Na skróty
Money.plBankiRaportyKredyt w euro: Raty niższe o 25 procent niż w złotych
Arkadiusz Droździel
Arkadiusz Droździel, analityk Money.pl
2010-03-08 06:00

Kredyt w euro: Raty niższe o 25 procent niż w złotych

Autor: Arkadiusz Droździel, Bartłomiej Dwornik

Kredyt w euro: Raty niższe o 25 procent niż w złotych
[fot: Marlee90/iStockphoto]

Szukając kredytu uważnie sprawdzaj warunki. Rata przykładowego kredytu na kwotę 240 tysięcy złotych może różnić się nawet o 800 złotych, jeśli walutą będzie euro a nie złoty. Podając się za potencjalnych klientów, Money.pl sprawdził na infoliniach, na jakie warunki można liczyć dziś w największych polskich bankach.

Polacy spłacający kredyty w euro mogą spać spokojnie. Europejski Bank Centralny nie zdecydował się na podniesienie stóp procentowych, a to oznacza, że w najbliższym czasie ich raty nie pójdą w górę i europejska waluta utrzyma status najkorzystniejszej przy pożyczaniu na mieszkanie.

Jeśli kredyt, to w euro

Kredytów mieszkaniowych w euro bez stawiania warunku zarabiania w tej walucie (tak robi choćby Pekao SA) udziela dziś trzynaście działających w Polsce banków. Pięć z nich - Alior, BOŚ, Deutsche Bank, mBank i Multibank - skredytuje do 100 procent wartości nieruchomości. W BPH, DnB, Kredyt Banku, Nordei, PKO BP, Polbanku i Raiffeisen liczyć można równowartość 80 procent upatrzonego mieszkania. BZ WBK pożyczy nam najmniej - 70 procent wartości.

Podając się za potencjalnych klientów, Money.pl sprawdził na infoliniach, na jakie warunki można liczyć dziś w największych polskich bankach. Pytaliśmy o kredyt na kwotę 240 tysięcy złotych, czyli 80 procent wartości mieszkania wartego 300 tysięcy. Oferta przemawia zdecydowanie na korzyść euro.

źródło: deklaracje banków,
symulacja dla kredytu na 30 lat i 80 procent wartości mieszkania kosztującego 300 tysięcy złotych,
zestawienie uwzględnia największe banki w Polsce, udzielające kredytów mieszkaniowych we wszystkich trzech walutach, z pominięciem Alior Banku i PKO BP, stosujących dla franka zaporowe marże

Giełda na żywo

BBI Development zawarł umowę deweloperską dotyczącą projektu Złota 44

BBI Development otrzyma z tego tytułu premię deweloperską.

Giełda na żywo

Rekordy na Wall Street po decyzji w... Japonii

Sprawdź, co się stało na największej giełdzie świata.

Banki Alior i PKO BP, choć teoretycznie kredytów we frankach udzielają, już na poziomie infolinii odradzają korzystanie z własnej oferty. Money.pl w obu bankach uzyskał informację, że marże dla franka są tak wysokie, że kredyt jest nieopłacalny.
W porównaniu z najpopularniejszą do niedawna kredytową walutą, czyli szwajcarskim frankiem, we wszystkich bankach udzielających pożyczek w obu tych walutach to raty w euro wypadają korzystniej.

Najmniejsza różnica - zaledwie 1,6 procent - dotyczy oferty Polbanku. Największa to ponad 6 procent w mBanku i Multibanku.

Dysproporcje jeszcze wyraźniej widać przy porównaniu euro ze złotym. Różnica w wysokości raty przy takiej samej kwocie wyjściowej sięgać może od 18 procent w DnB i PKO, do nawet 41 procent w BPH.

