Na skróty
Money.plBankiWiadomości bankoweAwantura o komisję bankową
2006-03-24 07:17

Awantura o komisję bankową

Autor: Donata Wancel


Poleć artykuł:
Wielką awanturą zakończyło się czwartkowe głosowanie Sejmu w sprawie uchwały powołującej komisję śledczą zwaną „bankową”. Ostatecznie marszałek Sejmu, Marek Jurek zdecydował, że głosowanie odbędzie się rano, a do tego czasu komisja ustawodawcza ma zbadać czy przedstawione przez nią ekspertyzy są wystarczające.

Jeśli komisja stwierdzi, że potrzebne jest przygotowanie większej ilości ekspertyz – głosowanie odbędzie się w innym terminie.

W nocy udało się posłom przegłosować jedynie wnioski mniejszości do projektu uchwały, z czego większość odrzucono.Bankowa komisja śledcza miałaby zbadać m.in. działania NBP i Komisji Nadzoru Bankowego od 1989 roku, prywatyzacje sektora bankowego i działania ministrów odpowiedzialnych za przekształcenia własnościowe w polskiej bankowości.Przeszedł jedynie ten, mówiący, że komisja będzie składała się z 10 członków.

Wielkie emocje wzbudził fakt różnych, wykluczających się wzajemnie ekspertyz, dotyczących konstytucyjności powołania komisji śledczej ds. banków.

Podczas próby głosowania marszałek Sejmu wielokrotnie musiał upominać posłów, którzy wręcz próbowali „szturmem brać mównicę”.

Poseł Cezary Grabarczyk (PO) domagał się zarządzenia przerwy, zwołania Konwentu Seniorów, który miałby wyjaśnić „czy polityczni bliźniacy i sprawcy zamieszania są obecni na sali oraz, czy potrzebna jest kolejna ekspertyza konstytucyjna”.

Bracia Kaczyńscy na sali obecni nie byli, ale Konwent Seniorów się zebrał, również z powodu wniosku Józefa Zycha (PSL), który prosił o skierowanie projektu uchwały do komisji ustawodawczej, która miałaby wyjaśnić sprawę pojawienia się dwóch ekspertyz mówiących, że uchwała o powołaniu bankowej komisji śledczej jest niezgodna z konstytucją.

Maks Kraczkowski, sprawozdawca wniosku komisji, ripostował, że legislatorzy sejmowi nie mieli wątpliwości co do Kluby PO i SLD uważają, że zakres prac komisji jest zbyt szeroki, a Konstytucja stanowi, że komisja śledcza może pracować tylko w celu zbadania konkretnej sprawy.konstytucyjności powołania takiej komisji, pod warunkiem, że uchwała będzie zawierała połączone projekty dwóch uchwał, do których powstały osobne, wykluczające się ekspertyzy.

Na sejmową mównicę udało się dostać również Januszowi Maksymiukowi z Samoobrony, który domagał się dalszego prowadzenia obrad, ponieważ – jego zdaniem - „na sali są takie siły, którym za wszelką cenę zależy na tym, aby komisja nie powstała”.

Na te słowa oburzał się Ryszard Kalisz, którego musiał upominać marszałek Jurek: „Proszę szanować porządek tej debaty, bo ja mam wrażenie, że pan za wszelką cenę chce tą debatę zdestabilizować”.




Re: Awantura o komisję bankową

DA / 195.225.68.* / 2006-03-24 20:29
Jeśli by wszzystko w sektorze bankowym byłoby czyste i klarowne, to nie byłoby tej awantury ze strony opozycji (SLD i PO). Te są tam umoczone. No cóż. Przyszła kryska na Matyska.

Re: Awantura o komisję bankową

zx / 83.16.202.* / 2006-03-24 08:34
Żałosny jest ten spektakl. Prywatyzacja banków była decyzją polityczną i trudno dzisiaj dyskutować co do jej istoty bo wtedy kiedy ją podejmowano PiS akurat nie zyskał poparcia wyborców i już. Mi też się nie podobaja na przykład wszystkie decyzje polityczne Piłdsuckiego ale myślę, że nie odważył bym sie wyciągać go z grobu i stawiać przed komisją. Co do ceny uzyskanej za sprzedaż banków to akurat jest łatwe do sprawdzenia z tym, że nie przez posłów, którzy nie mają o tym bladego pojęcia jak wycenia się aktywa do sprzedaży tylko przez specjalistów. Można w końcu porównać ceny uzyskane za inne banki sprzedawane w tym okresie w innych krajach z cenami uzyskanymi za nasze banki i już. Oczywiście mówiąc ceny nie mam na myśli bezwzględnych cen sprzedaży, a raczej ich relację do wyników finansowych sprzedawanych banków. Przedsiębiorstwa produkcyjne na przykład wycenia się bardzo często na zasadzie wielokrotności EBITDA liczonego na koniec jakiegoś roku bądź z kilku lat. Jest to zatem do sprawdzenia bez robienia awantury i afery. Co do ewentualnej korupcji to przecież Min Ziobro ma zastępy posłusznych i "niezawisłych" prokuratorów zatem może zlecić im śledztwo. To co piszę jest zapewne znane politykom i doskonale zdają sobie z tego sprawę, że tak to można załatwić jeżeli są jakieś wątpliwości. Po co zatem komisja śledcza ? Ano po to, żeby zrobić kolejny show i wypełnić czymś czas antenowy i łamy brukowców żeby nie było tak bardzo widać, że w sprawach istotnych nic się nie dzieje albo prawie nic. I tym niezbyt optymistycznym akcentem zakończmy.
no, dlaczego? / 81.210.19.* / 2006-03-27 08:28
Mający czyste sumienie powinni być zadowoleni, że wreszcie umilkną zarzuty o przekręty. Dajmy komisji szansę wykazania, że wszystko jest w porządku. Tylko dlaczego podniósł się taki krzyk protestu wśród "prywatyzatorów"? Z niechęci do politycznych igrzysk?

Narzędzia