozdzielność i mąż nie podpisywal żadnej umowy a jednak widnieje w bazienie ma zkim rozmawiac bank PKO BP uważa że to słusznie a mnie marnowali zycie i myśle tylko o samobójstiwie taka jest nasza polska a złodzieje u góry kradną i sa na prawie a z człowiekim się nie liczą juz chyba nikt nie jest wstanie mi momóć
FlorydaRulez / 188.33.41.* / 2010-02-10 09:46
W moim przypadku jest podobnie. Z tym, że nie była to rata, a kwota zakupu karty kredytowej Euro 26. Po 4 latach i przy staraniu się o mieszkanie okazało się, że figuruję w BIK. Jako 23-latka pojechałam na wakacje zagraniczne i wpłaciłam 14 zł na nie to konto. Przyszło pismo straszące, że mnie wpiszą do BIK, odsetki urosły do zawrotnej sumy 100zł i wszystko spłaciłam po tych 90dniach. A teraz w BIK są punkty ujemne za KARTĘ KREDYTOWĄ. Najlepsze, że nie ma współpracy ze strony banku, "bo jest regulamin", że wpłacasz na konto, które jest w umowie, a nie na swoje należność za plastik, z którego nawet nie korzystałam...
gucio76 / 77.65.32.* / 2010-07-29 18:55
Witam potrzebuje pomocy bo jesteśmy w Biku ponieważ przez jakis czas niemieliśmy pracy .teraz bysmy chcieli wziasc kredyt pod hipoteke i spłacić wszystkie zadłużenia żeby został jeden kredyt bo tak jest łatwiej.ale czy to możliwe,czy może ktoś nam odpowiedzieć.dziekuje
V2 / 83.10.175.* / 2010-11-27 14:49
Witam, mam ten sam problem, zadłużenia spłaciłem i co z tego. Spóźnienia były, bo nie było kasy, teraz jest jakas stabilizacja ale kredytu nie dostanę. Skreślaja człowieka na amen i nie ma możliwości tłumaczenia. Jesteś człowieku regułką i tyle.I nikogo nie obchodzi, że dziś już masz inna sytuację. BIK to poważny hamulec w rozwoju. W dzisiejszych czasach wszystko opiera się na kredytach, jestes w BIK więc Cię nie ma.
Najpopularniejsze
Narzędzia