źródło: deklaracje banków,
symulacja dla kredytu na 30 lat i 80 procent wartości mieszkania kosztującego 300 tysięcy złotych,
zestawienie uwzględnia największe banki udzielają kredytów mieszkaniowych w euro
BZWBK* - bank udziela kredytów w euro do 70 procent wartości nieruchomości

Trzeba jednak przyznać, że różnice w ratach są niemałe również w przypadku samych kredytów w euro. W zależności od banku, nasz hipotetyczny kredyt kosztować może od 1072 złotych w Kredyt Banku do 1391 złotych w Polbanku. Różnica to prawie 30 procent.

Euroland w natarciu, Szwajcarzy w odwrocie

Ubiegły rok to dla euro nieprzerwanie rosnąca popularność. Kosztem szwajcarskiego franka, którego wiele banków wycofało z kredytowej oferty, na co wpływ miał niestabilny kurs tej waluty, trudności w zdobyciu jej na międzybankowym rynku i wreszcie zalecenia KNF, by wycofać ją z oferty. Dość przypomnieć, że frank, w którym w trzecim kwartale 2008 roku pożyczki zaciągało trzech na czterech kupujących mieszkania na kredyt, równo rok później miał zaledwie 11 procent kredytowego tortu.

Co więcej, euro jesienią ubiegłego roku po raz pierwszy pokonało franka pod względem popularności i nic nie wskazuje na to, że w najbliższym czasie cokolwiek się zmieni.

Struktura udzielanych kredytów mieszkaniowych
kwartał PLN CHF EUR
I kwartał 2006 41,78% 57,27% 0,59%
II kwartał 2006 41,08% 57,98% 0,59%
III kwartał 2006 43,34% 55,76% 0,64%
IV kwartał 2006 53,80% 45,60% 0,41%
I kwartał 2007 57,08% 41,16% 0,60%
II kwartał 2007 61,93% 37,44% 0,44%
III kwartał 2007 59,22% 40,11% 0,53%
IV kwartał 2007 54,63% 44,96% 0,32%
I kwartał 2008 40,19% 59,01% 0,65%
II kwartał 2008 24,94% 74,13% 0,44%
III kwartał 2008 20,07% 78,11% 0,49%
IV kwartał 2008 42,54% 55,43% 0,01%
I kwartał 2009 63,01% 30,99% 3,75%
II kwartał 2009 70,01% 24,26% 4,88%
III kwartał 2009 76,94% 11,34% 11,45%
źródło: Związek Banków Polskich, raport AMRON-SARFiN

Rekomendację S2, wprowadzającą obowiązek informowania klientów o kosztach spreadów w kredytach walutowych oraz związanych z nimi ryzyk, KNF przyjęła w grudniu zeszłego roku. Pierwsza wersja Rekomendacji S, wydana w 2006 roku zaleca, by banki oferowały przede wszystkim kredyty hipoteczne w złotych, a jeśli klient zdecyduje się na kredyt denominowany w walucie obcej, by zdolność kredytową obliczać jak dla kredytów złotowych i powiększać kapitał kredytu do wyliczeń o dodatkowe 20 procent.

Znamienny jest jednak fakt, że w ciągu ostatniego roku całkowicie odwróciły się proporcje jeśli chodzi o kredyty mieszkaniowe udzielane w walutach i złotym.

Euro nie powtórzy sukcesu franka, ale dogoni złotego

Czy kredyty w euro mają szansę na zdobycie popularności podobnej, jaka rok temu była udziałem szwajcarskiej waluty? Czy decydując się na kredyt mieszkaniowy warto brać pod uwagę euro, czy jednak złotego?

- Takiej popularności jak kiedyś frank euro nie osiągnie. Rekomendacja S sprawia, że preferowane są i będą kredyty w złotych. Jednak dzięki różnicom w wysokości rat kredytów w euro będzie coraz więcej. Spodziewam się, że mogą osiągnąć do 50 procent rynku - ocenia dla Money.pl Emil Szweda, analityk Open Finance.

Szweda przestrzega jednak, że kredyt walutowy zawsze niesie za sobą ryzyko, związane ze zmianą kursu walut.

