Na skróty
Money.plBankiWiadomości bankoweCały świat tnie stopy procentowe
2008-10-08 13:31
Cały świat tnie stopy procentowe
fot: EPA/PAP

Cały świat tnie stopy procentowe

Autor: Marek Knitter


Poleć artykuł:
Banki centralne pod ogromną presją rynków finansowych zdecydowały o obniżeniu głównych stóp procentowych. Giełdy odrabiają straty.

Po fatalnym początku sesji na giełdach całego świata nastąpiła skoordynowana akcja banków centralnych. O godzinie 13 Europejski Bank Centralny oraz Rezerwa Federalna obniżyły stopy procentowe po 0,5 punktu procentowego. Obecnie główna stopa w USA wynosi 1,5 procent, a w strefie euro 3,75 procent.

Oprócz tych głównych instytucji do działań na swoich macierzystych rynkach przystąpiły również Szwajcarski Bank Narodowy, Bank Kanady, Bank Anglii, Ludowy Bank Chin oraz bank centralny Szwecji - wszystkie obniżyły główną stopę o pół punktu procentowego. Wcześniej redukcji dokonał również bank w Australii.

ZOBACZ TAKŻE:

Decyzja ta ma uspokoić rozchwiane rynku finansowe. Wspólna akcja banków centralnych może przynieść pozytywny efekt na rynkach kapitałowych. Natychmiast po decyzji europejskie indeksy giełdowe zaczęły odrabiać gigantyczne straty z poranka. Podrożała ropa i inne surowce.

O godzinie 13:39 indeks WIG20 notowany był na poziomie 2208 pkt co oznacza wzrost o 0,97 proc. Na minusie nadal jednak znajdują się pozostałe indeksy. Obroty na całym rynku wzrosły do ponad 1,26 mld zł. Kliknij tutaj, aby przeczytać więcej o sytuacji na GPW.

Komentarz Money.pl

Paweł Satalecki,
Money.pl

Nastąpiło niesamowite wydarzenie w historii rynków kapitałowych. Banki centralne na całym świecie, jak jeden mąż, zdecydowały się obniżyć stopy. Akcja świadczy o powadze sytuacji. Władze monetarne sięgnęły do najprostszych i zarazem najskuteczniejszych metod. Myślę, że to decyzja chwili, której skutki są w stu procentach przemyślane pod względem swoich konsekwencji. Główna stopa procentowa w USA wynosi już 1,5 procent - mało, bardzo mało. Czy dolar osłabi się jeszcze bardziej? Co z ropą, co z inflacją? Czy ktoś potrafi to teraz wytłumaczyć?

Jedno jest pewne - giełdy, jak oszalałe odbiły w górę. WIG z kilkuprocentowych spadków wyszedł na plus. Kontrakty w USA zyskują już ponad 2 procent na wartości. Jedno jest pewne - banki uratowały inwestorów. Na razie, bo ta skoordynowana akcja świadczy o tym, jak poważnego kryzysu jesteśmy świadkami.




Re: Cały świat tnie stopy procentowe

Czarna Chmura1 / 2008-10-09 07:47 / Bywalec forum
"banki uratowały inwestorów" cha, cha. DJ zamknął się 2% pod kreską.
Liberao / 83.3.38.* / 2008-11-03 16:28
Nie ma się z czego cieszyć bo właśnie takie postępowanie doprowadziło do kryzysu. Banki tną stopy a problem pozostał. Jeśli nie wezmą się porządnie za kontrolę to wróżę kryzys gospodarczy jak w latach 30-tych.
Czy wiecie jak banku w USA wykorzystują pomoc? Zamiast przeprowadzać reorganizację, zaostrzać reguły i ciąć koszty kupują za te pieniądze konkurencję! Tak to jest jak pozbawia się rynek prawa Darwina. Pomoc Państwa może uratować wielu ludzi przed bankructwem ale wykonana bezmyślnie i bez woli drugiej strony (banków) doprowadzi do katastrofy na większą skalę.
UncleFester / 195.138.208.* / 2008-10-09 11:19
A mógł więcej.

Re: Cały świat tnie stopy procentowe

neon24 / 83.8.93.* / 2008-10-08 20:56
aspekt psychologiczny w moim odczuciu jest to błąd ,mam poważne wątpliwości czy tego rodzaju ruchy uspokoją rynek ,za chwile banki będą się prześcigać w wysokości lokat aby sciągnąć kapitał ,prawdopodobnie najlepsze oprocentowanie będą dawały najmiej wiarygodne banki

Re: Cały świat tnie stopy procentowe

prawiezaratustra / 2008-10-08 20:51 / _

Podrożała ropa

Wystarczą te dwa słowa by zdyskwalifikować autora.
Ropa nie podrożała, lecz jej cena zaczęła powracać na chore poziomy. To znaczy, że przyczyna tego - obniżone stopy - jest działaniem błędnym.

