
Autor: Marek Knitter
Po fatalnym początku sesji na giełdach całego świata nastąpiła skoordynowana akcja banków centralnych. O godzinie 13 Europejski Bank Centralny oraz Rezerwa Federalna obniżyły stopy procentowe po 0,5 punktu procentowego. Obecnie główna stopa w USA wynosi 1,5 procent, a w strefie euro 3,75 procent.
Oprócz tych głównych instytucji do działań na swoich macierzystych rynkach przystąpiły również Szwajcarski Bank Narodowy, Bank Kanady, Bank Anglii, Ludowy Bank Chin oraz bank centralny Szwecji - wszystkie obniżyły główną stopę o pół punktu procentowego. Wcześniej redukcji dokonał również bank w Australii.
ZOBACZ TAKŻE:
Decyzja ta ma uspokoić rozchwiane rynku finansowe. Wspólna akcja banków centralnych może przynieść pozytywny efekt na rynkach kapitałowych. Natychmiast po decyzji europejskie indeksy giełdowe zaczęły odrabiać gigantyczne straty z poranka. Podrożała ropa i inne surowce.
O godzinie 13:39 indeks WIG20 notowany był na poziomie 2208 pkt co oznacza wzrost o 0,97 proc. Na minusie nadal jednak znajdują się pozostałe indeksy. Obroty na całym rynku wzrosły do ponad 1,26 mld zł. Kliknij tutaj, aby przeczytać więcej o sytuacji na GPW.
| Komentarz Money.pl |
|
Nastąpiło niesamowite wydarzenie w historii rynków kapitałowych. Banki centralne na całym świecie, jak jeden mąż, zdecydowały się obniżyć stopy. Akcja świadczy o powadze sytuacji. Władze monetarne sięgnęły do najprostszych i zarazem najskuteczniejszych metod. Myślę, że to decyzja chwili, której skutki są w stu procentach przemyślane pod względem swoich konsekwencji. Główna stopa procentowa w USA wynosi już 1,5 procent - mało, bardzo mało. Czy dolar osłabi się jeszcze bardziej? Co z ropą, co z inflacją? Czy ktoś potrafi to teraz wytłumaczyć? Jedno jest pewne - giełdy, jak oszalałe odbiły w górę. WIG z kilkuprocentowych spadków wyszedł na plus. Kontrakty w USA zyskują już ponad 2 procent na wartości. Jedno jest pewne - banki uratowały inwestorów. Na razie, bo ta skoordynowana akcja świadczy o tym, jak poważnego kryzysu jesteśmy świadkami. |
Amerykańska Rezerwa Federalna zgodziła się właśnie na przejęcie jednego z amerykańskich banków przez Chiński Bank Przemysłowo-Handlowy.
Banki też przygotowują się do Euro 2012. W placówkach usytuowanych wokół stref kibiców podczas Euro 2012 ma być wzmożona czujność.
Tylko w jednej instytucji realny zysk z rocznej lokaty przekroczył barierę 1 procenta.
Oblicz przyszłą wartość inwestycji w lokaty bankowe
Kredyt preferencyjny z dopłatami do oprocentowania
Godziny operacji międzybankowych
Re: Cały świat tnie stopy procentowe
Czy wiecie jak banku w USA wykorzystują pomoc? Zamiast przeprowadzać reorganizację, zaostrzać reguły i ciąć koszty kupują za te pieniądze konkurencję! Tak to jest jak pozbawia się rynek prawa Darwina. Pomoc Państwa może uratować wielu ludzi przed bankructwem ale wykonana bezmyślnie i bez woli drugiej strony (banków) doprowadzi do katastrofy na większą skalę.
Re: Cały świat tnie stopy procentowe
Re: Cały świat tnie stopy procentowe
Podrożała ropa
Wystarczą te dwa słowa by zdyskwalifikować autora.