- Zawsze trzeba brać pod uwagę, że kredyt mieszkaniowy bierze się na lata. Dziś rata w porównaniu ze złotym jest bardzo atrakcyjna, ale jeśli kurs euro podskoczy do 4,8 złotego, taka być przestanie - mówi ekspert Open Finance.

Zobacz kurs euro w ciągu ostatnich 12 miesięcy:

Dodaj wykresy do Twojej strony internetowej

Taki czarny scenariusz, zdaniem Marcina R. Kiepasa z XTB jest jednak nieprawdopodobny. - Możemy się śmiać z koncepcji Polski jak zielonej wyspy, ale wyniki naszej gospodarki powodują, że złoty będzie się nadal umacniał wobec euro - mówi w rozmowie z Money.pl analityk XTB. - Dla mnie nieprzekraczalny poziom to 4,20 zł za euro. Ale powinniśmy się spodziewać raczej, że europejska waluta będzie tanieć aż do chwili wejścia Polski do strefy euro.

EURIBOR (Euro Interbank Offered Rate) - stopa procentowa kredytów w strefie euro oferowanych przez jeden bank innemu bankowi.
Jeśli wierzyć analitykom, posiadacze kredytów w europejskiej walucie mogą więc spać spokojnie, bo płacone przez nich dziś raty nie dogonią tych, jakie płacą dziś posiadacze pożyczek w złotych. Nie powinni też - przynajmniej przez najbliższy rok - obawiać się podnoszenia stóp procentowych przez Europejski Bank Centralny, które mają wpływ na wartość EURIBOR, czyli jedną z dwóch składowych (obok marży banku) oprocentowania kredytów w euro.

- EBC będzie wolał zaryzykować wyższą inflację, niż straszyć rynki finansowe podnoszeniem stóp - prognozuje Marcin R. Kiepas. - Zrobi to najwcześniej na początku przyszłego roku.

źródło: Narodowy Bank Polski, stan zadłużenia na koniec poszczególnych lat
2010* - stan na koniec stycznia

Analitycy rynku nieruchomości zapowiadają tymczasem długo oczekiwane ożywienie. Pierwsze symptomy widać było już pod koniec lutego. - Liczba zarejestrowanych w lutym transakcji była o 15 procent wyższa niż w styczniu i o 47 procent wyższa niż w lutym ubiegłego roku - podkreślają w swoim raporcie Emil Szweda i Bernard Waszczyk z Open Finance.

Ich zdaniem już od marca liczba zawieranych na rynku nieruchomości transakcji pójdzie wyraźnie w górę. Na rozpoczynający się zawsze wiosną sezon na mieszkaniowe zakupy ma się nałożyć luzowanie polityki kredytowej w bankach, które powinny nadal obniżać marże i prowizje.

O rynku nieruchomości i kredytów czytaj w Money.pl
Kredyty mieszkaniowe: Raty w bankach różnią się o 40 procent
Najtańszemu oddamy dwa razy więcej, niż pożyczyliśmy. Najdroższemu - trzykrotność kredytu.
W tym roku mieszkania nie zdrożeją
Na znaczące obniżki też nie ma co liczyć. Średnie ceny zmienią się co najwyżej o kilka procent.
Będzie łatwiej o kredyt hipoteczny. Za kilka lat
W 2009 roku banki udzielą o 40 proc. mniej kredytów hipotecznych niż rok wcześniej.
Rok kryzysu: Kredyty podrożały, ale raty są niższe
W 2009 r. udzielono o jedną trzecią mniej kredytów hipotecznych, a marże urosły.
Pochwal się na swojej stronie,
że czytasz Money.pl
Czytam Money.pl