Re: Cały świat tnie stopy procentowe

man13 / 2008-10-08 19:22 / Tysiącznik na forum

Podrożała ropa i inne surowce.


Decyzja ta ma uspokoić rozchwiane rynku finansowe.

Re: Cały świat tnie stopy procentowe-tylko nie nasze Matołki !

zdradziecki pies / 85.31.233.* / 2008-10-08 19:05
Nic kompletnie sie u nas nie robi jak zwykle czekamy na kogoś-KTO za nas zrobi porzadek!

Skutki żydowskiej ekonomi...

kot. / 217.98.20.* / 2008-10-08 17:22
... i pazerności, za które zapłacą wszyscy. Jak zwykle.

Re: Cały świat tnie stopy procentowe

andowc / 83.30.97.* / 2008-10-08 15:40
Banki chcą "zaskórniaków" (pieniędzy) Obywateli, aby je następnie "p************", w/g swojego "widzimisia".
Bernard+ / 83.22.109.* / 2008-10-08 22:10
andowc trafiłeś w sedno, kto spekulacjami giełdowymi windował w górę cenę akcji różnych spółek kapitałowych nieprodukujących niczego ani niewykonujących żadnych usług, które normalnie nie wypracowują zysku z swojej działalności produkcyjnej, usługowej czy handlowej, tylko po to aby wartość ich aktywów rosła w szybszym tempie niż rosła wartość notowań giełdowych akcji przedsiębiorstw produkcyjnych, ten powinien stracić, bo najpierw kupował balon mniej nadmuchany za niższą cenę i po dopompowaniu powietrza sprzedawał, jako balon większy za wyższą cenę. bo bardziej nadmuchany balon wygląda na większy więc da sie go sprzedać za wyzszącenę. Każdy rodzic wie jak płacze dziecko, gdy ledwo odejdziemy od straganu a balon który sobie wybrało już pęka. Więc kto kupił nierozważnie akcje, których wartość na rynku była większa niż wartość realnych aktywów, bo liczono do aktywów udzielone niefrasobliwie kredyty i przyszłe zyski z ich spłaty, to, czemu teraz się dziwi i żąda publicznej pomocy? Bo w pewnym momencie balony zaczęły pękać i w wszyscy widzą, że nie można ich już więcej nadmuchiwać, aby sprzedać je jeszcze drożej, więc ceny nazbyt mocno nadmuchanych balonów lecą na łeb w dół. Nie mam nic przeciwko temu, że gracze giełdowi tracą nie napracowali się tylko grali a w sprawiedliwej grze suma wygranych jest równa sumie przegranych. Przecież giełda nie może dawać wszystkim posiadaczom kapitałów stale tylko zysków większych niż nowe wartości z pracy milionów ludzi przy wytwarzaniu konkretnych dóbr materialnych i niematerialnych lub przy świadczeniu usług.
Dlatego uważam, że draństwem jest okradanie ludzi żyjących z pracy i odkładających oszczędności na skromne emerytury przez Rządy i dawanie pieniędzy właścicielom banków, aby Ci najwięksi spekulanci za dużo nie stracili.
Zarządy instytucji finansowych, które z chciwości nadmuchiwały kredytowe balony i wymyślały coraz bardziej kłamliwe "papiery wartościowe" powinny stracić wszystko. Akcjonariusze tych instytucji za brak nadzoru nad Zarządami i radami nadzorczymi powinni stracić wszystko, pracownicy banków i instytucji finansowych biorący przez lata wysokie premie za nadmuchiwanie portfeli kredytowych powinni stracić wszystko co ukradli depozytariuszom oszczędności swoimi spekulacjami. A tylko klienci banków nie zarabiający w sferze manipulacji finansowej a mający w nich depozyty uciułane z ciężkiej pracy w fabrykach, na budowach, w sklepach i usługach powinni być chronieni i wypłaceni lub stać się posiadaczami weksli terminowych do wykupu przez tych co korzystali na kłamliwej działalności finansowej jeżeli zabraknie ich majątków na zwrot depozytów z tego co odebrane zostanie oszustom winnym doprowadzenia do pęknięcia większości balonów.