Ropa nie podrożała, lecz jej cena zaczęła powracać na chore poziomy. To znaczy, że przyczyna tego - obniżone stopy - jest działaniem błędnym.
Re: Cały świat tnie stopy procentowe
Podrożała ropa i inne surowce.
Decyzja ta ma uspokoić rozchwiane rynku finansowe.
Re: Cały świat tnie stopy procentowe-tylko nie nasze Matołki !
Skutki żydowskiej ekonomi...
Re: Cały świat tnie stopy procentowe
Dlatego uważam, że draństwem jest okradanie ludzi żyjących z pracy i odkładających oszczędności na skromne emerytury przez Rządy i dawanie pieniędzy właścicielom banków, aby Ci najwięksi spekulanci za dużo nie stracili.
Zarządy instytucji finansowych, które z chciwości nadmuchiwały kredytowe balony i wymyślały coraz bardziej kłamliwe "papiery wartościowe" powinny stracić wszystko. Akcjonariusze tych instytucji za brak nadzoru nad Zarządami i radami nadzorczymi powinni stracić wszystko, pracownicy banków i instytucji finansowych biorący przez lata wysokie premie za nadmuchiwanie portfeli kredytowych powinni stracić wszystko co ukradli depozytariuszom oszczędności swoimi spekulacjami. A tylko klienci banków nie zarabiający w sferze manipulacji finansowej a mający w nich depozyty uciułane z ciężkiej pracy w fabrykach, na budowach, w sklepach i usługach powinni być chronieni i wypłaceni lub stać się posiadaczami weksli terminowych do wykupu przez tych co korzystali na kłamliwej działalności finansowej jeżeli zabraknie ich majątków na zwrot depozytów z tego co odebrane zostanie oszustom winnym doprowadzenia do pęknięcia większości balonów.
A balon bardziej nadmuchany wygląda na większy, ale jeżeli gumy jest w nim mniej i jest gorszej, jakości niż w balonie konkurencji wykonanym z lepszej gumy i posiadającym większą powierzchnię w stanie nienadmuchanym, ale sprzedawanym w stanie ostrożnego nadmuchania, to, który balon lepiej i bezpieczniej kupić dziecku? Każdy rodzic wie jak płacze dziecko, gdy ledwo odejdziemy od straganu a balon już pęka. Więc kto kupił nierozważnie akcje, których wartość na rynku była większa niż wartość realnych aktywów, bo liczono do aktywów udzielone niefrasobliwie kredyty i przyszłe zyski z ich spłaty, to, czemu teraz się dziwi i żąda publicznej pomocy, gdy w pewnym momencie balony zaczęły pękać i w wszyscy widzą, że nie można ich już więcej nadmuchiwać, aby sprzedać je jeszcze drożej, więc ceny za mocno nadmuchanych balonów lecą na łeb w dół. Nie mam nic przeciwko temu, że gracze giełdowi tracą nie napracowali się tylko grali a w sprawiedliwej grze suma wygranych jest równa sumie przegranych. Przecież giełda nie może dawać wszystkim posiadaczom kapitałów stale tylko zysków większych niż nowe wartości z pracy milionów ludzi przy wytwarzaniu
System jest taki, że współwłaścicielami najbardziej nadmuchanych balonów uczyniono największych biedaków, których państwo manipulowane przez bogatych przemocą zmusiło do danin i haraczy na rzecz funduszy emerytalnych.
To samo państwo, usiłuje chronić teraz głupią masę, nie dla tego, że zrobiło mu się żale, ale dla tego, że jeżeli wszystko padnie, i Kowalski straci całą swoją wirtualną emeryturę...
Itd itp. Trochę więcej zrozumienia ludzie...
Cały świat tonie... w pieniądzu
No, kolega Keynesa naprawdę nie lubi skoro opowiada takie dyrdymały. Polecam lekturę podręczników historii myśli ekonomicznej z pierwszego roku ekonomii, albo ewentualnie napisanie własnego podręcznika rewolucjonizującego to zagadnienie ;]
"Jaką receptę na dzisiejszą sytuację miałby Keynes?"