Re: Jeśli kredyt, to w euro. Raty są niższe o 25 procent niż w złotych

Luki_attorney / 77.79.194.* / 2010-03-09 10:52
Po wejściu do strefy EUR kredyty w CHF będą przewalutowane na złotówki, po kursie bankowym, a następnie na EUR po kursie ustawowym. Jakać strata zatem będzie. Chyba, że ktoś jest się w stanie z bankiem umówić na jakieś inne przewalutowanie - np. na EUR od razu...
Kredyty w EUR zasadniczo nie będą przewalutowywane - bo już są w EUR.
Ale dla pewności radzę każdemu zajrzeć do umowy kreydtowej zawartej z bankiem. Może się bowiem okazać, że na taką sytuację bank przewidział inny system przeliczania kredytu. Warto też zwrócić uwagę na to, czy aby na pewno mamy wzięty kredyt w EUR, czy tylko indeksowany w EUR czy jeszcze co innego (choć dla przeliczenia w związku z wejściem do strefy EUR to nie powinno mieć znaczenia).

Największe ryzyko związane z kredytami w EUR to ryzyko związane z tym, że wyższy kurs EUR przy wejściu do strefy EUR (a właściwie już w strefie ERM2) w stosunku do tego, po jakim wzięliśmy kredyt, oznacza, że możemy mieć wiecej kredytu, niż go wzięliśmy. W skrajnych sytuacjach, całe nasze mozolne spłacanie kredytu mogłoby pójść na marne, bo np. po 5 latach spłat może się okazać, że kredytu do spłacenia mamy więcej, niż go wzięliśmy.

Ale to oczywiście nie jest wszystko takie proste. Sam fakt, że kurs w chwili wejścia do EUR będzie wyższy niż teraz, nie jest równoznacnzy z naszą stratą. Pamiętać należy bowiem o tym, że w okresie tych kilku lat spłat kredytu o niższym oprocentowaniu, zostanie nam w kieszeni różnica między ratą potencjalnego kredytu w PLN a tego w EUR. Tzn. jeśli nasza rata kredytu w EUR będzie średnio. np. 700 złotych niższa niż potencjalnego kredytu w PLN, to po pięciu latach spłacania takiego kredytu zostanie nam w kieszeni jakieś 42.000 złotych. Taka oszczędność może nam zrekomensować ewentualną stratę poniesioną w związku ze zmianą kursu EUR.

Ale to też nie jest takie proste - bo w międzyczasie spłacania tego kredytu stopy procentowe EURIBOR i WIBOR zapewne będą się zmieniać. Scenariusze mogą być różne - EURIBOR i WIBOR mogą wzrastać razem, spadać razem, albo się do siebie zbliżać, albo się rozjeżdżać. Skutkiem tych zmian jest to, że nasze oszczędności wynikające z różnicy w wysokości rat kredytowych albo rosną szybciej albo wolniej (gdy obie stopy są wysokiie - różnica w wysokości raty jest więskza, gdy obie stopy są niskie - różnica jest mała). Czysto teoretycznie stopy się mogą zrównać, lub dojść do takiego poziomu, że uwzględniając wyższą marże kredytu w EUR i niższą w złotych nasza rata w EUR będzie wyższa niż kredytu w PLN.... Ale o to ryzyko nie ma się co tak bardzo martwić, bo w razie czego, kredyt można przewalutować lub spłacić innym. Ważniejszy jest kurs. Co do zasady

Wszystko to jest więc skomplikowane, a morał z tego taki, że brać kredyt w tej walucie w jakiej się zarabia, zgrzytając zębami ze złości, gdy EUR spadnie do 3 złotych i po takim kursie wejdziemy do strefy EUR.... ALBO brać kredyt w EUR gdy ten jest po > 4.20, licząc na to, że spaść musi. W sytuacji dzisiejszej (EUR kredytowy kurs skupu w bankach po 3.75 albo i mniej, a sprzedaży pewnie po 3,90) branie kursu w EUR jest mocno ryzykowne.

TO wszystko co wyżej jest ważne dla tych, którzy rozważają sprzedaż mieszkania przed spłatą kredytu. Bo wtedy najbardziej liczy się to, czy nasz kredyt czasenm nie będzie wyższy niż cena mieszkania. Dla tych co kupują lokum na całe życie, kredyt w EUR nie powinien być dużym zagrożeniem.