A balon bardziej nadmuchany wygląda na większy, ale jeżeli gumy jest w nim mniej i jest gorszej, jakości niż w balonie konkurencji wykonanym z lepszej gumy i posiadającym większą powierzchnię w stanie nienadmuchanym, ale sprzedawanym w stanie ostrożnego nadmuchania, to, który balon lepiej i bezpieczniej kupić dziecku? Każdy rodzic wie jak płacze dziecko, gdy ledwo odejdziemy od straganu a balon już pęka. Więc kto kupił nierozważnie akcje, których wartość na rynku była większa niż wartość realnych aktywów, bo liczono do aktywów udzielone niefrasobliwie kredyty i przyszłe zyski z ich spłaty, to, czemu teraz się dziwi i żąda publicznej pomocy, gdy w pewnym momencie balony zaczęły pękać i w wszyscy widzą, że nie można ich już więcej nadmuchiwać, aby sprzedać je jeszcze drożej, więc ceny za mocno nadmuchanych balonów lecą na łeb w dół. Nie mam nic przeciwko temu, że gracze giełdowi tracą nie napracowali się tylko grali a w sprawiedliwej grze suma wygranych jest równa sumie przegranych. Przecież giełda nie może dawać wszystkim posiadaczom kapitałów stale tylko zysków większych niż nowe wartości z pracy milionów ludzi przy wytwarzaniu
arturiiiiiiiiiiii / 83.23.151.* / 2008-12-16 22:54
instrumenty finansowe - trąbki do dmuchania baniek mydlanych .dobrze się kupuje tanie towary z chin ale to tam ludzie pracują na amerykanina i europejczyka i to wcale nie za darmo jak się okazuje bo cenę nieróbstwa europy i usa jaka trzeba zapłacić widzimy na giełdach!!! chińska giełda traci najmniej a sukces ich pracy przeraził ich samych ,problem w tym że nie wiedzą co z tym zrobić
eleas / 83.29.192.* / 2008-10-10 22:34
Bernardzie. Fajnie by było. Ale nie jesteśmy w Chinach, a i systemy w których działamy nie są takie proste, jak Ci się wydaje. Ci, co dostawali milionowe premie za zarządzanie w ten a nie inny sposób, po pierwsze nie mieli wyboru, bo gdyby nie oni tak inwestowali, to konkurencja by ich wygryzła. A po drugie, dawno mają swoje aktywa - lub znaczną ich część - w ziemi, złocie, sztuce. Natomiast wspomniani przez Ciebie chłopi pańszczyźniani i pracownicy manufaktur, jedyne co posiadają, to udziały w funduszach emerytalnych. I to są te Twoje balony właśnie. Państwa teraz ratują najbiedniejszych, nie - jak chcesz naiwnie wierzyć - najbogatszych. Ci ostatni zawsze są ubezpieczeni (no chyba że niektórzy spośród nich są wyjątkowo pazerni, i ich cały portfel to aktywa takie jak akcje).
System jest taki, że współwłaścicielami najbardziej nadmuchanych balonów uczyniono największych biedaków, których państwo manipulowane przez bogatych przemocą zmusiło do danin i haraczy na rzecz funduszy emerytalnych.
To samo państwo, usiłuje chronić teraz głupią masę, nie dla tego, że zrobiło mu się żale, ale dla tego, że jeżeli wszystko padnie, i Kowalski straci całą swoją wirtualną emeryturę...
Itd itp. Trochę więcej zrozumienia ludzie...
rrafal / 83.25.252.* / 2008-10-09 17:56
popieram niech ci złodzieje sami się martwią co narobili...a ręce ich precz od naszych oszczędności