Keynes nie żyje, ale żyje przecież architekt naszego systemu, który zauroczony anglosaskim systemem finansowym kopiował żywcem (na szczęście nie do końca to się udało - dzięki czemu na szczęście nie mamy jeszcze euro) ichnie rozwiązania.
Ciekawe jaką receptę na dzisiejszą sytuację ma Leszek Balcerowicz? Niech nawet będzie, że jest post-keynsistą (i mam nadzieję, że nie pozwie mnie przed sądem o naruszenie dóbr osobistych, bo się nie wybronię).
Keynsizm, w przeciwieństwie do monetaryzmu zakłada dostosowanie ilości pieniądza (głównie poprzez wydatki publiczne), w zależności od ożywienia w gospodarce, a nie stawia na utrzymywanie inflacji na poziomie zbliżonym do zera przy pomocy stóp procentowych i "schładzania gospodarki", co ma na celu głównie nabicie kieszeni sektora finansowego, który "dostosowuje" ilość pieniądza na rynku poprzez udzielanie kredytów, od których pobiera odpowiednie "niedźwiedzie" prowizje, uniemożliwiając rynkowi akumulację środków na czas kryzysu, powodując w efekcie "ostateczny krach systemu korporacji", który to system Keynes by starannie pielęgnował.
Jak widać - nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło.
Ja sobie zdaję sprawę, że wszystkie stosowane systemy są chore (podobnie z partiami politycznymi), gdyż są projektowane i wprowadzane przez psychopatyczne indywidua, budujących swe fortuny na wyzysku ludzi o normalnej psychice, ale mimo wszystko są systemy lepsze i gorsze. Keynsizm jest systemem o tyle lepszym, że łagodzi różnice w dochodach społeczeństwa, podczas gdy monetaryzm stoi na stanowisku utrzymywania w skrajnej nędzy pokaźnej części społeczeństwa, by kapitalista miał tanią siłę roboczą, a jego dochody mogły osiągać szczyty. O tym, jak krótkowzroczne jest to podejście pisze na różnych forach od 2001 r., przewidując rychłe załamanie tego systemu. Teraz właśnie jest ten czas - powiem więcej - teraz dopiero zaczyna się walić.
NIC TO NIE ZMIENIA!!!
Obawiam się że cieńcie stóp bedzie okazją do zamknięcia pozycji.
Podobny efekt mieliśmy tak nie dawno - Plan Paulsona
Spójrzmy na dzisiejsze informacje:
- USA ; deficyt federalny wyniósł 432 mld. dolarów,
- Europa - UK- W zamian za 50 mld funtów rząd UK uzyska udziały w ośmiu bankach: Abbey, Barclays, HBOS, HSBC, Lloyds TSB, Nationwide Building Society, Royal Bank of Scotland i Standard Chartered. - nacjonalizacja banków ( kopia USA)
- Mediolan - zawieszenie kurs Unicredit , zapowiedz zwolnienia 700 osób w celu oszczędnośi.
Dzisiejsz decyzja banków nie rozwiązuje nic , nie wprowadza nic nowego. Potwierdza jedynie wielkość kryzysu.
Zbliża się publikacja wyników fin firm.
Proponuję przyjrzeć się sprzedaży detalicznej.
Spadek sprzedaży detalicznej = mniejsze zyski firm, trudności z sprzedażą produktów = wzrost bezrobocia = słaby PKB
Wczoraj akcje TOYOTY potaniały o 11,6% po jak jedna z gazet napisała , że koncern obniż prognozę zysku AŻ O 40%.
Jaki efekt bedzie gdy w USA kluczowe firmy beda publikować gorsze wyniki fin. od pronozowanych?
Re: Cały świat tnie stopy procentowe
Re: Banki centralne tną stopy