Re: Jeśli kredyt, to w euro. Raty są niższe o 25 procent niż w złotych

wert32 / 217.74.64.* / 2010-03-09 10:13
Mam kredyt we frankach - oprocentowanie 1,05% - tyeraz ze swieca takiego szukac - a frank ostatnio spada...

Re: Jeśli kredyt, to w euro. Raty są niższe o 25 procent niż w złotych

bthd / 2010-03-09 09:51
witam
a moze mi kto popowiedziec jak sytuacja bedzie sie miała gdy wejdzie Euro to co sie bedzie dzialo z kredytem w CHF czy tez bedzie przewalutowany czy nie?

Re: Jeśli kredyt, to w euro. Raty są niższe o 25 procent niż w złotych

LTK / 87.105.235.* / 2010-03-08 15:35
Jestem doradcą kredytowym.Rano robiłem symulację kredytu na budowę domu.Kwota 400000,00 PLN,okres 30 lat.Klient prosił o ofertę w PLN i EURO ( indeksowany w euro, nie mylić proszę z denominowanym ).Założenie - wysokość marży identyczna.
Opcja I - kredyt w PLN - Oprocentowanie 6,20% ( marża 2% + Wibor 4,20 %) Wysokość raty = 2552,00 PLN miesięcznie.
Opcja II - kredyt indeksowany w Euro - oprocentowanie 2,60% ( Euribor 0,60% + marża 2% ) Wysokość raty = 440,00 Euro, co przy dzisiejszym kursie spłaty = 4,0258 rata wynosi 1770,00 PLN !!! Proszę policzyć ile musi kosztować Euro ,aby raty się zrównały? ( 440 X ? = 2552,00 ).Jak Myślicie co wybrał klient ?
marceli... / 188.146.146.* / 2010-03-21 20:17
Kredyt w euro czy we franku teraz polecisz?
grepo / 217.153.15.* / 2010-03-09 09:55
A wyliczyłeś klientowi ryzyko podniesienia Euriboru ?
LTK / 79.162.203.* / 2010-03-09 23:54
Dla mnie to oczywiste,ale skoro zadałeś to pytanie to odpowiadam.Każdy klient oprócz szczegółowej oferty otrzymuje wykresy przedstawiające kursy walut oraz warości stawek referencyjnych w okresie ostatnich 3 lat.Dodatkowo na osobnym załączniku zwanym "Symulacją wysokości rat " doskonale widać co się będzie działo z naszą ratą w różnych założeniach.Powracając do twojego pytania,wzrost Euriboru o 400 punktów bazowych czyli o 4% spowoduje zwiększenie raty z 1777,00 PLN do 2820,00 PLN.Dla mnie,podkreślam jest to tylko i wyłącznie moja osobista sugestia,taki scenariusz przynajmniej na razie jest mało prawdopodobny.Mając natomiast do wyboru ( w niedalekiej przeszłości tj. 2-3 lata ) Euribor 4,60 % czy Euro po 3,50 PLN - obstawiam to drugie.
xenios / 83.30.10.* / 2010-03-09 21:59
"szczegół" he he

Re: Jeśli kredyt, to w euro. Raty są niższe o 25 procent niż w złotych

bankier-PLN / 193.201.167.* / 2010-03-08 14:31
W Polsce udziela się kredytów DENOMINOWANYCH w EUR a nie kredytów w EUR a to różnica. !!!
Nikt w tym artykule nie bierze pod uwagę podwójnego przewalutowania kredytów denominowanych w EUR w przypadku wejscia Polski do strefy euro. Nie dość że biorąc kredyt w EUR ponosimy koszt spreadu to przy wejściu do strefy EURO najpierw kredyt w EURO zostanie zamieniony po kursie sprzedaży banku na PLN a potem po sztywnym kursie wymiany z powrotem na EUR. !!!!!!