Cały świat tonie... w pieniądzu

Herennius / 2008-10-08 14:54
Nastąpiło niesamowite wydarzenie w historii rynków kapitałowych. Banki centralne na całym świecie idą w zaparte i będą bronić skompromitowanej doktryny Keynesa aż do zupełnego upadku narodowych walut. Niedługo pieniądze będą spadać z nieba… A kto to będzie później sprzątał!?
valabongo / 195.177.83.* / 2008-10-08 17:50
keynesa?! co ty pie%$&#$?
mietb / 2008-10-09 00:08
Poczytaj sobie o Kayesie, po co powstał FED, jaka jest różnica między dawnym USD np. z roku 1918 a USD dzisiaj (jak się miał USD do GOLD), to może skumasz o co c'mon.
szposzczegawczy / 83.22.58.* / 2008-10-08 20:31
Ja wiedziałem że tak będzie ;] Po upadku z wielkim hukiem barbarzyńskiego kapitalizmu okaże się że winni są lewacy, antyglobaliści i komuniści (Chińczycy). A ojcem monetaryzmu okazuje się być Keynes ;]
Herennius / 2008-10-09 07:53
Jaką receptę na dzisiejszą sytuację miałby Keynes? Powiedziałby, że należy, poprzez odpowiednią politykę gospodarczą pobudzić wzrost globalnych wydatków. Stąd nazwa – ekonomia popytu. A sterowanie przez państwo globalnym popytem odbywa się za pomocą środków polityki fiskalnej oraz ewentualnie polityki pieniężnej. Jednym z założeń polityki Keynesa jest aktywność państwa na scenie monetarnej. Taką samą aktywność zaleca Milton Friedman postulując prowadzenie stałej i przewidywalnej polityki "mocnego" pieniądza (mocny na papierze - dosłownie). Jak się skończyło – wszyscy widzą. Monetaryzm jest nieślubnym i zbuntowanym dzieckiem keynesizmu - tylko tyle. Kisiel powiedziałby: to nie kryzys – to rezultat. Rezultat istnienia banków centralnych, tzw. pieniądza fiducjarnego, polityki monetarnej. Im wcześniej powrócimy do złota, tym lepiej.
s. / 2008-10-09 08:13 / Bywalec forum
"Monetaryzm jest nieślubnym i zbuntowanym dzieckiem keynesizmu"

No, kolega Keynesa naprawdę nie lubi skoro opowiada takie dyrdymały. Polecam lekturę podręczników historii myśli ekonomicznej z pierwszego roku ekonomii, albo ewentualnie napisanie własnego podręcznika rewolucjonizującego to zagadnienie ;]

"Jaką receptę na dzisiejszą sytuację miałby Keynes?"

Keynes nie żyje, ale żyje przecież architekt naszego systemu, który zauroczony anglosaskim systemem finansowym kopiował żywcem (na szczęście nie do końca to się udało - dzięki czemu na szczęście nie mamy jeszcze euro) ichnie rozwiązania.
Ciekawe jaką receptę na dzisiejszą sytuację ma Leszek Balcerowicz? Niech nawet będzie, że jest post-keynsistą (i mam nadzieję, że nie pozwie mnie przed sądem o naruszenie dóbr osobistych, bo się nie wybronię).
s. / 2008-10-09 08:05 / Bywalec forum
Tak, a Lenin był liberałem, ponieważ przeszkadzał mu monopol cara.
Keynsizm, w przeciwieństwie do monetaryzmu zakłada dostosowanie ilości pieniądza (głównie poprzez wydatki publiczne), w zależności od ożywienia w gospodarce, a nie stawia na utrzymywanie inflacji na poziomie zbliżonym do zera przy pomocy stóp procentowych i "schładzania gospodarki", co ma na celu głównie nabicie kieszeni sektora finansowego, który "dostosowuje" ilość pieniądza na rynku poprzez udzielanie kredytów, od których pobiera odpowiednie "niedźwiedzie" prowizje, uniemożliwiając rynkowi akumulację środków na czas kryzysu, powodując w efekcie "ostateczny krach systemu korporacji", który to system Keynes by starannie pielęgnował.
Jak widać - nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło.
Herennius / 2008-10-09 08:46
Szanowny Panie! Monetaryzm jest taką alternatywą dla keynesizmu jak PO jest alternatywą dla PiS. Są dwie koncepcje pieniądza w gospodarce. Jedna stoi na stanowisku, że pieniądz to dobro rynkowe, wybrane przez ludzi, którym opiekuje się rynek – a nie Pan Leszek Balcerowicz, RPP czy jakiś bank centralny. Druga stoi na stanowisku, że pieniądzem winni zająć się profesjonalni ekonomiści z banków centralnych. Ta druga jest keynesowska, a wewnątrz tej koncepcji istnieją różne spory dotyczące ile i kiedy należy drukować (dzisiaj "kreować"). Monetaryści to tacy, którzy chcą drukować, ale tylko trochę. Szkoda, że Pan nie zaznaczył, że inflacja jest efektem interwencji na rynku pieniądza – w takim razie banki centralne zwalczają coś, co same tworzą.
s. / 2008-10-09 12:33 / Bywalec forum
W porządku, ale jeśli PO rządziłoby od lat 60-tych, to zwalanie winy na PiS który przestał rządzić 40 lat temu, uzasadniając to argumentem jakoby PO i PiS się w tym względzie tak bardzo nie różniły jest cokolwiek śmieszne.
Ja sobie zdaję sprawę, że wszystkie stosowane systemy są chore (podobnie z partiami politycznymi), gdyż są projektowane i wprowadzane przez psychopatyczne indywidua, budujących swe fortuny na wyzysku ludzi o normalnej psychice, ale mimo wszystko są systemy lepsze i gorsze. Keynsizm jest systemem o tyle lepszym, że łagodzi różnice w dochodach społeczeństwa, podczas gdy monetaryzm stoi na stanowisku utrzymywania w skrajnej nędzy pokaźnej części społeczeństwa, by kapitalista miał tanią siłę roboczą, a jego dochody mogły osiągać szczyty. O tym, jak krótkowzroczne jest to podejście pisze na różnych forach od 2001 r., przewidując rychłe załamanie tego systemu. Teraz właśnie jest ten czas - powiem więcej - teraz dopiero zaczyna się walić.