Cytat za bankier.pl autor Bogusław Półtorak: "Casus kredytów denominowanych w walutach obcych, polega na tym, że to tak naprawdę kredyty indeksowane. Kredytobiorca do wypłaty nie otrzymuje waluty obcej i nie spłaca w kredytu w tej walucie (to nawet teoretycznie jest możliwe, ale niewiele osób z tego korzysta). Taki stan rzeczy powoduje niepotrzebnie dodatkowe ryzyko i koszty. Istnieje niebezpieczeństwo, że po zniknięciu złotego kolejny raz kredyty denominowane zostaną przeliczone za pośrednictwem złotego, tym razem na euro. W praktyce może oznaczać to konieczność poniesienia kolejny raz kosztów różnic kursowych. "

Re: Jeśli kredyt, to w euro. Raty są niższe o 25 procent niż w złotych

brachu / 79.188.250.* / 2010-03-08 14:28
240000zl to 61538euro liczone po 3,90zl....gdy euro spadnie o 10groszy...nasz kredyt wzrosnie o 1619euro do splaty...jak o 20 gr to do kwoty bazowej trzeba bedzie dolozyc 3326euro...Z kwoty pozyczki 61538e wyjdzie nam po obnizce euro o 20gr... prawie 65000e (zamiast 61538...)
Ding-dong / 217.153.15.* / 2010-03-09 09:48
To działa w obie strony, więc podczas umacniania się naszej waluty kwota kapitału do spłaty ulega zmniejszeniu. Jednak pełna zgoda, że to zwykła spekulacja na walucie i co za tym idzie, pełne ryzyko.

Re: Jeśli kredyt, to w euro. Raty są niższe o 25 procent niż w złotych

dfhfghd / 83.28.135.* / 2010-03-08 11:12
Jak waluty były drogie to nie dawali chętnie kredytów w walutach. Teraz się pewnie szykuje jakiś przewał dlatego nagabuje się na kredyty w euro. Na tych portalach tak jak w mediach trzeba brać poprawkę na to co piszą bo są to artykuły na zamówienie a drugie to proszę zobaczyć co było z frankiem. Nagonka a potem ból.

Stopy bazowe w górę, złotówka z dół...

melanoma / 77.253.61.* / 2010-03-08 11:08
... i leszczyki będą cienko piszczeć.

Zasady są proste:

Pilsener / 2010-03-08 10:49 / Sofciarski Cyklinator Parkietów
1. Podstawa to łatwość przewalutowania kredytu
2. Jak złotówka się umacnia, to kredyt w CHF (chyba, że w Euro wypada korzystniej)
3. Jak odwrotnie, to w PLN

Kto się nie zna niech bierze kredyt w walucie, jaką zarabia. W dużym uproszczeniu by kredyt w obcej walucie był opłacalny, złotówka musi się osłabiać rocznie nie bardziej niż różnica w oprocentowaniu obu kredytów, jeśli się nie osłabia mamy po prostu tańszy kredyt a gdy się umacnia to dodatkowo zarabiamy na różnicy kursowej. Można było zrobić świetny interes biorąc kredyt w CHF gdy był po 3 zł a przewalutować przy 2,20 (gdy zmiana trendu była już pewna na 100%). Teraz, gdy RPP zacznie podnosić stopy znów można przewalutować.
marceli... / 188.146.146.* / 2010-03-21 20:10
to teraz kredyt w jakiej walucie polecisz?
Pilsener / 2010-03-22 10:12 / Sofciarski Cyklinator Parkietów
Złotówka się umacnia, to w CHF/EURO, ale wolę CHF bo stabilniejsza waluta no i nie ma takich zawirowań jak przy ojro. I zanim weźmiesz kredyt, upewnij się o łatwości jego przewalutowania, żeby w razie czego nie zostać z ręką w nocniku.

Re: Jeśli kredyt, to w euro. Raty są niższe o 25 procent niż w złotych

chłop jag / 84.234.10.* / 2010-03-08 09:52
Zarabiasz w oiro - bierz kredyt w oiro! W przeciwnym wypadku, mocno trzymaj się za swój portfel.

Re: Jeśli kredyt, to w euro. Raty są niższe o 25 procent niż w złotych

papaya / 83.9.178.* / 2010-03-08 09:13
no wlasnie ja tez sie wahalem nad mieszkaniowym w euro, ale przeciez jak cos leci w dol, to sie kiedys musi raczej odbic i wtedy moze byc nie za wesolo. mam w plnach w getinie w koncu i jakos spokojniej mi z mysla, ze co miesiac rata nie zalezy od kursu walut.

Re: Jeśli kredyt, to w euro. Raty są niższe o 25 procent niż w złotych

studentka ekonomii / 83.20.25.* / 2010-03-08 09:10
Kredyty w euro będą najbardziej opłacalne dla banków.

Re: Jeśli kredyt, to w euro. Raty są niższe o 25 procent niż w złotych

Elendir / 2010-03-08 09:05 / Łowca czarownic
Kredyt w euro to może się opłacało brać jak euro kosztowało niemalże 5 złotych. Jak kosztuje w okolicach 4 to duże ryzyko. Teorytycznie wciąż jeszcze można by na tym trochę zarobić - ale do tego trzeba by się na tym faktycznie znać. Jak ktoś się nie zna, to lepiej niech się za to nie zabiera gdyż wyjdzie jak Zabłocki na mydle.

Takich artykułów pewnie będzie teraz więcej co jest widomą oznaką, że coraz mniej się opłaca kredyt walutowy. I nawet bym nie podejrzewał (przynajmniej większości) autorów o jakąś umyślną manipulację. Widzą oni po prostu że euro tanieje i liczą że tak będzie dalej, a przynajmniej nie będzie rosło. Tymczasem podstawową zasadą spekulacji na rynku jest:

"kupuj gdy tanie, sprzedawaj gdy drogie".

Przeciętny zjadacz chleba z reguły robi odwrotnie, dlatego nie radzę podejmować ryzyka którego się nie rozumie.

Re: Jeśli kredyt, to w euro. Raty są niższe o 25 procent niż w złotych

volky / 2010-03-08 09:03
ja tez planuje kredyt w euro
nie jest powiedziane w tym artykule że kiedyś będziemy zarabiać również w euro. Plany co do przejścia na euro to 2015 r.
Wtedy prawdopodobnie jak w u naszych sąsiadów ceny żywności i innych up i tym samym inflacja up. Co daje w rozrachunku większe zarobki a kredyt mamy na określoną kwotę euro..... więc wydaje się to atrakcyjne rozwiązanie.
Jedyny minus to w tej chwili dobrze by było aby kurs był większy chociaż okolice 4,2-4,5 zł
Elendir / 2010-03-08 09:11 / Łowca czarownic
Innymi słowy w porównaniu do kredytu złotówkowego:
1. osiągasz potencjalny zysk niższych odsetek za kilka lat niższego oprocentowania.
2. ponosisz ogromne ryzyko kursu momentu przewalutowania.
3. prawdopodobnie masz nieznacznie gorszą marżę niż dla kredytu złotówkowego.

Czy się opłaca? Kluczowy jest punkt 2. Czy uważasz że kurs wejścia do strefy euro będzie lepszy niż kurs forward (mam nadzieję że wiesz co to jest)? Jeżeli tak, to może powienieneś zagrać na jakimś rynku walutowym - tam względnie szybko przekonasz się jak trafne będą Twoje prognozy...

Re: Jeśli kredyt, to w euro. Raty są niższe o 25 procent niż w złotych

zyga PRL / 83.136.224.* / 2010-03-08 09:00
Nie ważna jest rata a spłata kapitału. 500 PLN oszczędności w skali miesiąca może skończyc się zwiększeniem zadłużenia o kilkadziesiat procent.