NIC TO NIE ZMIENIA!!!

moim skromnym zdaniem / 2008-10-08 14:49
Szybkie , globalne porozumienie banków centralnych obrazuje jak poważny kryzys zapanował na świecie.
Obawiam się że cieńcie stóp bedzie okazją do zamknięcia pozycji.
Podobny efekt mieliśmy tak nie dawno - Plan Paulsona
Spójrzmy na dzisiejsze informacje:
- USA ; deficyt federalny wyniósł 432 mld. dolarów,
- Europa - UK- W zamian za 50 mld funtów rząd UK uzyska udziały w ośmiu bankach: Abbey, Barclays, HBOS, HSBC, Lloyds TSB, Nationwide Building Society, Royal Bank of Scotland i Standard Chartered. - nacjonalizacja banków ( kopia USA)
- Mediolan - zawieszenie kurs Unicredit , zapowiedz zwolnienia 700 osób w celu oszczędnośi.
Dzisiejsz decyzja banków nie rozwiązuje nic , nie wprowadza nic nowego. Potwierdza jedynie wielkość kryzysu.
Zbliża się publikacja wyników fin firm.
Proponuję przyjrzeć się sprzedaży detalicznej.
Spadek sprzedaży detalicznej = mniejsze zyski firm, trudności z sprzedażą produktów = wzrost bezrobocia = słaby PKB
Wczoraj akcje TOYOTY potaniały o 11,6% po jak jedna z gazet napisała , że koncern obniż prognozę zysku AŻ O 40%.
Jaki efekt bedzie gdy w USA kluczowe firmy beda publikować gorsze wyniki fin. od pronozowanych?
bombka / 84.10.8.* / 2008-10-08 18:08
coś mocno cuchnie

Re: Cały świat tnie stopy procentowe

jliber / 2008-10-08 14:36 / Tysiącznik na forum
Obserwujemy właśnie masowy przepływ dóbr w kierunku kredytobiorców od Kowalskiego poprzez podatek inflacyjny.
prawiezaratustra / 2008-10-08 16:30 / _
Masowy, powszechny, lecz nominalnie niewielki jeśli idzie o kredytobiorców - sąsiadów Kowalskich. Wcześniej ten przepływ szedł w drugą stronę. Kredytobiorcy dawali pracę swoim sąsiadom.
Jacqb / 2008-10-08 15:50 / Pan Forumowicz (ponad 500 wypowiedzi)
możesz wyjaśnić prosztszymi słowy..??
s. / 2008-10-09 08:15 / Bywalec forum
jliber pewnie próbuje nam powiedzieć, że socjaliści i lewacy załamali ten cudny system, ale nie wie jeszcze jak wcisnąć w te rozumowanie Bolszewików...
s. / 2008-10-09 12:34 / Bywalec forum
...którzy będą posuwać nas w d... oczywiście ;]

Re: Banki centralne tną stopy

fuj ! / 62.233.175.* / 2008-10-08 13:52
MacieRZystych !!!
dziadek yankesa / 83.10.160.* / 2008-10-08 15:28
Wycinają klasę średnią,pozostanie oligarchia i biedota.Nikt tego nie przewidział,że komuna przyjdzie z zachodu.
bombka / 84.10.8.* / 2008-10-08 18:09
to wojna przyjdzie
czekan / 83.21.171.* / 2008-10-08 22:18
Benowi zostały dwa naboje.trzeci japoński,czyli ślepy.
czuwaj / 84.10.8.* / 2008-10-08 23:13
i jeszce jest katana

Podobne
  • Największy bank świata wchodzi do USA

    Największy bank świata wchodzi do USA więcej

    Amerykańska Rezerwa Federalna zgodziła się właśnie na przejęcie jednego z amerykańskich banków przez Chiński Bank Przemysłowo-Handlowy.

Narzędzia