Ceny mieszakń to bańka, napopowana kredytami. Za gotówke aktualne ceny sa nie do utrzymania. Zwększenie zadłużenia (spowodowane kursem PLN) zbiegnie się z spadkiem ceny nieruchomości.

W sytuacji ograniczenia kurka z kredytami i braku zdolnosci splaty można stracic nie tylko zadłużone mieszkanie ale i niezadłużone nieruchomości i ostatnia skarpetę.

Re: Jeśli kredyt, to w euro. Raty są niższe o 25 procent niż w złotych

niwzab / 87.205.67.* / 2010-03-08 07:00
Zaczyna się nagonka na kredyty w EURO. Teraz może się opłaca ale za pół roku jak EUR poszybuje w górę, to się kredytobiorcy w buty nie zmieszczą !
ersky / 88.156.236.* / 2010-03-08 09:28
hehe, euro niziutko to się banki budzą, euro wysoko to obostrzenia zakładają w trosce o klienta :D ehhh tożto już wojna podjazdowa :)
BlackCrow / 78.8.58.* / 2010-03-08 10:04
Normalne. Jak jest wysoki kurs waluty to trudno ja zdoby. Jak jest tania to o nia latwiej. Tanie euro = duzo kredytow = potencjalnie duze problemy w przyszlosci. Co do wejscia do strefy euro to na dzien dzisiejszy Polska nie spelnia zadnego warunku przystapienia do strefy. Termin sie coraz bardziej oddala.
mammut / 195.20.110.* / 2010-03-08 08:13
Mam kredyt w euro i doskonale zdaje sobie sprawe iż teraz jest mniej a kiedys może być drożej - od początku kredytu rata spadła o prawie 500 - ze względu na obniżki stóp oraz spadek ceny waluty. Nie ma się jednak co oszukiwać - taniej nie będzie zawsze ale wybierając świadomie i zdając sobie sprawe z różnic kursowych można zyskać. Trzaba tylko tego pilnować i w odpowiednim momencie przewalutowac kredyt.
niwzab / 87.205.67.* / 2010-03-08 08:23
hahaha ale mnie ubawiłeś... jesteś doradcą ? Nigdy nie opłaca się przewalcować kredytu - no chyba, że EUr będzie kosztował 5 pln, frank 3,5 pln a funt 7 pln....
mammut / 195.20.110.* / 2010-03-08 08:48
nie jestem doradcą a posiadaczem kredytu - kazdy ma inną strategię

Jeśli chodzi o przewalutowania to radzę trochę poczytać! Bo albo "nigdy się nie opłaca" albo "no chyba że"
BlackCrow / 79.186.61.* / 2010-03-08 08:07
Jaka nagonka? To juz regularna oblawa. Boje sie lodowke otworzyc bo jeszcze jakis doradca finansowy z niej wyskoczy...
laik-konik / 109.79.177.* / 2010-03-08 09:56
i zainwestuje twoje pieniadze tak ze emeryture na hawajach bedziesz odbywal.

Sprawa jest prosta. Zlotowka znow sie umacnia wiec wyszedl prykaz ze trzeba ja wszelkimi sposobami oslabiac. Jak ludzie pobiegna do banku po kredytu w euro , wzrosnie popyt na walute a tym samym zrosnie jej cena. Przeciez opcje walutowe jeszcze nie zarobily na siebie.
dor / 83.31.72.* / 2010-03-08 16:00
Mogli się nieco wcześniej ruszyc z tymi kredytami ,to by nie trzeba było dodatkowych zabezpieczeń. Nareszcie ludziska będą mogli sobie brac do woli kredyty z ludzką twarzą na 30 lat.
BlackCrow / 79.186.61.* / 2010-03-08 21:26
Tak, szczegolnie jak wejdzie w zycie rekomendacja T. Wtedy kredyty na 30 lat juz bardziej ludzkie nie moga byc...
Najpopularniejsze
Narzędzia